Pomiędzy newsami o gwałtach, pobiciach, handlu sterydami i znęcaniu nad partnerkami przez zawodników NPC/IFBB PRO przedstawiamy news z naszego podwórka… Fit celebryta Qczaj "kołcz rzyci", który zdobywa coraz większą popularność w sieci, zwłaszcza wśród wielu “madek”, przyznał się do tego, że był uzależniony od sterydów.

Na łamach Onetu żal ściska mu poślady podziurawione igłami jak sito. W końcu przyznaje się do dopingu, więc pupa była "kłuta". Możemy zastanawiać się...czy tylko przez igły? W wywiadzie udzielonym dla Onetu powiedział, że przez sterydy rozwalił sobie gospodarkę hormonalną i do dziś ją naprawia. Zwierzył się też, że od dziecka był szykanowany ze względu na niski wzrost (165 cm) i miał z tego powodu myśli samobójcze. Oprócz uzależnienia od sterydów, przyznał się także do nadużywania alkoholu w przeszłości. Powiedział też, że mówi o tym otwarcie, bo w przeciwieństwie do innych nie buduje sztucznego wizerunku i jest po prostu szczery. Czyżby? Naszym zdaniem to kolejny zabieg marketingowy, który ma na celu przypomnieć o sobie, czego z resztą próbował ostatnio. Wtrącił się między wódkę a zakąskę w sprawie z wypadkiem, który spowodował Mateusz z Fit Loversów. Chciał wyjść na tego dobrego, a niestety w oczach wielu osób, po prostu się skompromitował. Pisaliśmy o tym tutaj:

Qczaj vs Fit Loversi - kolejna afera w branży

Źródło: plejada.pl