Wczoraj z przyczyn technicznych treningu nie bylo. Dzis poszedlem "na rozruch" zrobic tylko jedno ciezkie cwiczenie - MC, a reszte lekkie asysty.
Oczywiscie jak zwykle kiedy mam wolna reke wychodzi inaczej niz bym chcial...
- MC klasyk
3/2/2x140
Zaczalem od sumo. Szlo niezle do 130. 140 podnioslem raz i za cholere nie moglem wiecej.
Dlatego postanowilem klasycznie sprobowac. Pierwsza seria ok, niezle. W drugiej tylko dwa powtorzenia i sciana. W trzeciej pierwsze poszlo i sciana. No to co? Przechwyt i ogien. Wyrwalem z ziemi drugi raz, zmienilem rece i wyrwalem trzeci. Jednak byl tak kompromitujacy technicznie, ze nie zaliczam go jako powtorzenie.
- Wioslo hantla
3x10x30
To wlasnie lekka asysta...
- Sciaganie wyciagu dolnego szeroko nachwyt
3x10x66
Plecy ok, chwyt puszcza. Trening grzbietu to ciagla walka z sila chwytu. I jego wytrzymaloscia.
- Sciaganie wyciagu gornego podchwyt
2x5x93/8x66
Chcialem powalczyc z ciezarem ciala. I szczerze powiem - lzej idzie na drazku. Pomimo podchwytu pompa w najszerszych okrutna.
- OHP
3x50/55/60/65
Ostatnie powtorzenie z 60kg delikatnie pchnalem z kolan. 65kg to juz push press. Ale i tak zacnie.
- Unoszenie rak na boki
3x12x6
Wystarcza malutkie hantelki i technika, zeby barki plakaly. Zero szarpania, wybijania z kolan czy palcow, dzwigania kapturami. Tylko barki.
- OHP hantlami siedzac
3x8x18
Wydawalo sie ciezkie, a poszlo. Calkiem inna stabilizacja niz przy ohp sztanga.
- WL wasko + mlotki
3x8x60 (WL) + 3x5x20 (mlotki)
Przy mlotkach za mocno bujalem tulowiem. Ciut za duze hantle.
- Dipy + uginanie z supinacja
8/6/9xCC + 3x8x16
Dipy schrzanilem w drugiej serii, bo z chwytem kombinowalem. Moje porecze schodza sie w ksztalt litery V, wiec mozna lapac szerzej lub wezej oraz ustawiac sie twarza w wezsza lub szersza strone. I najlepiej wychodza z uchwytem szerokim, twarza w strone czubka V. Supinacja lekko.
Taki oto trening. Lekkie asysty, jasne... Jutro chce nogi zrobic. Dzis w zasadzie moglem i klatke zrobic, co czesciowo sie udalo. Byl wycisk i dipy.
Na koniec refleksja- wiele osob prowadzi dzienniki. Do niektorych az przyjemnie zajrzec. Ludzie opisuja treningi, czasem jakies zdjecie, film, widac progres i od razu czlowiek ma ochote samemu wskoczyc na silke potargac zelazo.
Jednak sa i tacy co prowadza dzienniki szukajac zaczepki. Wypisuja farmazony, jakies wyssane z palca teorie, zal patrzec. Dziwia mnie tego typu osobniki. Ni to pozyteczne, ni mile. Uraza do calego swiata az bije w oczy. Dlatego postanowilem pewne watki omijac szerokim lukiem- szkoda nerwow i czasu.
Oczywiscie jak zwykle kiedy mam wolna reke wychodzi inaczej niz bym chcial...
- MC klasyk
3/2/2x140
Zaczalem od sumo. Szlo niezle do 130. 140 podnioslem raz i za cholere nie moglem wiecej.
Dlatego postanowilem klasycznie sprobowac. Pierwsza seria ok, niezle. W drugiej tylko dwa powtorzenia i sciana. W trzeciej pierwsze poszlo i sciana. No to co? Przechwyt i ogien. Wyrwalem z ziemi drugi raz, zmienilem rece i wyrwalem trzeci. Jednak byl tak kompromitujacy technicznie, ze nie zaliczam go jako powtorzenie.
- Wioslo hantla
3x10x30
To wlasnie lekka asysta...
- Sciaganie wyciagu dolnego szeroko nachwyt
3x10x66
Plecy ok, chwyt puszcza. Trening grzbietu to ciagla walka z sila chwytu. I jego wytrzymaloscia.
- Sciaganie wyciagu gornego podchwyt
2x5x93/8x66
Chcialem powalczyc z ciezarem ciala. I szczerze powiem - lzej idzie na drazku. Pomimo podchwytu pompa w najszerszych okrutna.
- OHP
3x50/55/60/65
Ostatnie powtorzenie z 60kg delikatnie pchnalem z kolan. 65kg to juz push press. Ale i tak zacnie.
- Unoszenie rak na boki
3x12x6
Wystarcza malutkie hantelki i technika, zeby barki plakaly. Zero szarpania, wybijania z kolan czy palcow, dzwigania kapturami. Tylko barki.
- OHP hantlami siedzac
3x8x18
Wydawalo sie ciezkie, a poszlo. Calkiem inna stabilizacja niz przy ohp sztanga.
- WL wasko + mlotki
3x8x60 (WL) + 3x5x20 (mlotki)
Przy mlotkach za mocno bujalem tulowiem. Ciut za duze hantle.
- Dipy + uginanie z supinacja
8/6/9xCC + 3x8x16
Dipy schrzanilem w drugiej serii, bo z chwytem kombinowalem. Moje porecze schodza sie w ksztalt litery V, wiec mozna lapac szerzej lub wezej oraz ustawiac sie twarza w wezsza lub szersza strone. I najlepiej wychodza z uchwytem szerokim, twarza w strone czubka V. Supinacja lekko.
Taki oto trening. Lekkie asysty, jasne... Jutro chce nogi zrobic. Dzis w zasadzie moglem i klatke zrobic, co czesciowo sie udalo. Byl wycisk i dipy.
Na koniec refleksja- wiele osob prowadzi dzienniki. Do niektorych az przyjemnie zajrzec. Ludzie opisuja treningi, czasem jakies zdjecie, film, widac progres i od razu czlowiek ma ochote samemu wskoczyc na silke potargac zelazo.
Jednak sa i tacy co prowadza dzienniki szukajac zaczepki. Wypisuja farmazony, jakies wyssane z palca teorie, zal patrzec. Dziwia mnie tego typu osobniki. Ni to pozyteczne, ni mile. Uraza do calego swiata az bije w oczy. Dlatego postanowilem pewne watki omijac szerokim lukiem- szkoda nerwow i czasu.

.
, wypada w ten dzien
... TAK LUBIE