SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Przewlekłe zapalenie prostaty

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 807066

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 705 Napisanych postów 4379 Wiek 50 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 75808
Z ciekawostek: zapalenie prostaty miałem 2 razy, raz w wieku 30 lat (8 miesięcy leczenia), drugi raz gdy miałem lat 41 (2 lata, 6 razy antybiotyki), pozostały jakieś małe zwapnienia :)

Gdy miałem 47 znowu zaczęły się uczucia parcia na mocz, myślałem, że znowu k******* wraca, ale okazało się ,ze to niewielka przepuklina pachwinowa, a te suki czasem działają na pęcherz.
Po operacji objawy zniknęły.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 11 Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 338
Lopez_A
Jeszcze dodam, dlaczego musisz mieć kaca. Bo to właśnie aldehyt octowy powoduje złe samopoczucie, czyli chcę abyś miał pewność, że ta 'trucizna' działa na twój organizm. A jak każda trucizna, na coś szkodzi a na coś pomaga...


Jeżeli po alko jest poprawa np. na 1 dzień to co to oznacza ? Alko zabija te bakterie czy powoduje rozluźnienie ?

To co piszesz ogólnie ma sens bo u mnie pierwsze problemy zdrowotne to reflux i potem brałem pół roku ipp od gastrologa. Później były zaparcia i bulgotanie w jelitach. Na samym końcu pojawiło się pieczenie cewki moczowej. Wygląda jakby poleciało jakieś domino zdrowotne... Co ja nie brałem już na to wszystko.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 13 Wiek 47 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 39
Nie wiem co to oznacza, ale efekt poprawy trwa dłużej niż 'rozluźnienie' u mnie bardziej 36-48h. Ja sobie tłumaczę, że proces rozkładu alkoholu reguluje PH w układzie moczowym / napewno zabija też bakterie.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 11 Na forum 2 lata Przeczytanych tematów 338
Lopez_A
Nie wiem co to oznacza, ale efekt poprawy trwa dłużej niż 'rozluźnienie' u mnie bardziej 36-48h. Ja sobie tłumaczę, że proces rozkładu alkoholu reguluje PH w układzie moczowym / napewno zabija też bakterie.


Sprawdzałeś PH moczu gdy masz zły stan i dobry ? Ja upatruję też tutaj jakiś powiązań bo u mnie PH moczu ciągle 5,5 niby to jest w normie ale jest to odczyn kwaśny co może podrażniać cewkę. Próbowałem podnosić PH ale nie mogę utrzymać na tyle długo żeby sprawdzić czy to mi pomaga.

Ocet jabłkowy zakwasza żołądek i są na to inne mocniejsze prepraty. Kiedyś miałem polecenie od naturopaty Betaine HCL bo mam ciągle niedokwaszony żołądek.

Sprawdzę za jakiś czas i zobaczymy.
1
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1 Na forum 225 dni Przeczytanych tematów 104
Witam Panowie. Zwracam się z prośbą o pomoc. Mam 31 lat. Od Czerwca 2024 podejrzewam u siebie zapalenie prostaty ale jako że jestem cholernym czubkiem to oczywiście tłukę sobie do głowy nowotwory i niewiadomo co.

Krótkie kalendarium:

- Czerwiec 2024 krew w nasieniu, różowe smugi
- Wrzesień 2024 to samo
-Grudzień 2024 podobnie z tym że krew jakby żywsza, bardziej czerwona.

I teraz przechodzimy do kolejnego etapu

- 9.03.2025 sporo krwi w spermie
Tutaj robię USG prostaty i jąder oraz badanie per rectum - wszystko w normie

26.03.2025 znów dużo krwi w spermie
- robię MRI prostaty i PSA - na Mri w opisie informacja k stanie zapalnym - poza tym wszystko dobrze, PSA oczywiście idealne.

I od tego momentu miałem przerwę do grudnia 2024.

16.12.2025 krew w spermie i po raz pierwszy utrzymuje się 3 dni (w poprzednich przypadkach znikała praktycznie od razu)

No o dzisiaj czyli 1.01.2026 - krew pojawiła się nie wmieszana w spermę jak zwykle tylko wytrysk był czysty a za nim dopiero z penisa zaczęła wylatywać świeża krew. Dodam że wczoraj wieczorem odbyłem stosunek i wszystko było okej. Przyznam że zaniepokoiła mnie ta zmiana objawu czyli wyciek czystej krwi za spermą.

