SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Przewlekłe zapalenie prostaty

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 538378

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 8 Napisanych postów 67 Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 5168
. Fajka natomiast zrobiła się fioletowa i napuchnięta, także trochę się wystraszyłem. Ale nic mi się nie działo. Sikałem bez najmniejszego problemu.

Marcin1806
Kalikali. Czy od czasu leczenia pijawkami nie ma nawrotu dolegliwości???




Mija już prawie rok...nie mam żadnych nawrotów, choć na mrozie jak nie jestem porządnie ubrany to czuje jakieś drętwienie w na prostacie, czyli miedzy jajkami na odbytem. 2 tygodnie temu wyskoczyłem w spodniach dresowych na chwilę na zewnątrz po drewno do kominka i od razu poczułem jakiś taki skurcz w prostacie. Było -15 na zewnątrz. Dlatego kalesony to obowiązkowa rzecz w zimie. I broń Boże sikać w zimie na zewnątrz. Ja się chyba tak załatwiłem oddając mocz na mrozie. Albo załatwiłem się sikając zaraz po wytrysku…bo te rzeczy zbiegły się na raz.
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 5 Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 59
Witajcie,
wszystkim , którzy walczą z zapaleniem, truja się antybiotykami i wpadają w coraz większą frustrację, bardzo polecam następujące combo: wierzbownica wielokwiatowa, ale TYLKO susz do robienia naparu (proszkowana nie jest tak skuteczna) i ACC (acetylocysteina, lek na kaszel, który generalnie rozrzedza i zmniejsza lepkość wydzielin wewnątrz ustrojowych). W moim przypadku zastosowałem powyższy zestaw rok temu, zaraz po skończonej antybiotykoterapii, ale wciąż z objawami bólowymi.Mija rok, wierzbownicę piję codziennie (3 herbatki na dobę) ACC tylko wtedy kiedy zaczynam mieć katar i kaszel, i jak do tej pory nie odczuwam żadnych dolegliwości ze strony prostaty.
Nie traktujcie mojej sugestii jako panaceum,czuję jednak że kluczową rzeczą w moim przypadku było przyjmowanie ACC (po 3 dniach wszystkie bolesne objawy praktycznie ustapiły),proponuję takie rozwiazanie tym, którzy są zdesperowani (wiem, bo sam przechodziłem przez to) bo nie jest szkodliwe dla organizmu i nie drogie.
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 35
Cześć

Czy możecie polecić jakiegoś dobrego lekarza w Warszawie?

U mnie sytuacja jest taka, że od jakichś dwóch lat zauważyłem problemy z erekcją. Początkowo bagatelizowałem sprawę bo stres itd... Jednak od jakiegoś pół roku sprawa się bardzo rozwinęła na niekorzyść. Generalny problem z dobrą erekcją i jej utrzymaniem.
Poza tym bardziej widocznych problemów nie widziałem. Jak teraz czytam wasze wypowiedzi to mogę do tego dołączyć częste sikanie, ale to mam od zawsze, od dzieciństwa, zawsze często chodziłem do kibelka. W ostatnim pół roku doszło, kilkukrotnie pieczenie cewki w trakcie sikania i faktycznie chyba słabszy strumień moczu. Żadnych ekstremalnych bóli o jakich piszecie.

Rok temu pierwszy raz byłem u urologa, wstępnie zapisał mi sildenafil jako środek wspomagający erekcję, bo to może kwestia stresu itd, więc samo się unormuje. ale tak jak pisałem w ciągu pół roku dzieje się coraz gorzej.
Posiew moczu i nasienia nie wykazał żadnych bakterii. Badając prostatę lekarz też nie wyczuł żadnych zmian.
Diagnoza: przewlekłe zapalenie prostaty.
Zalecił przez 10 dni Levoxę, którą na razie łykam, ale jak czytam co piszecie o antybiotykach to mi się słabo robi .
Dlatego od dziś zaczął łykać wierzbownicę w pastylkach i Dynia + cynk. Popijam też czystek.

Pytam o dobrego lekarza, bo mam wrażenie, że ten do którego chodzę potraktował sprawę totalnie sztampowo. Antybiotyk i po temacie, pewnie później przepisze mi kolejne. Na moje pytanie o USG prostaty powiedział, że i tak nic nie wyjdzie.

