A żeby być na bieżąco to też napiszę o dzisiaj :)
Dzisiaj pobudka po 8. I w łóżku przeglądanie kartek, douczenie się tego, czego nie byłam pewna, szybka kąpiel i na uczelnię. Egzamin... i WAKACJE! W końcu!
Od dawien dawna można było w końcu po siłowni nie myśleć o tym, że trzeba wracać i się uczyć, tylko... wracać i odpoczywać! Coś pięknego ;)
I dzisiaj z okazji tych wakacji Panie Szefie... Zgrzeszyłam ;< Zjadłam pizzę. Wiem, że nieładnie, że niedobrze i że nie powinnam i przyjmuję wszelakie wyrzuty, ale:
- miałam ochotę
- taka nagroda za I rok na uczelni
- takie odprężenie mózgu
- brak czystych garnków, naczyń itd... :P
Dlatego dzisiaj, co zjadłam nie będzie, bo z rana tylko omlet a'la jabłecznik, a potem pizza. I tyle... Albo aż tyle.
Ale zamierzam nadal kontynuować redukcję i dążyć do figury, więc taki cheat... Pierwszy od 3 miesięcy... Trenerze nie krzycz ;<
Ale zrobiłam trening! Mam nadzieję, że to będzie łagodzące...
Zmieniony przez - korniczatko w dniu 2016-06-28 00:42:25
Dzisiaj pobudka po 8. I w łóżku przeglądanie kartek, douczenie się tego, czego nie byłam pewna, szybka kąpiel i na uczelnię. Egzamin... i WAKACJE! W końcu!
Od dawien dawna można było w końcu po siłowni nie myśleć o tym, że trzeba wracać i się uczyć, tylko... wracać i odpoczywać! Coś pięknego ;)
I dzisiaj z okazji tych wakacji Panie Szefie... Zgrzeszyłam ;< Zjadłam pizzę. Wiem, że nieładnie, że niedobrze i że nie powinnam i przyjmuję wszelakie wyrzuty, ale:
- miałam ochotę
- taka nagroda za I rok na uczelni
- takie odprężenie mózgu
- brak czystych garnków, naczyń itd... :P
Dlatego dzisiaj, co zjadłam nie będzie, bo z rana tylko omlet a'la jabłecznik, a potem pizza. I tyle... Albo aż tyle.
Ale zamierzam nadal kontynuować redukcję i dążyć do figury, więc taki cheat... Pierwszy od 3 miesięcy... Trenerze nie krzycz ;<
Ale zrobiłam trening! Mam nadzieję, że to będzie łagodzące...
Zmieniony przez - korniczatko w dniu 2016-06-28 00:42:25
























