Zainteresowałem się kultyrystyką jakies 1.5 roku temu i jak kazdy młody ambitny "kulturysta" chciałem jak najszybciej zdobyć mase i rzeźbe więc ćwiczyłem 6 razy dziennie po 2.5 godziny.
Niby wszystko ładnie super ale zrobiłem największy bąd jaki mogłem zrobic:
ćwiczyłem wszystkie partie mięśniowe w jeden dzień, przez co organizm nie miał szans się zregenerowac więc co za tym idzie mieśnie nie mogły rosnąć. Pół roku później zdałem sobie sprawe z tego że coś jest nie tak. Tyle ćwiczeń a tak słabe efekty (no i mało jadłem bo chciałem miec rzeźbe). ZAczołem ćwiczyć 2 razy w tygodniu jedna partię mięśni i jeść o 1000cal więcej a za następne pół roku efekty były trzy razy większe jak po pierwszej połowie roku.
Napisałem ten post poniewaz wiem że wiele młodych entyzjastów sportów siłowych w ten sposób zaczyna (chćby mój kolega co miał ten sam problem co ja). Trening wymaga wiele czasu i poświęcenia nie mozna go tak marnowac:)
Niby wszystko ładnie super ale zrobiłem największy bąd jaki mogłem zrobic:
ćwiczyłem wszystkie partie mięśniowe w jeden dzień, przez co organizm nie miał szans się zregenerowac więc co za tym idzie mieśnie nie mogły rosnąć. Pół roku później zdałem sobie sprawe z tego że coś jest nie tak. Tyle ćwiczeń a tak słabe efekty (no i mało jadłem bo chciałem miec rzeźbe). ZAczołem ćwiczyć 2 razy w tygodniu jedna partię mięśni i jeść o 1000cal więcej a za następne pół roku efekty były trzy razy większe jak po pierwszej połowie roku.
Napisałem ten post poniewaz wiem że wiele młodych entyzjastów sportów siłowych w ten sposób zaczyna (chćby mój kolega co miał ten sam problem co ja). Trening wymaga wiele czasu i poświęcenia nie mozna go tak marnowac:)
Krzysztof Piekarz

? Nic nie jedzac /etc?

