Odniosę się jeszcze do zdania
o Aikido.
Aikido powstało w określonych uwarunkowaniach kulturowych.
W aspekcie technicznym jest to wariant Daito ryu JJ. Sztuki powołującej się na XII w. korzenie. Ten sposób walik został stworzony dla wojownika który większość czasu poświęcał treningowi walki mieczem. Miał odruchy właściwe dla walki mieczem ( więc głupio było by go ich oduczać ).Należy pamiętać że wtedy walka wręcz to był ewenement ( bo samurai to paranoik nie rozstający się z mieczami

). Jeżeli już do walki wręcz doszło ( utrata miecza lub włuczni , czy konieczność wzięcia jeńca żywcem )to istniało duże prawdopodobieństwo że przeciwnik jest ubrany w zbroję ( dlatego bardziej ceniono dźwignię niż uderzenie ).Sztuka ta uczy rozwiązywać sytuacje uchwytów mających ograniczyć możliwość użycia miecza itp.
Żądanie by ktoś kto ćwiczy tego typu rzeczy rywalizował na ringu bokserskim to zupełne nieporozumienie.
Nawet jeżeli chodzi o walki w samym Aikido ( było coś takiego ale się nie przyjęło )to ten repertuar techniczny się do tego nie nadaje.
Dźwignie na małe stawy mają małą tolerancje naprężeń. Jak dobrze zaboli to jest kontuzja. Dlatego niema ich w sportach dopuszczających dźwignie.
Ponadto techniki tego typy dało by się zrobić na kimś kto ich niezna , zakładają one niejako zaskoczenie przeciwnika manewrem zejścia z lini ataku jeżeli przeciwnik atakuje uderzając z zaburzeniem równowagi w kierunku ciosu. A to z regóły się nie zdaża dobrze wyszkolonym uderzaczom.
Kiedyś te techniki wychodziły bo były nieznane , a walka wręcz stała na dalekim miejscu wśród priorytetów wyszkolenia wojownika.
Aikido jest piękną sztuką
WALKI i to jest już wystarczający argument za jej kultywowaniem.
Zmieniony przez - danbog w dniu 2005-08-01 19:33:16