Szacuny
6
Napisanych postów
323
Wiek
31 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
11344
DZIEŃ 62 - 12.06.2016
Siema siema!
Czas mnie trochę goni, to dzisiaj bez zbędnego owijania w bawełnę. Póki jeszcze ciemno!
Pospałem, poćwiczyłem, pojadłem, pouczyłem się coś nawet, cardio pokręcone... No by było więcej nauki z dwa razy, to by było cacy.
Micha trochę nie gra, bo za dużo tłuszczy mi wskoczyło, to odjąłem z białka i węgli troszeczkę. Ale to minimalne ilości myślę, pokusiłbym się nawet, w granicach błędu. Wafle były jedzone przed wyjściem na trening i po, między zakupami, dlatego to tak rozwalone. No i skusiłem się na kawałek arbuza potreningowo. Również jestem zaskoczony ilością kcal w nim.
Przedtreningówkę było mocno czuć. Było czuć swędzenie, i takie nabuzowanie czy jak zwał, ale jakoś mnie to nie kręci. Z tego co testowałem, to może napal będzie od czasu do czasu leciał, bo chyba najbardziej mi pasuje.
Szacuny
6
Napisanych postów
323
Wiek
31 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
11344
DZIEŃ 63 - 13.06.2016
Cześć!
Przepraszam za opóźnienie, ale wczoraj wieczorem miałem taki nastrój, że do łazienki mi się nie chciało iść, co dopiero jakieś wpiski czy cardio robić. Życie.
Więc DNT, cardio nie było, tylko michę wrzucam i idę na dłuższą chwilę, żeby wrócić z następną wpiską.
Łydki mnie mocno bolały, musiałem je serio dobrze pospinać.
Nie pamiętam nawet czy robiłem jakieś zdjęcia, w każdym razie we wpisce ich nie ma!
Do usłyszenia
Szacuny
6
Napisanych postów
323
Wiek
31 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
11344
DZIEŃ 65 - 15.06.2016
Siema.
Dzisiaj co do michy, chyba w miarę, ale białka trochę brakuje. Ino tragedii nie ma.
DNT, więc tu cisza. Cardio pyknięte, niestety nie na czczo, a takie są nowe zalecenia od Rutka.
Co by tu dodać.
Właśnie sobie uświadomiłem, że minął 15 dzień czerwca i póki jest jeszcze szansa, trzeba spiąć dupę do nauki. Bo jest jeszcze światełko nadziei, żeby wakacje nie były zj**ane. Więc od jutra nauka na pełnej.
Więc ode mnie to tyle, wrzucam co mam i spadam.
-35minut rowerek, tempo na początku bliżej 7, dalej bliżej 7.5, ale rzadko wyżej. Bardzo ciężko dzisiaj szło. Jakiś ogólny brak werwy, ból łydek i takie różne.
Trzymajcie się!
Zmieniony przez - Witasdrwal w dniu 2016-06-16 02:34:01
Szacuny
6
Napisanych postów
323
Wiek
31 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
11344
DZIEŃ 66 - 16.06.2016
Dobry. Pokrótce o wczoraj:
-micha trochę mi się zyebała, bo na oko źle wyliczyłem tłuszcze i wpisuje, a tam za dużo. I minimalnie węgli za dużo, więc kaloryka niestety na +. To chyba pierwszy dzień, co tak źle to oszacowałem.
-w dodatku tak się ułożył dzień, że na cardio nie starczyło czasu, ale to akurat odrobię do końca tygodnia
-trening wszedł, ale na innej siłowni, bo dopiero po meczu. mieli świetny drążek, problemem były plecy a nie chwyt. też bardzo dobrze wyciąg wszedł, ale nie mieli stanowiska do na którym robiłoby się przyciąganie do brzucha.
Była też dobra muzyka i bardzo słabe i dekoncenttrujące fioletowe światło. Mieli też hantle 50kg, to skusiłem się z takimi spróbować.
Więc trening wyszedł taki inny niż wszystkie, ale bardzo na +.
Szacuny
6
Napisanych postów
323
Wiek
31 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
11344
DZIEŃ 67 - 17.06.2016
Witam Państwa.
Dzisiaj spanie długo, bo dzień wczorajszy skończyłem przed 5 nad rano.
Fajnie, bo całkiem sporo się pouczyłem.
DNT, ale po wczoraj coraz mocniej czuję plecy, luuubię to uczucie!
Trochę węgli nie dojadłem, ale to minimalne ilości, a już nie chciałem wciskać aż tak dużo na kolację.
Cardio zrobione, ale niestety znowu nie na czczo. To muszę poprawić, bo da opierdziel, a zdaję sobie z tego sprawę, że już ostatnio tak było.
No dobra, to na dzisiaj wszystko chyba. Mam nadzieję, że do 4 pójdę spać
DNT
-35minut rowerek, tempo powyżej 7.5, ale dzisiaj tak kręciłem, że pewnie bliżej 8 by było, gdyby to cudo jakąś średnią wyliczało. Więc miło wyszło, jakoś werwa była.
Cześć i czołem!
Zmieniony przez - Witasdrwal w dniu 2016-06-18 03:26:54