SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

"sporty walki" a "sztuki walki"

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 6622

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 496 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 4333
W trakcie czytania postów takowa refleksja mnie się nasunęła:
Sporo bałaganu w niektórych dyskusjach na forum wynika z faktu, że ciężko jest często odróżnić od siebie sztuki i sporty walki. Pojęcia te znaczą co innego dla różnych osób.
Po co zatem w ogóle je odróżniać???

Tradycjonaliści (niektórzy) lubią walić kwiatki w stylu: "prawdziwa sztuka walki to nie sport; to się nawzajem wyklucza; sztuka walki - cacy, sport walki - be itp."
Sportowcy (też niektórzy) lubią z kolei zasunąć np. coś w stylu: "bjj (judo, boks, zapasy... - wstaw dowolne) to sport walki, a nie sztuka walki i dlatego jest lepszejsze niż te całe sztuki walki, itd."

Jak dla mnie te podziały są w 99% procentach sztuczne, mylące i szkodliwe.


Czym różni się na dobrą sprawę sztuka walki od sportu walki?

Weźmy za przykład dyscyplinę (na razie tylko podwórkową, ale - kto to wie - w przyszłości może i olimpijską): plucie na odległość.
Jeśli ktoś ćwiczy plucie coby w zawodach podwórkowych wystartować z zamiarem sięgnięcia po mistrzowski laur - uprawia sport. Jeśli z kolei doskonali się w pluciu na odległość po to, żeby pluć coraz dalej i dalej, ale ani mu w głowie zawody i rywalizacja z kolegami - to uprawia on tę zaszczytną dyscyplinę jedynie jako sztukę. (Kto wie, może nawet w celach samoobrony, wszak w burzliwych czasach przedszkola i pojedynki na plucie się zdarzają).

Podobnie rzecz ma się z jakimkolwiek sportem walki, czy też sztką walki.
Może być ona/on uprawiana jako sport, lub jako sztuka właśnie. (Chodzi tu oczywiście o sztukę w rozumieniu dalekowschodnim - czyli dążenie w danej dziedzinie do perfekcji i ciągłe samodoskonalenie się w niej).

Np. adept taj-chi, który trenuje po to, żeby pokazać piękną formę na zawodach kung-fu i zdobyć tam pierwsze miejsce w konkurencji form jest sportowcem. Dla niego taj-chi jest sportem. Zatem nawet ono sportem być może.
A weźmy np. taki typowy "sport walki" jak boks. Człowiek, który uprawia boks nie mając najmniejszego zamiaru startować w zawodach (nawet klubowych), mając w nosie rywalizację sportową, za to czerpiąc maks satysfakcji z tego, że doskonali swoje bokserskie umiejętności i traktując sparingi jedynie jako formę sprawdzenia swojego aktualnego poziomu, uprawia boks jako sztukę walki, a nie jako sport. Zatem nawet boks może być sztuką walki.

Skoro zatem tylko od naszego indywidualnego podejścia zależy, czy to co trenujemy jest sztuką walki, czy sportem walki, czy jednym i drugim jednocześnie - to po co te sztuczne rozróżnienia i toczenie z pianą na ustach dyskusji o wyższości sportów walki nad sztukami walki i odwrotnie??? To się mija z celem.
A co Wy o tym sądzicie?
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 2690 Wiek 32 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 15691
Jak dla mnie Sztuką walki jest tworzenie czegoś pięknego pod względem wizualnym i uprawianego dla piękna idei i samego siebie. Zaś sport walki jest po prostu sportem, czyli czymś pospolitym, na czym zbija sie w dzisiejszych czasach kase. Nie wiem czy to, co napisałem ma sens, ale już 4h siedzę przy lekcjach i już nie myślę
Chciałem jeszcze dodać że mozna ćwiczyć sport walki a oddzielnie to samo ale jako sztukę

Zmieniony przez - TOXYN w dniu 2005-02-28 23:35:30
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 12 Napisanych postów 2901 Wiek 38 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 37558
TOXYN nie zgodze się z tobą. Sztuka walki, sport walki, to określenia znaczące to samo. Jeżeli już to przyjąłbym taką teorie, że wszystkie te dyscypliny (akida, boksy, śmoksy) to sztuki walki, a niektóre z nich uprawiane są jako sporty kontaktowe.
Jednak genaralnie dla mnie to tylko nazwy znaczące to samo- aktywnośc fizyczna jest sportem jeżeli jest element rywalizacji, przy czym nie musi być to rywalizacja człowieka z drugim człowiekiem, może być to rywalizacja człowieka z samym sobą.




