SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Przewlekłe zapalenie prostaty

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 538398

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
krzykacz Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 19973 Napisanych postów 69320 Wiek 39 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 568755
Nie. Poczytaj o swojej anatomii Masz diagnoze?

doping & zdrowie

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
flex1976 Trener Personalny Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 7996 Napisanych postów 80639 Wiek 45 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 681673
„ Witam..Czy przy zapaleniu prostaty zaczerwienienie żołędzia i napletka lub jego puchnięcie to normalny objaw ???pozdrawiam„

Tak jest to możliwe .W okresach zaostrzeń występują takie objawy jak: ból w kroczu, u nasady członka( zaczerwienienie ,obrzęk ), w okolicy odbytu, bolesne oddawanie moczu i stolca, objawy zakażenia układu moczowego (częste parcie na mocz, bolesne parcie na mocz, pieczenie lub ból w cewce moczowej podczas mikcji, trudności w oddawaniu moczu). Skontaktuj się z lekarzem celem pełnej diagnostyki
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 12 Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 61
flex1976
„ Witam..Czy przy zapaleniu prostaty zaczerwienienie żołędzia i napletka lub jego puchnięcie to normalny objaw ???pozdrawiam„

Tak jest to możliwe .W okresach zaostrzeń występują takie objawy jak: ból w kroczu, u nasady członka( zaczerwienienie ,obrzęk ), w okolicy odbytu, bolesne oddawanie moczu i stolca, objawy zakażenia układu moczowego (częste parcie na mocz, bolesne parcie na mocz, pieczenie lub ból w cewce moczowej podczas mikcji, trudności w oddawaniu moczu). Skontaktuj się z lekarzem celem pełnej diagnostyki



Dziękuje za odpowiedz
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 2 Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 41
Panowie. Jestem nowy na forum, choć z prostatą borykam się od lat ok. 15-tu. Nie będę opowiadał "swojej historii". Mam natomiast pytanie czy ktoś z Was testował szczepionkę Strovac i z jakim skutkiem? Pozdrawiam


Zmieniony przez - dr_Havel w dniu 2020-07-03 09:12:47
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 16 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 351
Cześć wszystkim! Piszę ten post, gdyż uważam, że znalazłem przełom w swoim leczeniu i chcę pomóc innym przezwyciężyć tą dolegliwość. Od 6 lat zmagam się z tym dziadostwem. Moje objawy to: częstomocz, pieczenia w cewce, nagłe parcia na mocz, kapanie kropelek po mikcji, raz pojawił się też okres lekkiej depresji, krwinkomocz (jedynie w badaniu moczu, niewidoczny gołym okiem).

Zapalenie prostaty zostało u mnie zdiagnozowane w Sierpniu 2014r. (wiek - 18 lat). Zaklasyfikowane zostało wówczas jako stan ostry. Najpierw czopki, które nie pomogły, posiew nasienia i wynik bakteryjny. Rozpocząłem leczenie Cipronexem, na który momentalnie mój organizm odpowiedział reakcją alergiczną. Lek odstawiłem, zmieniłem urologa. Kolejny urolog przepisał mi Lewofloksacyne, która pomogła (na około miesiąc). Po miesiącu objawy wróciły. Natomiast nie były one zbyt silne, więc sprawę olałem. W 2016 roku kolejne zaostrzenie objawów, wizyta u następnego urologa, który stwierdził, że jest to stan przewlekły i póki co medycyna (szczególnie w Polsce) nie przewiduje leczenia tej dolegliwości - trzeba z tym żyć. Zalecana zmiana stylu życia, siłownia, zwiększenie odporności, itd. Dodam, że ten urolog, o którym mowa w tym momencie jest najbardziej kompetentym, na jakiego trafiłem i do dziś z nim współpracuję. We Wrześniu 2018 wizyta u urologa, zaostrzenie objawów + krwinkomocz (20-30 erytrocytów świeżych w osadzie). Zlecona została urografia, wszystko okej, żadnych patologii. Do tego czopki, 'zagojenie' objawów i trzeba z tym żyć. W sierpniu 2020 znów zaostrzenie objawów, dosyć mocne + lekka depresja. Powiedziałem sobie dość, zrobiłem potężny research w internecie, natrafiłem na wiele artykułów dot. tego, że w US od kilku ładnych lat urolodzy rozróżniają już chorobę nazwaną zapalenie prostaty od zespołu mięśni dna miednicy (ang. CPPS), natomiast w PL wszyscy nadal zamiatają CPPS pod zapalenie prostaty i nie umieją tego leczyć (co ciekawe wspomniany wyżej urolog potwierdził tą teorię i dodał, że na ostatniej konferencji urologicznej, w której brał udział też o tym mówiono - wizyta wrzesień 2020, ale o tym zaraz). Po przeczytaniu wielu wątków zdecydowałem się kompletnie odstawić kawę, czarną herbatę, zacząłem pić codziennie rano złoty nektar z kurkumy (właściwości przeciwzapalne), wdrożyłem rozciąganie z YouTube specjalne dla CPPS (kanał Uptown Mike), do tego 2 litry wody dziennie, spacery, zminimalizowanie stresu, herbatki z pokrzywy, wierzbownicy i dobre witaminy Male Multiple. W 3 tygodnie wszystkie objawy jak ręką odjął! Po prostu niewiarygodne uczucie, natomiast wróciłem do starych nawyków czyli 2-3 kawy dziennie, mniej wody, przestałem się rozciągać i znów zacząłem je odczuwać. Wtedy też wybrałem się na wizytę do urologa - wrzesień 2020. Opowiedziałem o moim researchu, urolog potwierdził tą teorię, że w Polsce nadal jest złe podejście do tego problemu. Zbadał mnie perrectum jak zwykle, natomiast ze strony prostaty 0 bolesności czy objawów, prostata w USG także niepowiększona i wszystko okej. Zwapnienia po przeszłych stanach zapalnych, natomiast podobno nie ma się czego obawiać. Poprosiłem go aby ponaciskał od wewnątrz mięsnie dna miednicy, które okazały się bardzo bolesne nawet przy lekkim dotknięciu, tym samym poniekąd mnie diagnozując. Powiedział, że są ludzie, którzy mają tendencję do nieświadomego napinania mięśni dna miednicy, co powoduje ich irytację i stany zapalne. Tendencja ta często wynika z urazów z dzieciństwa (moi rodzice się rozwodzili kiedy miałem ~7 lat i dosyć to przeżyłem), urazów ortopedycznych i wielu innych czynników.

