witam wszystkich!
Zapewne temat ten był porusznay wiele razy ale proszę o pomoc!!!
Trenuje od kilku lat i stałem sie maniakiem przerzucania żelastwa i ciężko życ mi bez dnia nie zakończonym ostrym przemęczeniem mułów, a tak już się dzieje od miesiąca, od kiedy to mój bark padł ofiarą kontuzji!!!
Problemy z barkiem rozpoczęły się już kilaka lat temu, raz kontuzja trwała 8 miechów, teraz bardzo zależy mi by tego uniknąc(chciałbym prędko wrócic na siłownie). Może macie jakis sposób, nie wiem, słyszałem że kolagen i takie tam ale czy to działa?, szkoda wyerzucac kasę w błoto!!!
z góry dziękówa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zapewne temat ten był porusznay wiele razy ale proszę o pomoc!!!
Trenuje od kilku lat i stałem sie maniakiem przerzucania żelastwa i ciężko życ mi bez dnia nie zakończonym ostrym przemęczeniem mułów, a tak już się dzieje od miesiąca, od kiedy to mój bark padł ofiarą kontuzji!!!
Problemy z barkiem rozpoczęły się już kilaka lat temu, raz kontuzja trwała 8 miechów, teraz bardzo zależy mi by tego uniknąc(chciałbym prędko wrócic na siłownie). Może macie jakis sposób, nie wiem, słyszałem że kolagen i takie tam ale czy to działa?, szkoda wyerzucac kasę w błoto!!!
z góry dziękówa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pij mleko-będziesz WIELKI
Krzysztof Piekarz
no wiec tak: byles u lekarza jak miales tamtą kontuzję co trwala 8 miechów ?? jesli tak to co lekarz stwierdził i jak ją wyleczyles ??
może pomoże.