Dotrwałam! te 1800 kcal bardzo mocno mnie zmęczyło. Często nie miałam siły na trening. Wspomagam się kofeiną
Dziś świeto - refeed i 2800 kcal. Żadnych wytycznych co do makro. RAJ! ciekawa jestem jak zareaguje na takie cuda wianki mój organizm. A co dobrego jadłam? #fulldayofeating poniżej
Śniadanie: Gofry belgijskie z bitą śmietaną, masłem orzechowym i owocami
II śniadanie: @olimp_nutrition_pl
Protein Bar – smak: yummy cookie. Mega rozczarowanie. W internetach mówiono, że smakuje kokosem. Niestety, o ile polewa przypomina białego Liona, tak środek to miazga z odżywki białkowej. Mocne rozczarowanko. Daję 5/10.
Kawa + jagodzianka – w tym sezonie nie miałam okazji jeść jeszcze jagodzianek. Według mnie nie ma lepszego, sezonowego, słodkiego przysmaku i trzeba go zjeść chociaż raz latem!
Zamiast zapychacza z frużeliną z sieciówkowej piekarni wybrałam się na Mokotowską do @kukulkacukiernia Jagodzianki warte grzechu! Najlepsze jakie jadłam dotychczas. Ciasto bogato nadziane jagodami strzelającymi świeżością przy każdym kęsie i ten delikatny kwaskowaty posmak idealnie zbalansowany mistrzowską, maślaną kruszonką. Dla mnie 11/10.
Po kawce przyszedł czas na nabicie prawilnych 10 tysięcy kroków. I tym sposobem trafiłam do @missmellowwarsaw gdzie zjadłam jeden z lepszych serników! Jestem ogromną fanką wiedeńskiego, ale muszę przyznać, że nowojorski też daje radę. Na pewno wrócę na brioszkę, cynamonkę i bostocka!
.
Obiad: Sushi w @ochotanasushi. Zakończenie weekendu idealne! Kocham ich za rolki z mango!
