Szacuny
0
Napisanych postów
48
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
403
Piszę ten post gdyż sam doświadczyłem zjawiska zwanego "wiarą w siebie". Gdy zaczynałem mając 14 lat biegi, szóstkę weidera i inne bez wiary nie było większych efektów. Od jakiegoś miesiąca uwierzyłem w siebie i prosze już w wieku prawie 15 lat podnosze 50 kg (przy wysiłku 2 razy), jestem szybszy. Nadal szukam jakiejś odpowiedniej dietki, oraz ćwiczeń na kondyche którą i tak mam słabą. Siłownia nie wypaliła, i ćwiczę w domku. Co wy o tym sądzicie?
Szacuny
15
Napisanych postów
3579
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
28289
Rozpoczynając trening kulturystyczny, powinno sie mieć ogólnie zarysowaną wizję co się chce prze ów trening osiągnąć, a o wierze w rezultaty to juz chcba wspominac nei musze???
Szacuny
42
Napisanych postów
6988
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
52689
eh a ja myslalem ze to jakis topic religijny - przysiady z trotylem dla muzulmułow i inne , a tu niespodziewanka. Nie od dzis i nie od wczoraj wiadomo, ze w treningu duza role odgrywa nastawienie psychiczne
Szacuny
7
Napisanych postów
437
Wiek
40 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
9307
hehe na poczatku zawsze jest fajnie po jakims czasie jednak gdy czlowiek boryka sie z problemami zdrowotnymi natury rodzinnej itp. zycie juz nie wydaje sie takie fajne
chodz trening daje zycie a zycie daje trening .. i czasami staram sie tego trzymac ;)
jak i motta wielkiego Joe Weidera