Jakie jest wasze doświadczenie w temacie, jakie badania powinienem zrobić?

dzięki!


Zmieniony przez - czekalski w dniu 2016-04-14 22:04:51
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 3
Witam Panowie,

Obecnie mam sie sto razy lepiej niz bylo.

Przeszedlem przez wiekszosc historii, ktore tu sa. Moja partnerka tez byla czyms zarazona - na badaniach nam nic nie wychodzilo. Najpierw lekka grzybica, zaczerwienienia na zoledzi, dziwny zapach, sluz. Bylem u 6 lekarzy PRYWATNIE - kazdy z nas ma dosc I chce jak najszybciej sie tego pozbyc. Pewien urolog po badaniu prostaty dal mi Cipronex, fluconazole, clotrimazol I pimafucort - od tego kremu jak najdalej! zrobily mi sie czerwone plamki, ktore popekaly I lala sie krew ze sluzem. wtedy zdecydowalem, ze koniec z antybiotykami I eksperymentowaniem z masciami. Zeby zaleczyc rany moczylem zoladz w plynie antybakteryjnym na rany (nie pamietam nazwy) I przestalem smarowac czymkolwiek. Psycha troche siadla, zero erekcji - dramat. Stwierdzilem, ze daje ostatnia szanse urlologom bo prostata zaczela mocno bolec. dostalem znowu antybiotyki, ktore niewiele pomogly. teraz wypisze w skrocie moje spostrzezenia:

Objawy:
- swedzenie zoledzi
- zaczerwienienie, dziwna narosl,
- rumien, rany z krwia na zoledzi,
- "popekana" skora na zoledzi
- biala wydzielina przy sikaniu (wyplywala jedna chmura bialej wydzieliny)
- bol lewego jadra
- drganie jadra I bol w pachwinie
- bol w podbrzuszu I w cewce moczowej - pieczenie,
I tak dalej I tak dalej. sami wiecie

U partnerki w koncu stwierdzono bakterie na ktora dostala Augmentin I docelowo ja tez (poszla tam ze wzgledu na moje dolegliwosci)

Dotychczasowe badania:
- mocz na grzyby I bakterie - czysto (badania robione dwa razy!)
- nasienie na grzyby I bakterie - czysto
- wymaz z cewki na grzyby I bakterie - czysto (nie polecam "Laboratorium" z literka D na poczatku, ktorego oddzialy sa w calym kraju, jak widac mialem bakterie a zadne badanie tego nie wykazalo)
- badanie prostaty palcem - lekko powiekszona

Leki jakie przyjmowalem:
-clotrimazol
-fluconazole
-cipronex
-macmiror
-pimafucin
-pimafucort
-pare innych, ktorych nie pamietam
- najwazniejszy AUGMENTIN! <- to mi pomoglo (oprocz tego co nizej!)

Po przeczytaniu tutaj wielu stron wzialem sie za diete, poczytalem o odkwaszaniu organizmu itp. PANOWIE!! Chcecie sie wyleczyc? Natura wam pomoze, ale nie trujcie sie!

Co mi pomoglo?:
- 1,5 miesiaca dieta odkwaszajaca :ZERO cukru, minimum weglowodanow, ZERO czarnej herbaty I kawy, ZERO alko. jemy salate, ogorki, zielone warzywa, DUZO grapefruitow I cytryny I zielona herbata (da sie przezyc, mi to dodalo energii I cwicze wiecej niz przed dieta)
- po miesiacu odkwaszania odbudowujemy naturalna flore bakteryjna!! siemie lniane, kefiry, jogurty, probiotyki!
- DUZO ruchu, nie poddajemy sie, psychika sie wzmocni, cialo sie wzmocni, wszystko bedzie dzialac.
- Augmentin - po 5 tabletkach bol w jadrze, pachwinie I podbrzuszu przeszedl.
- tabletki z cynkiem I wierzbownica codziennie
- po wytrysku nie sikamy przez dluzszy czas!!! niszczycie w ten sposob cewke moczawa
- pod napletkiem musi byc sucho, wycieramy malego po sikaniu I po domu gonimy na golasa!

