Cześć,
jestem po długiej i wyczerpującej redukcji. Udało się zrobić solidną formę i wystartować, ale w 4 dni od startu przytyłem ponad 5kg. Dopiero teraz patrzę na to chłodnym okiem i widzę w jak bardzo chory sposób jadłem w ostatnich dniach. Spożywałem nieprawdopodobne ilości śmieciowego żarcia. Doprowadziłem się do stanu, że nie mogłem nawet leżeć bez bólu brzucha z przejedzenia, a każda nawet kropla wody ledwo się mieściła.
Chciałbym prosić o poradę, co zrobić w takiej sytuacji?
Planowałem po starcie delikatny refeed 1/2 dni + tydzień deloadu i ruszać z masą, +800kcal i zejście. aktywności.
Pytanie, czy jest to dobry pomysł po tym, jak mnie podlało w ostatnich dniach? Mimo wszystko odrazu wchodzić teraz na dodatni bilans i masować, czy też powinienem teraz ponownie trochę przyredukować?
Nigdy nie miałem tego typu problemów do tej pory. Zawsze to wyglądało w prosty sposób : masa - redu - masa - redu z ewentualnymi przerwami np. na minicuty czy dłuższe 1/2 tygodniowe refeedy, były też przerwy treningów na zerowym bilansie.
Dodam, że jestem mniej więcej w 2/5 cyklu i chciałbym z niego jeszcze sporo wyciągnąć.
jestem po długiej i wyczerpującej redukcji. Udało się zrobić solidną formę i wystartować, ale w 4 dni od startu przytyłem ponad 5kg. Dopiero teraz patrzę na to chłodnym okiem i widzę w jak bardzo chory sposób jadłem w ostatnich dniach. Spożywałem nieprawdopodobne ilości śmieciowego żarcia. Doprowadziłem się do stanu, że nie mogłem nawet leżeć bez bólu brzucha z przejedzenia, a każda nawet kropla wody ledwo się mieściła.
Chciałbym prosić o poradę, co zrobić w takiej sytuacji?
Planowałem po starcie delikatny refeed 1/2 dni + tydzień deloadu i ruszać z masą, +800kcal i zejście. aktywności.
Pytanie, czy jest to dobry pomysł po tym, jak mnie podlało w ostatnich dniach? Mimo wszystko odrazu wchodzić teraz na dodatni bilans i masować, czy też powinienem teraz ponownie trochę przyredukować?
Nigdy nie miałem tego typu problemów do tej pory. Zawsze to wyglądało w prosty sposób : masa - redu - masa - redu z ewentualnymi przerwami np. na minicuty czy dłuższe 1/2 tygodniowe refeedy, były też przerwy treningów na zerowym bilansie.
Dodam, że jestem mniej więcej w 2/5 cyklu i chciałbym z niego jeszcze sporo wyciągnąć.
Krzysztof Piekarz