Przechodząc do meritum - prócz tej okresowej krwi nie mam innych objawów, żadnej krwi w moczu, żadnego bolu pieczenia czy dyskomfortu przy stosunku czy przy oddawaniu moczu, i moje pytanie do was, czy mieliście podobne objawy, czy powinienem iść w kierunku robienia wymazów i antybiotykoterapii na prostatę czy może raczej w kierunku cystoskopii i badania cewki moczowej.

Dodam na koniec że w kwietniu zeszłego rocku robiłem posiewy moczu i spermy i wyszły ujemne. Jutro mam zamiar zrobić badanie ogólne moczu.

Nie wiem czy to może mieć jakieś znaczenie, ale miałem w przeszłości klykciny spowodowane HPV, robiłem test, wyszło HPV 6, ale udało mi się je wyleczyć po rocznej walce, i od tamtej pory, jestem zaszczepiony 3 dawkami Gardasilu.

Prócz tego jestem starym hemoroidowcem, choruje na nie od 22 roku życia.


Ogólnie jak można zauważyć z tego postu jestem panikarzem, gdy miałem pierwszy raz hemoroidy w wieku 22 lat to biegałem i szukałem raka jelita, lekarze pukali się w czoło, ale do mnie nie docierało, z tą krwią w nasieniu mam podobnie. Czasem sam z siebie się śmieje że muszę mieć jakiś problem w życiu, a jak go nie mam to sobie znajdę :)
Pozdrawiam.





Zmieniony przez - Kamil13216 w dniu 2026-01-01 22:40:05

Zmieniony przez - Kamil13216 w dniu 2026-01-01 22:42:23

Zmieniony przez - Kamil13216 w dniu 2026-01-01 23:24:45
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1 Wiek 224 dni Na forum 223 dni Przeczytanych tematów 256
Witam wszystkich użytkowników forum
Jestem 38 letnim meżczyzną który od 4 lat choruje zapalenie prostaty. Zaczęło się nagle nocą w listopadzie 2021 roku obudził mnie silny ból jąder i prącia, po wizycie u urologa który stwierdził że mam zapalenie prostaty dał mi antybiotyk biseptol 960 po którym dolegliwości ustępowały lecz pojawiły się dziwne objawy uboczne czyli czerwone worki pod oczami oraz czułem że nie panuje nad swoim ciałem  dlatego odstawiłem ten antybiotyk i udałem się na ponowną wizyte u urologa. Po poinformowaniu lekarza o skutkach ubocznych tego biseptolu lekarz zapisał mi levoxacyne po której nie było żadnej poprawy a do tego pojawiły się skutki uboczne w postaci osłabienia ścięgien w kolanach więc odstawiłem tą levoxe i poinformowałem lekarza o tych skutkach ubocznych oraz braku poprawy więc lekarz zapisał mi antybiotyk cipronex 500 po którym objawy zaczęły ustępować oraz nie było żadnych skutków ubocznych. Cipronex stosowałem około 2 miesiące do końca czyli aż do ustąpienia objawów. Po zakończeniu leczenia wykonałem badanie posiewu moczu, posiewu nasienia oraz wywazu z cewki i wyniki wyszły jałowe. Ze strony prostaty nie odczuwałem żadnych dolegliwości ze strony prostaty przez 2 lata aż do listopada 2023 roku kiedy to nastąpił nawrót choroby i tym razem został od razu zastosowany antybiotyk cipronex 500 na okres 2 miesięcy po którym objawy ustąpiły całkowicie a badania moczu i nasienia oraz wymazu z cewki wyszły jałowe. Natomiast w listopadzie 2024 roku dolegliwości powróciły jak bumerang i znowu cipronex 500 na 2 miesiące po którym dolegliwości ustąpiły a badania wyszły jałowe. Niestety nawrót choroby nastąpił już w czerwcu zeszłego roku i znowu cipronex na 2 miesiące ustąpienie dolegliwości a badania wykonane we wrześniu wyszły jałowe. Niestety nawrót choroby nastąpił po miesiącu bo w pazdzierniku zeszłego roku a cipronex który brałem przez okres 2 miesięcy owszem na prostate pomógł gdyż dolegliwości ustąpiły lecz w trakcie leczenia dostałem zapalenia pęcherza więc została zwiększona dawka cipronexu na 3 w ciągu doby czyli co 8 godzin po której dolegliwości ze strony pęcherza ustąpiły lecz po zakończeniu antybiokoterapi w ciągu 3 dni nastąpił nawrót zapalenia pęcherza. Z racji tego że urolog u którego się leczyłem wziął sobie dłuższy urlop z okazji świąt to udałem się do innego znanego urologa z krakowa ale nie tego najdroższego który kazał mi odstawić wszystkie leki na okres 21 dni, a następnie zrobić badania w bad baku czyli posiew moczu posiew nasiesia oraz wymaz z cewki. Do bad baka dzwoniłem i Pani która ze mną rozmawiała powiedziała mi że wystarczy 10 dni przerwy od wszelkich leków ale z racji że zna tego urloga u którego byłem i robią antybiagram pod niego to zaleca mi czekać 21 dni tylko że dolegliwości ze strony pęcherza coraz bardziej nasilają się a prostata też czasem zaboli i nie nie wiem już co robić, czy czekać te 21 dni czy iść do swojego urologa po cipronex, a po za tym odnosze wrażenie że ten mój lokalny urolog nie potrafi tego leczyć skoro dolegliwości nawracają. Ale z drugiej strony cipronex pomaga jak ręką odjął poprawa jest odczuwalna w ciągu 2- 3 dni więc jestem w kropce i nie wiem już co robić dlatego postanowiłem napisać na tym forum.