Teraz jestem po 9 miesiacach od poczatku tej calej akcji, po ponad 1,5 miesiaca od rozpoczecia diety, po grubym weselu na ktorym popilem jak trzeba, nic nie boli. nic nie swedzi. skora na zoledzi jak u niemowlaka. W przyszlym tygodniu ide zrobic badania na grzyba I bakterie ale mam nadizeje, ze zabilem cholerstwo.

Wasze organizmy to zwalcza. nie poddawac sie! BRAC SIE ZA SIEBIE!

A na dobranoc audiobook Potega Podswiadomosci I powodzenia!

Zostaje przy diecie, jak najwiecej ruchu I jak najmniej cukru I trujacego jedzenia.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 8 Napisanych postów 67 Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 5168
Zgodze sie co do zakazu sikania po wytrysku, przynajmniej 30 minut. Natomiast co do antybiotyku, to jak przeczytasz ten wątek, a co najwazniejsze tysiace wpisów na amerykanskich forach....to antybiotyki nie działa kompletnie. Miałeś po prostu fuksa.

Natmiast już parę mi znanych przypadków zostało wyleczonych pijawkami.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 3
Bardzo mozliwe, ze masz racje. Twoja opinia tylko potwierdza moje zdanie, ze najwazniejsze sa metody naturalne, cierpliwosc I wiara w powodzenie ;)

Pozdrawiam!
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 6
Witajcie koledzy,
teraz dopiero natrafiłem na ten wątek.
U mnie ten sam problem - dokładnie już od 11 lat - w 2005 r. pierwsze kłucia w pachwinie, w lewym jądrze i ból. Poszedłem do "pewnego, słynnego urologa" - wyliczył mi leczenie na kilka dobrych tysięcy złotych - poczytałem o nim w internecie - wszystkim to samo nawet na 5-10 tyś zł. - ban!
Bóle minęły - ale w 2006 r. - pierwszy ropny wyciek.
Od 2007 r. - stałe, ropne wycieki + stałe objawy i bóle. Do tego tak jak piszecie - tkliwość lewego jądra, ból w pachwinie, bóle po wytrysku, oznaki na żółędzi i za nią. Leczyli mnie już wszystkim, czym się da - antybiotyki, chemioterapetyki - i nic!
Próbowałem sam coś też zadziałać - czosnek, ogórki kiszone, kapusta kiszona - to pomaga, ale tylko na chwilę. I też moje obserwacje - słodycze - od razu ropny wyciek na drugi, trzeci dzień. Alkohol - też strasznie szkodzi. Plus siedzenie na tyłku non stop. Minęło 11 lat - bez zmian. Jakoś z tym żyłem z mniejszymi lub gorszymi objawami, dostając psychicznie do łeba ( brak kobiety totalnie, na psychikę już siada). Ale teraz dodatkowo, od paru miesięcy - zaburzenia wzwodu. Penis miękki albo w ogóle bez wzwodu. Ludzie - ratujcie!!! Łykałem już Prostatany, Prostaceumy i inne- minimalna poprawa na chwilę. Ktoś próbował z tym tranem i Biostaticiem??? Czytam teraz od deski do deski i myślę o pijawkach. Wiem, że autoszczepionki nie działają. Jedna osoba pochwaliła, że po Bakteriofagach przeszło. Ale to musi być dobry wymaz z gruczołu, bo jak dostarczysz byle jak zrobiony, to i tak ci nic nie wykaże. Aha - ja robiłem to samo - zaraz po wytrysku oddawane moczu - tu mój błąd! - ale tak poradził mi kolega-wtedy student medycyny, żeby zaraz się wysikać, coby bakterie wypłukać. No cóż - na temat lekarzy od ponad 10 lat mam już zdanie wyrobione! Najgorsze jest jednak to, że od kwietnia zaczął mi wzwód siadać - rzadziej występuje, a jak jest, to jest strasznie osłabiony. Pomocy! Jak skończę łykać ziołowe teraz na prostatę to myślę o wierzbownicy i tym tranie i Biostaticu. Aha - zauważyłem, dobry kefir -też lekko pomaga. I jak odporność osłabiona- od razu ropne wycieki i bóle, lewe jądro idzie do ciała, tkliwe, bolesne - tak samo po słodyczach. Ludzie- czy ktoś w końcu z tego wyszedł???!! Pomocy!!! Idę czytać dalej wasze wpisy. Pozdr.!