Obecnie planuję wdrożyć fizjoterapię mięśni dna miednicy, są przesłanki, że bardzo ona pomaga. Wiem, że w Warszawie jest specjalistyczna klinika, która się tym zajmuje (klinika HB, polecam ich filmik na YouTube objaśniający temat niebakteryjnego zapalenia prostaty). Stosują masaże, elektrostymulacje i inne metody uczące świadomości mięśni i ich nienapinania. Na efekty muszę jeszcze poczekać, natomiast na amerykańskich forach jest masa tematów i opisów ludzi, którzy się wyleczyli (polecam Reddit - CPPS) stosując fizjoterapię mięśni dna miednicy.

Mam nadzieję, że ten post komuś pomoże, rzuci nowe spojrzenie na temat.
W razie pytań pozostaję do dyspozycji, będę informował o swoim progressie.

Trzymam za nas kciuki!



Zmieniony przez - smokieHH w dniu 2020-09-21 23:37:14

Zmieniony przez - smokieHH w dniu 2020-09-21 23:44:00
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 42 Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 5150
Fajnie, że o tym napisałeś. To prawda o mięśniach dna miednicy. Lekarze wciąż o tym w większości nie wiedzą ale pacjenci coraz częściej mają już świadomość tego. Rok temu pisałem o tym na tym forum. Jednakże teraz większość osób pisze na facebooku na grupie zapalenie prostaty. Są tam też przykładowe filmiki z ćwiczeń.
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1 Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 8
Witajcie, Moje zapalenie prostaty wyleczylem ciproneksem i wszystko bylo ok i mozna powiedziec ze jest ok. Nic nie boli, nic nie piecze sikam normalnie. Problem pojawia sie kiedys sie podniece i dojdzie do wzwodu, kiedy sie mocno podniece wtedy z penisa wycieka mi przezroczysty sluz ktorego im wiecej wycieknie wzwod robi sie coraz slabszy, Pozniej zaczyna bolec prostata, jajka robia sie gorace. Jak sie zmasturbuje na nast dzien to nastepuje wyplyw nasienia w postaci przypominajacej gumke recepturke, mozna sobie to rozciagac. Uwazam ze ten sluz to plyn nasaiennny wchodzacy w sklad spermy. Musze sobie pozniej ze 3 razy zwalic zeby to wszystko wyrzucic z siebie i jest pozniej ok. Ma ktos wiedze dlaczego takie objawy dzieja sie po podnieceniu bo tak to jest wszystko wporzadku. Bylem sam to nic nie bolalo, ale poznalem dziewczyne to kazde zblizenie z nia to cholerny bol prostaty czasem nie do wytrzymania. Bauwazyl ktos u siebie taki sluz po podnieceniu?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 11 Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 91
Witam Panów. Cyt: "Nie siedź na zimnym bo dostaniesz wilka"

Najpierw pytanie do smokiHH
smokieHH a czy robiłeś badanie PSA bo nic nie napisałeś jaki miałeś wynik ?

A teraz do rzeczy mam ponad 40 lat i nabawiłem się tego dziadostwa na własne życzenie. Całe życie w remontach i budowlance,
wiadomo jak to w pracy nie raz usiadłem na czymś zimnym żeby zjeść albo zapalić. Na początku roku zaraz w styczniu byłem ustawiony z klientem na budowie a ten się spóźnił ponad 2 godziny.
Samochód wrócił do firmy a ja tam tkwiłem i siedziałem na zimnym, coś sobie podłożyłem ale nie wystarczająco. Zresztą to chyba już się u mnie rozwijało a ja temu po prostu pomogłem.
Powiedzenie, które przytoczyłem w tytule nie wzięło się z powietrza. :)
Opisze moje objawy tak żeby inni mogli je porównać bo po przeczytaniu tego forum widzę, że ludzie nie mają pewności co do występujących objawów.