A po za tym bardzo dziwi mnie jeszcze że ci wybitni lekarze z krakowa oraz panie z bad baku każa odstawiać wszystkie leki nawet wit c czy choćby np tran na tak długi czas. A po za tym któryś z tych znanych krakowskich lekarzy od proststy otworzył oddział bad baka w krakowie. Ale w krakowskim bad baku tylko pobierają materiał do badań, a ile godzin to leży i w jakich warunkach oraz jak długo te próbki oraz w jakich warunkach i jak długo jadą te próbki potem do warszawy to wiedzą tylko ci którzy się tym zajmują. A po za w krakowiskim oddziale bad baka badania są 2 razy droże niż w warszawskim bad baku pomimo tego że tylko pobierają tam próbki a wiozą je do badania do warszawy.
...
Napisał(a)
Początkujący
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1 Napisanych postów 18 Wiek 1 rok Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 110
Obiecywałem że po roku dam sprawozdanie z masażu prostaty - czy działa w przewlwkłym zapaleniu prostaty. Odpowiedź po ponad roku jest tak, że nie wiem czy działa. Raczej nie działa, chyba że robiłem to za słabo.
Tyle zeżarłem już antybiotyku Nolicinu (powtarzane kuracje przy zaostrzeniu dolegliwości) że dostałem zaopalenia ścięgna (najczęściej u palców rąk, a czynnikiem wywołującym jest jakieś większe obciążenie danego ścięgna).
Moje wnioski po kilku latach zapalenia prostaty:
1. Nolicin mi pomagał, ale obecnie mam po nim nawrotowe zapalenie ścięgien. Więc odradzam stosowanie go co kilka miesięcy.
2. Chyba jestem hipochondrykiem (tzn na pewno jestem) - zbyt poważnie interpretuję objawy - ból i krew w nasieniu. Obecnie się do tego zdystansowałem i mam te objawy w dupie (dosłownie i w przenośni) i odczuwam mniej dolegliwośąci!!! Inaczej mówiąc panikowałem (zbyt poważnie) interpretowałem swoje autentyczne dolegliwości/ objawy.
3. Ciekawostka: przy infekcji grn dróg oddechowych wziąłem flegaminę (ambroksol) przez kilka dni 3x1` tbl dziennie. Ból się zmniejszył, wydzielina z prostaty (końcówka wytrysku) przestała być galaretą. Może to przypadek.
Z przewlwkłym zapaleniem prostaty da się żyć. Trzeba z tym na początku powalczyć, a jeśli brak poprawy, to olać.
Mi bardzo szkodziły gorące okłady w okolicę krocza. Od tego zapalenie bardzo się nakręcało.
Teraz były duże mrozy -20 stopni, chodziłem bez kaleson i nic się nie pogorszyło.
Pieprzyć prostatę i nie wymyślać d****nych terapii, jakie tu wiele osób tworzy...
Ja się przyzwyczaiłem do lekkiego/średniego bólu...
Nie przesadzajcie z Nolicinem lub innymi fluorochinolonami.