Zmieniony przez - wielelat w dniu 2016-07-24 02:32:51
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 8 Napisanych postów 67 Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 5168
lekarstwa nie pomagają, spróbuj pijawki, poczytaj wyżej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 4
Witam czytam wasze informacje na temat prostaty i są bardzo ciekawe i pomocne sam mam problem z zapaleniem prostaty już 8 lat ale teraz dopiero zaczełem leczyć i wiem że ciężko to wyleczyć powinniście informować też jaką wykonujecie pracę co robicie i w jakich warunkach pracujecie.Ja pracuję fizycznie w warunkach otwartych przemarzłem dziesiątki razy praca brudna przy stali,może uda nam się znaleźć wspólną przyczynę,bo cięzko jest tego gówna się pozbyć!!! Podobno pijąc złej jakości wodę można mieć zapalenie prostaty.Lekarz przepisał mi Xyvelam 500mg biorę to już 3 tydzień i bez zmian jedynie co mam to silny ból stawów i mięśni po tym leku w nocy 2-3 sikam a w dzień jest ok bolą mnie jądra i czuję pęcherz przynajmniej tak mi się wydaje jak będzie poprawa to napiszę, a i pije ziólka pozdrawiam.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 4 Wiek 38 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 87
Witam Was wszystkich.
Niestety dopadło i mnie :(. Pokrótce opiszę kiedy wystąpiło, jak mnie leczono i z jakimi skutkami.
Choroba przyszła niespodziewanie ok. 20-go czerwca b.r. Początkowo odczuwałem lekki dyskomfort w okolicach odbytu. 26-go czerwca zaczęło się parcie na mocz i ból cewki moczowej. Myślę: co jest kur...a mać? Nie zwlekając umówiłem prywatną wizytę u proktologa.
29-go lekarz obejrzał mój zad, przepisał Distreptazę i powiedział, że nic dziwnego "tam" nie ma.
Z problemem, chyba jak każdy z Was zgłosiłem się też do lekarza rodzinnego. Ten przepisał Cipronex 250mg 2 x dziennie po 1 tabletce, zlecił podstawowe badania krwi i moczu. Cipronex brałem przez 3 dni po czym objawy parcia na mocz ustąpiły (złagodziły się). Dziwne uczucie w okolicach odbytu niestety pozostało. "Dozowałem" Distreptazę i po niej czułem się jakby lepiej, ale to chyba tylko wpływ psychiki.
Ok. 16 sierpnia po upojniej w % nocy na urlopie zauważyłem krew w nasieniu. Bolało prawe jądro, bolał też odbyt i występowało uczucie pieczenia w kroku.
Krew w nasieniu ustąpiła po 5-6 ciu dniach zaś ból w kroczu narastał.
Znowu wizyta u lekarza rodzinnego i skierowanie do urologa w trybie CITO (pilnym). Urolog na NFZ oglądnął pobieżnie jajka i tyle. Stwierdził, że wszystko OK.
Wróciłem do lekarza rodzinnego. Ten zlecił USG jamy brzusznej. USG jamy brzusznej wyszło OK. Lekarz stwierdził lekkie powiększenie gruczołu krokowego, ale kazał się nie przejmować.
Tego samego dnia, czyli 12-go września ból stał się bardzo silny, cewka piekła, mocz słabo leciał, ból w okolicy odbytu się utrzymywał i nasilał. Nie czekając ani chwili umówiłem się na wizytę prywatną z urologiem.
Na wizycie oczywiście powiedziałem co i jak. Lekarz wykonał badanie "per-rectum", zrobił USG brzucha. Diagnoza: zapalenie gruczołu krokowego. Przepisał Xyvelam 500 mg 2 x dziennie.
Po 4 dniach kuracji zauważyłem, że bardzo źle reaguję na lek. Kręciło mi się w głowie, chodziłem "przymulony".
