Witam.
Na dzień dzisiejszy jem 2500 kcal, czuję się dobrze, nie chodzę głodny nawet przez sekundę a moja waga utrzymuje się. Chciałbym dobudować suchej masy i tak się zastanawiam nad dodaniem około 150 kcal (węglowodany głównie, np. 25g węgli i 5g tłuszczy ) z tym, że tylko w dni treningu siłowego (4 dni w tyg) i lecenie takim schematem do góry czyli przykładowo:
Dzień treningowy (4 dni w tygodniu)- 2650 kcal, potem 2800, potem 2950 itd...
Dzień nietreningowy(lub trening boksu, 3 dni w tygodniu)- 2500 kcal.
Co o tym sądzicie? Wydaję mi się, że przy takiej rotacji trudniej będzie się zalać, poza tym ciało lepiej będzie reagować na węgle niż przy stałym trzymaniu wyższej kaloryki. Dzięki za merytoryczne odpowiedzi, pozdro.
Na dzień dzisiejszy jem 2500 kcal, czuję się dobrze, nie chodzę głodny nawet przez sekundę a moja waga utrzymuje się. Chciałbym dobudować suchej masy i tak się zastanawiam nad dodaniem około 150 kcal (węglowodany głównie, np. 25g węgli i 5g tłuszczy ) z tym, że tylko w dni treningu siłowego (4 dni w tyg) i lecenie takim schematem do góry czyli przykładowo:
Dzień treningowy (4 dni w tygodniu)- 2650 kcal, potem 2800, potem 2950 itd...
Dzień nietreningowy(lub trening boksu, 3 dni w tygodniu)- 2500 kcal.
Co o tym sądzicie? Wydaję mi się, że przy takiej rotacji trudniej będzie się zalać, poza tym ciało lepiej będzie reagować na węgle niż przy stałym trzymaniu wyższej kaloryki. Dzięki za merytoryczne odpowiedzi, pozdro.
Krzysztof Piekarz