Generalnie moje objawy były i są umiarkowane bądź lekkie jedynie w początkowej fazie były sporadycznie bolesne.

- Ogóle podrażnienie odbytu, swędzenie, kłucie, pieczenie (mam to cały czas)
- Swędzenie pod napletkiem, zaczerwienienie, plamki, lekkie pieczenie, szczypanie (okresowe mija i nawraca)
- lekkie szczypanie cewki moczowej (okresowe)
- lekki ból jąder, naprzemiennie lewe prawe (na początku leczenia)
- lekki ból u podstawy członka oraz w okolicy żołędzia. (na początku leczenie)
- Lekki ból bardzo nisko brzucha, nad członkiem raz z lewej raz z prawej (okresowo)
- mrowienie w kroczu miedzy odbytem a moszną lub uczucie pełzającego robaczka (cały czas)
- i ból oczywiście samej prostaty na początku silny ale jakoś nie wybiło mnie to z rytmu życia, który
po chwili mijał i nawracał.
Czasami czułem go nawet podczas schodzenia po schodach albo gdy próbowałem nogą posunąć jakiś przedmiot na ziemi,
raz miałem taki atak 15 minutowy po stolcu, którego parłem na siłę. W tedy ból był nie do zniesienia.

Nigdy nie miałem takich objawów jak krew w nasieniu wydzielina z członka, krew w moczu, nie miałem problemów ze wzwodem
czy chęcią na sex. Zaobserwowałem jedynie , że zmniejszyła się ilość ejakulantu i sporadycznie był odczuwalny lekki dyskomfort
podczas wytrysku. Generalnie kwestia do pominięcia.

Do urologów chodziłem prywatnie ponad 8 miesięcy i przepraszam panów lekarzy ale to nie ma sensu, choroba jest długa i pochłania mnóstwo kasy. Za kilka dni mam wizytę na NFZ.

Leki:
Levoxa 500 pomogło ale objawy wróciły po 2 miesiącach
Doxycyclinum - pomogło na chwile
Hyplafin
Nolicin
Czopki Dicloberl
Duitam

Byłem badany palcem przez tyłek ale nie odczuwałem bólu. Może lekarz miał krótkie palce. Sam nie wiem i zdziwiło mnie to
bo mimo wszystko czasem wystąpił u mnie sporadyczny ale silny ból prostaty.

Panowie jedyne co mnie zmartwiło to pogarszający się wynik PSA. W sierpniu miałem 0.273 a dzisiaj odebrałem wynik i już mam 0.417 to wciąż
niewiele patrząc na normę 0-4.000 ale jest wzrost.
Chciałem podziękować Panom, którzy pisali o wierzbownicy w tabletkach z palmą sabałową i naparze i o uzupełnianiu cynku (lekarz mi o tym nie powiedział.
Przyjmuję 2x na dobę tabletki i piję jedną lub dwie herbaty z suszu do tego żurawina - broń boże nie słodzona tylko naturalna.
Wysuszoną żurawinę można ssać i parzyć herbatę. Jeszcze pestki dyni, codziennie dwa jogurty naturalne rano i wieczorem i dokupię probiotyk żeby wzmocnić jelita.
Alkocholu nie piją więc mam z głowy. Kawy i papierosów nie umiem sobie odmówić. Jedynie to piję słabszą kawę i daję jedną łyżeczkę cukru.
Dokupię jeszcze bieliznę termo i ciepłe skarpetki i trzeba się bardzo pilnować, żeby tyłka nie wychłodzić.
No i koledzy dieta taka, żeby kupa sama szła bo jak będziecie pchać na siłę to bóle będą wracać. W naszym przypadku nie można się spinać na tronie, to ma iść samo!!!
Wszystko co ma błonnik musi być w waszej diecie.
Odezwę się po kolejnej wizycie, wszystkim życzę dużo siły i zdrowia z tym paskudztwem.


Zmieniony przez - Marko-76 w dniu 2020-10-28 08:15:10
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1 Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 5
Tam na pewno Ci pomogą. Mi po 2 letnich zmaganiach na własną rękę udało się zniwelowac ból i nieporządne objawy. 21 listopada mam kolejna wizytę dam znać co i jak.
1
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 16 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 351
@Marko-76 od roku 2014 regularnie badam PSA, wynik u mnie utrzymuje się na stałym poziomie 1,04 - 1,10. Mój ojciec jak chorował na zapalenie prostaty miał wzrost do wartości ~6, nieźle się wtedy najadł strachu, gdyż taka wartość może świadczyć już o nowotworze.
1
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Problemy z przywodzicielami.

Następny temat

Staw skokowy

Water