Nie wytrzymując z bólu i ogólnego wqurwienia zgłosiłem się do szpitala. Tam lekarz pomocy nocnej przepisał Nolicin 400mg 2 x dziennie + Nospa 2 x dziennie.
Kupiłem leki i łykałem jak "indor kluchy". Objawy lekko się załagodziły, ale w tzw. międzyczasie ogarnąłem prywatą wizytę u profesorka urologii, który myślałem, że zdziała cuda.
Wizyta za jedyne 200, palec w du...e i USG. Diagnoza: zapalenie gruczołu krokowego. Przepisany Proxacin 500mg 2 x dziennie, Vesicare 2 x dziennie 5mg, Omni Ocas 0,4 1 x dziennie, Witamina A+E 2 x dziennie. Leki za jedyne 230 PLN. Mówie, ch...j z kasą, aby pomogło. Żarłem to przez 20 dni bez większych zmian.
Następnie rodzinny przepisał Sumamed, bo myślał, że to coś zmieni. Lipa.
W tym czasie 2 x odwiedzałam nocną pomoc lekarską (Żyrardów-Grodzisk Mazowiecki), bo objawy się nasiliły.
Doszedł qurewski ból pleców (od pośladków do łopatek), drętwienie i ból nóg (od krocza do kolan), ból stawów.
Ze skierowaniem od rodzinnego zgłosiłem się na SOR w Grodzisku Mazowieckim, gdzie UWAGA: znaleźli gruczolaka na gruczole krokowym jedynie po badaniu palpacyjnym (per rectum) :(.Przepisali jakiś Surdalud 4mg 2 x po 0,5 dziennie, Movalis 15mg 1 x dziennie i Ranloc Med 1 x dziennie. Ręce załamałem, rodzinę ubrałem na czarno.
Obsra...y po uszy w trybie natychmiastowym wykonałem TK miednicy i jamy brzusznej z kontrastem (21.10.2016). Całe szczęście nic nie pokazała prócz wymiarów gruczołu ;).
Pomyślałem, że może źle mnie leczą. Zacząłem też badać się od dupy strony. Zrobiłem kolonoskopię (24.10.2016). Czysto! Mówię no rzesz kur...a!
Badania wszystkie oczywiście komercyjnie, bo nie ma na co czekać!
Hmm... Do kolonoskopii przygotowywałem się Moviprep'em. Ma on za zadanie przeczyścić jelita do "0". O dziwo po mega sraczce bóle w pęcherzu i cewce ustąpiły (znacznie się zredukowały), dupsko w zasadzie nie boli. Żrę te swoje warzywka i ziarenka, piję wodę i soczek z granatów. Ból w plecach zanika
Gdzieś od 15-go dnia kuracji antybiotykami/chemioterapeutykami wprowadziłem dietę bogatą w kaszę, warzywa i owoce (błonnik i witaminy). Pieczywo tylko ciemne/z ziarnem. Smakołyki: żurawina suszona cała kandyzowana cukrem trzcinowym, pestki dyni. Dla wzmocnienia tran z czosnkiem + Doppel Herz na prostatę Forte ;). Piję tylko i wyłącznie wodę mineralną niegazowaną. Zapobiegawczo szklankę 100% soku z granatów dziennie (w obawie przed najgorszym). Jako substytut herbaty - omawiana wcześniej Wierzbownica (można posłodzić miodem i dodać cytrynę). Z mięs: ryba i kurczak. Do smażenia i innych potraw używam oleju kokosowego. Doprawiam dla smaku solą himalajską + naturalne przyprawy.
Jak na razie mam tylko delikatne objawy przy dłuższym siedzeniu. Pracuję w domu, dużo czasu siedzę przed monitorem.
We wtorek odebrałem wyniki PSA - wszystko OK (0,3880. Norma 0-4. Łeb spokojny
Myślę że dieta + czyszczenie jelit dużo dużo dały.
Mam również nadzieję, że komuś przyda się mój post i pozbędzie się problemu raz na zawsze.
Pozdrawiam.


Zmieniony przez - Norbertp83 w dniu 2016-10-27 16:31:58
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Problemy z przywodzicielami.

Następny temat

Staw skokowy

Water