Zmieniony przez - natolin w dniu 2005-02-28 23:44:30
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 496 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 4333
Problem więcej filozoficznej natury :

Czy rywalizacja człowieka z samym sobą to sport?
A czy jest ona w ogóle możliwa? Czy można RYWALIZOWAĆ z samym sobą, czy raczej będzie to już po prostu samodoskonalenie?
No i (tak na marginesie) - czy każda rywalizacja z drugim człowiekiem w zakresie aktywności fizycznej jest automatycznie sportem?

Jak dla mnie - trzy razy NIE...
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 52 Napisanych postów 11379 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 47331
ja uzywam tego zamiennie choc najogolniej mozna powiedziec sztuka walki to filozofia zycia cos z czym wiazemy plany na cale zycie i nie jako zyjemy dla niej a sport walki to cos co traktujemy jako albo sposob zarobkowania albo forme rekreacji taka jest moja teoria na ten temat

Były moderator w Stylach Tradycyjnych Uderzanych i MMA oraz byly czlonek "Elity"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 2690 Wiek 32 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 15691
Ja sie zgodzę z Kosą mniej więcej o to mi chodziło
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10867 Napisanych postów 49611 Wiek 27 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 57816
Rywalizacja sportowa jest forma treningu.
A caly ten temat swego czasu dokladnie opisalem w Budokanie i tam odsylam.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
OloKK www.olokk.pl
Ekspert
Szacuny 119 Napisanych postów 34575 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 195972
Zapytasz się Kowalskiego, czy uprawia jakiś sport. Być może usłyszysz "Tak, uprawiam jogging"

Sam stosuję te dwa terminy zamiennie. Jeśli mam być szczery to w moim odczuciu wspomniany tajczijowiec () robiący formy dla siebie nie uprawia sztuki walki. Czemu? A jak ma uprawiać sztuki walki jak nie walczy? Sztukę form, owszem, ale nie sztukę walki. Podobnie rzecz ma się z aikidokami, tsunamistami itp. Jeśli nie walczą, to w moich oczach sztuki walki nie uprawiają. Już bardziej sport
Artysta wojenny (tak, lubie to określenie ) pokazuje swoją sztukę własnie przez walkę. Jeśli robi tylko formy, bądź robija twarde przedmioty, to nie jest dla mnie artyską od walki, tylko artystą od form, tudzież rozbijania twardych rzeczy

OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

http://facebook.com/olokk
http://olokk.pl  http://bng-studio.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 496 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 4333
A jeśli On (ów wspominiany tajczi-owiec, aikidoka, tsunamista, wado-ryu-ista, daito-ryu-ista czy jakikolwiek inny "tradycjonalista") nie walczy sportowo, ani sparingowo, (nigdy i pod żadnym pozorem - no bo, np. zasady ma takie), ale za to walczył wielokrotnie np. na ulicy wykorzystując w samoobronie swoje umiejętności? (Np. pracuje w spelunie na bramce, jest policjantem, ochroniarzem, lub coś w tym rodzaju.)
To wtedy trenuje On według Ciebie 'sztukę walki', czy też nie trenuje?

A jeśli On nie walczył nigdy sportowo, ani sparinogowo, ale raz (jeden jedyny) został napadnięty w parku przez jakiegoś agresywnego zadymiarza i obronił się przed nim używając swoich wytrenowanych umiejętności (i właśnie głównie dzięki nim obronić mu się udało), to trenuje On 'sztukę walki', czy jej wg Ciebie nie trenuje?

To tak, gwoli przemyślenia...
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 12 Napisanych postów 2901 Wiek 38 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 37558
Yojimbo szukasz dziury w całym. Co za różnica co trenuje, ważne że umie przy******lić
Takie filozoficzne zastanawianie się nad znaczeniem każdego określenia jest hmm... stratą czasu
Ludzie określają często terminem sztuka coś trudnego, czemu trzeba poświęcić troche czasu i jest to pojęcie, które można odnieśc do każdej dziedziny. A czy ktoś powie że trenuje sztuke walki czy sport walki, to co mnie to tak naprawde obchodzi.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10867 Napisanych postów 49611 Wiek 27 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 57816
Jezeli ktos cos cwiczy, ale nawet nie sparuje to na ulicy jest szmata do bicua. I tyle. No chyba ze od piaskownicy byl fajterem, a teraz cwiczy kata zeby lepiej grac u Misiuny.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Pilne

Następny temat

Rękawice bokserskie - problem z expolatacją/konserwacja

whey deli