Mam mały problem który mnie irytuje.Otóz w piwnicy znalazłem taka ładna metalową rurke długosci 66cm.Na początku sobie stała w kącie w domu.Pózniej zamontowałem ja w moim pokoju w progu i słuzy teraz jako drazek do podciagania.I tu sie zaczyna kłopot-wstyd sie przyznac ale na drazku podciagne sie dwa góra trzy razy
...Chce sie podciagac wiecej razy.Napiszcie mi jakie cwiczenia mam robic zeby poprawic swój "rekord".
ps.
Taki drazek to niezła sprawa.Wczoraj jakis bachor piętro wyzej biegał po domu i skakał -przez niego nie mogłem zasnac.wqrwiłem sie podciagnełem sie na drązku , wygiełem tułów i zaczałem napie***** z całej siły nogami po suficie
.Cóz więcej napisze -bachor do dzisiaj nie biega........
a mnie bola nogi
...Chce sie podciagac wiecej razy.Napiszcie mi jakie cwiczenia mam robic zeby poprawic swój "rekord".
ps.
Taki drazek to niezła sprawa.Wczoraj jakis bachor piętro wyzej biegał po domu i skakał -przez niego nie mogłem zasnac.wqrwiłem sie podciagnełem sie na drązku , wygiełem tułów i zaczałem napie***** z całej siły nogami po suficie
.Cóz więcej napisze -bachor do dzisiaj nie biega........
a mnie bola nogi
"Młode Wilki Beda Zawsze Razem Isc Ku Przeznaczeniu..."
Krzysztof Piekarz