Zmieniony przez - prostata w dniu 2026-02-08 14:20:25
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 9 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 103
Z moich kilkuletnich obserwacji na moim przykładzie muszę powiedzieć że znacznie gorzej się czuje( dyskomfort prostaty uczucie parcia na oddanie moczu) po zjedzeniu dużej ilości cukrów, wypiciu gazowanych napoi (w szczególności piwa). Następstwa takiej diety powodują u mnie wzdęcia i mam wrażenie że jelita podrażniają mi układ moczowy. W momencie kiedy zaczynam unikać słodyczy/piwa/alkoholu moje życie staje się lepsze chociaż i tak nie jest regułą w 100%
...
Napisał(a)
Początkujący
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1 Napisanych postów 18 Wiek 1 rok Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 110
Obiecywałem że po roku dam sprawozdanie z masażu prostaty - czy działa w przewlekłym zapaleniu prostaty. Odpowiedź po ponad roku jest taka, że nie wiem czy działa. Raczej nie działa, chyba że robiłem to za słabo.
Tyle zeżarłem już antybiotyku Nolicinu (powtarzane kuracje przy zaostrzeniu dolegliwości), że dostałem zapalenia ścięgna (najczęściej u palców rąk, a czynnikiem wywołującym jest jakieś większe obciążenie danego ścięgna).
Moje wnioski po kilku latach zapalenia prostaty:
1. Nolicin mi pomagał, ale obecnie mam po nim nawrotowe zapalenie ścięgien. Więc odradzam stosowanie go co kilka miesięcy. Jedna kilkutygodniowa terapia i koniec - nie powtarzać tych terapii.
2. Chyba jestem hipochondrykiem (tzn na pewno jestem) - zbyt poważnie interpretuję objawy - ból i krew w nasieniu. Obecnie się do tego zdystansowałem i mam te objawy w dupie (dosłownie i w przenośni) i odczuwam mniej dolegliwośąci!!! Inaczej mówiąc panikowałem (zbyt poważnie) interpretowałem swoje autentyczne dolegliwości/ objawy. Dlatego że jestem hipochondrykiem, latałem do lekarzy i domagałem się leczenia. No to dostawałem antybiotyk. No to się doigrałem i mam nawrotowe zapal scięgień po nolicinie.
3. Ciekawostka: przy infekcji grn dróg oddechowych wziąłem flegaminę (ambroksol, który rozrzedza wydzielinę w drogach oddechowych) przez kilka dni 3x1` tbl dziennie. Na zapalenie zatok pomogło, ale też ból prostaty się zmniejszył i wydzielina z prostaty (końcówka wytrysku) przestała być galaretą. Może to przypadek, a może nie. Ambroksol jest nietoksyczny, więc poobserwuję ten temat.

Z przewlekłym zapaleniem prostaty da się żyć. Trzeba z tym na początku powalczyć, a jeśli brak poprawy, to olać. Spokojnie obserwować siebie. Raz będzie lepiej, raz gorzej. Po terapię sięgać, jeśli jesteście pewni że jest dużo gorzej (i tu problem, bo hipochondryk jest przekonany o tym, że jest bardzo źle, gdy źle nie jest...). Ja w nocy mam czarne myśli. Jeśli w nocy mnie boli, a w dzień nie jest źle, to znaczy, że to tylko moja psychika...
Mi bardzo szkodziły gorące okłady w okolicę krocza. Od tego zapalenie bardzo się nakręcało, aż do zapalenia pęcherza moczowego włącznie.
Teraz były duże mrozy -20 stopni, chodziłem bez kaleson i nic się nie pogorszyło.
Pieprzyć prostatę i nie wymyślać niemądrych terapii, jakie tu wiele osób tworzy (również ja sam przekonywałem wszystkich o skuteczności masażu prostaty)...
Ja się przyzwyczaiłem do lekkiego/średniego bólu, nawracającej krwi w nasieniu i galaretowatego nasienia, do bólu prostaty od ucisku jeśli mam w odbytnicy kupę lub gazy...
Nie przesadzajcie z Nolicinem lub innymi fluorochinolonami.
Dajcie spokój z suplementami diety, cudownymi specyfikami...
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 31 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 409
Jeżeli ktoś jeszcze nie próbował polecam alergolog i neurolog - ja już lecę 2 lata na contrahist i jest ok ale jak nie biorę to wraca lipa, nie pomagało nic aż zacząłem brać ContraHist na świeżo skoszoną trawę - a poczułem ulgę na prąciu
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Problemy z przywodzicielami.

Następny temat

Staw skokowy

electro
Polecane artykuły