paula.cwJustine to Ty w ogóle sztangę porzucasz na razie na rzecz swingowania??
Muszę się tego ssssssyyyyt nauczyć. Są jakieś lekcje z syczenia?
Paula nikogo ani niczego nie porzucam ale poczułam mięte i chce spróbować
Będę chciała pogodzić sztangę z kulką
To ssssyyyt to takie wypuszczenie przez zeby szybko powietrza co przynajmniej u mnie bardzo pomaga dopiąć brzuch i wykrzesać więcej energii, dynamiki . W siłowych tez tego używam . Choćby własnie w HT . Kwestia przełamania wstydu bo otoczenie dziwnie patrzy ... choć w sumie nie wiem czemu , bo większość Panów wydaje z siebie więcej dziwnych dźwięków podczas ciężkich przysiadów, wioseł czy WL

Eksperyment pośladkowy
http://www.sfd.pl/BAD_ASS_SQUAD__justyna28-t1119978.html
Dziennik konkursowy http://www.sfd.pl/Justyna__NOWE_CIAŁO_W_BUDOWIE-t1103630.html
Pierwszy dziennik http://www.sfd.pl/życiowa_zmiana__redukcja_:_-t1061397.html
Powiem Ci że ten zestaw uczy pokory 
Bo przy odważniku 32 kg nie potrafiłem sykać. Musiałem jęczeć
Krzyczeć też można, byle krótko i przez zęby
Potem jeszcze pobawiłam się AB Wheel , bo wczoraj przyszło . Uczę się techniki . Na dziś 30 powtórzeń wystarczy