Cały czas wybieram się w 2018 r., ale pomyśleć o tym musiałam planując sezon 2017. Aby dostać się na Rondę trzeba wykazać ukończenie biegów kwalifikacyjnych pow. 100 km i 4500 m D+ lub pow. 165 km i 2500 m D+ w dwuletnim okresie poprzedzającym.
Moje BRz-U i SOG-U ślizgały się na granicy tych wymagań (BRz-U 103 km i 4450 m D+; SOG-U 161.8 km i 2770 m D+) i nie byłam pewna, czy nie będę musiała wystartować w jakimś wyścigu sztywno je spełniającym. Wreszcie dostałam odpowiedź - uznano mi je jako wystarczające i mogę brać udział w tym, czego pragnę, a nie w czym powinnam. Uff.
1,5 roku do startu, a ja już mam motyle w brzuchu:... ja chcę tam, chcę... :)
28.11. – bieżnia, siłka – jeszcze ogólnorozwojówka, sauna
29.11. – wolne, pompki szerokie 8/10/7/7/10
30.11. – BW 12 km lekki trail, 10x 80 m: podbieg, wyskoki, 150 m przebieżki – w kolcach, bo pieruńsko ślisko; pompki 5/7/5/5/7;
1.12. – wolne
2.12. – bieżnia, siłka, sauna
3.12 – 10 km BW (trail) + przebieżki
4.12 – BW 16 km + długie rozc.
5.12. – pompki 8/10/7/7/10, bieżnia, siłownia, sauna
6.12. – BW 12 km + 6x skip A + 6x skip C + seria przebieżek; skipy po siłowni to ciekawe doznanie
7.12. - wolne; fizjoterapeuta – w stawie skokowym już wszystko na swoim miejscu, czasami ćmi naruszone na SOG-u więzadło – tkanki miękkie muszą dojść do siebie, ale można lekko trenować
8.12. – pompki 5/7/5/5/7 (jak robię wąskie zawsze jest ich mniej; słabe te „tricki”) + 15 km BW i seria przebieżek
9.12. – pompki 9/12/8/8/12 + bieżnia + siłownia + sauna
10.12. – wolne
11.12. – 21 km BW
Zmieniony przez - rbn_run w dniu 2016-12-20 10:23:53
Zmieniony przez - rbn_run w dniu 2016-12-20 10:24:15
1) 12 maj 2017 - górski maraton KTM 43 km - 2 miejsce K
1) 18 czerwiec 2017 BDDW, 66 km - 3 miejsce K
2) 7-8 wrzesień 2017 - NIL, 54 km, Beskid Wyspowy - 2 miejsce K
3) 6 październik 2017 - SOG-U, 164 km - Jura Krakowsko-Częstochowska - 1 miejsce K
Nie wiem, z czego Ty jesteś zrobiona - filigranowa dziewczyna na zewnątrz, a w środku... ????
Co do krótkich przełajów to nie mam za bardzo doświadczenia bo biegłem 3x (2x 15km po górach a raz 10km po pagórkach) i nie dziwię Ci się, że masz tremę. Tam nie ma jak ściemniać że przepak, że kanapeczka, że się napiję itd a wszystkie braki wychodzą od razu