U mnie "krata" to zawsze najpóźniej wychodzi i najwcześniej znika xD
SOBOTA 11.04
Rano pilny przypadek więc pogotowie rehabilitacyjne odpaliłem xD ogólnie rozwala mnie sytuacja, teraz na tapecie tylko corona, a innych ludzi z urazami, dolegliwościami pozostawili sami sobie ciul oni się nie liczą...
Potem posprzątałem chatę bo Jezus jutro przyjdzie zrobić kontrolę xD pre i na trenio
PULL
1.
PODCIĄGANIE NACHWYT R5: +15KGX5, CCX12, GUMAX14
2. WIOSŁO HAMMER JEDNORĄCZ R6 : 95KGX6, 75KGX15
3. WIOSŁO PODCHWYT SMITH Z MARTWEGO PUNKTU R8: 110KGX9, 90KGX15
4. ŚCIĄGANIE WĄSKI NEUTRAL R8 : 82.5KGX8, 72.5KGX12, 62.5KGX15
5. CRUCIFIX: 2SZT+1.25KGX20, 3SZT+1.25KGX15, 4SZT+1.25KGX12X12
6A. WZNOSY MASZYNA : 65KG 4X15
6B. ODWROTNY BUTTERFLY : 43KG 4X20
7. MODLITEWNIK WYCIĄG : 5SZTX20, 6SZTX15, 7SZTX12
8A. UGINANIE Z LINKA: 7SZT+1.25KG 3X15
8B. UGINANIE Z DRĄŻKIEM WYCIĄGU : 4SZT+1.25 4X20
ŁYDKA
ODCZUCIA
No i znów świetny trening, wszędzie dołożone i to z większym zapasem niż tydzień temu. Fajnie się sprawdza tylko jeden regres w tych ciężkich ćwiczeniach, bo wiem że na tym całą fabrykę trzeba dać :D w lżejszych daje 2 serię regresu. Powtórzę że CRUCIFIX po prostu miażdży bok barku jeszcze jak mam te podpinki na nadgarstek gdzie nie tracę siły na chwyt to czucie kosmos. Reszta fajnie intensywnie "plec" przeorany co widać na foto teraz cardio i chill.
Jutro off od siłowego co do diety. Schemat mam ustalony rano śniadanie z rodziną i wpadnie białkowo tłuszczowe, razem mam 65g fatu na dzień więc na śniadanie pojem mięsa, jakąś białą kielbe, sałatkę a potem już posiłki normalnie tylko wywalę z nich FAT, a w poniedziałek już trening. I zobaczymy w niedzielę czy Bossu ukróci coś miski xD
