No właśnie ja martwego nie robie bo przyatakowyły mnie bóle właśnie w dolnym odcinku kręgosłupa tak jak mówi banan. Ćwicze na siłowni przez 1,5 roku i nigdy w życiu martwego nie robiłem. Postanowiłem sobie go wprowadzić do treningu no i pierwszy trening 100kg 3x10 na prostych nogach
mówie nie jest źle jak na pierwszy raz ale zrobiłem ze 3 treningi i normalnie strasznie mnie zaczeło boleć, teraz jest troche mniej ale jeszcze boli szczególnie jak robie brzuszki w ćwiczeniu, leże i podczas opuszczania i podnoszenia wyprostowanych nóg do kątu prostego. Wtedy to ostro czuje ten ból. No i przestałem ćwiczyć martwy 
mówie nie jest źle jak na pierwszy raz ale zrobiłem ze 3 treningi i normalnie strasznie mnie zaczeło boleć, teraz jest troche mniej ale jeszcze boli szczególnie jak robie brzuszki w ćwiczeniu, leże i podczas opuszczania i podnoszenia wyprostowanych nóg do kątu prostego. Wtedy to ostro czuje ten ból. No i przestałem ćwiczyć martwy 

