Olimpiada na sterydach - Thor odsłania szczegóły!

Enhanced Games od początku budzą ogromne emocje. Dla jednych to sportowa rewolucja i próba pokazania tego, co w sporcie wyczynowym od dawna dzieje się po cichu. Dla innych — niebezpieczny eksperyment, który normalizuje stosowanie środków wspomagających. Teraz do dyskusji dołożył coś Hafthor Bjornsson. Islandczyk, były World’s Strongest Man i rekordzista martwego ciągu, zdradził, że zasady Enhanced Games nie były tak wolne, jak wielu mogło zakładać.

„Kiedy pierwszy raz podpisałem kontrakt z Enhanced Games, myślałem: to Enhanced Games, mogę używać czego chcę, świetnie”

Szybko okazało się jednak, że rzeczywistość jest bardziej ograniczona.

„Po rozmowie z moim agentem i ludźmi z organizacji zrozumiałem, że dozwolone są tylko substancje zatwierdzone przez FDA”

To ważne, bo Enhanced Games często są skrótowo nazywane „igrzyskami na sterydach”. Brzmi to tak, jakby zawodnicy mogli sięgać po dowolne środki bez kontroli. Według Bjornssona tak nie było. Organizatorzy mieli dopuścić jedynie konkretne substancje, stosowane pod nadzorem medycznym.

Thor musiał zmienić swój plan

Bjornsson przyznał, że początkowo planował inne podejście. Skoro jednak część substancji nie spełniała wymogów organizacji, musiał zmodyfikować swój protokół.

„Musiałem trochę zmienić ten model, bo wcześniej używałem substancji, które nie były zatwierdzone przez FDA”

Islandczyk wymienił środki, które według niego były dopuszczone w ramach Enhanced Games. Wśród nich znalazły się testosteron, nandrolon, oksymetolon oraz niewielka ilość fluoksymesteronu. Nie chodzi tu jednak o promowanie takiego podejścia, ale o pokazanie, jak wyglądała logika samej imprezy. Enhanced Games nie udają sportu naturalnego. Ich przekaz opiera się na założeniu, że farmakologiczne wspomaganie istnieje w sporcie i powinno być jawne, kontrolowane oraz medycznie nadzorowane. Krytycy odpowiadają, że nawet wtedy ryzyko zdrowotne i etyczne pozostaje ogromne.

Nie wszystko było dozwolone

Najciekawsze w wypowiedzi Thora jest to, że lista zakazanych środków również istniała. Bjornsson powiedział, że musiał odstawić kilka substancji znanych z kulturystyki i sportów siłowych.

„W przeszłości brałem takie substancje jak Dianabol. Używałem też trenbolonu, który nie jest dozwolony, oraz Equipoise, który też nie jest dozwolony”

To zdanie dobrze pokazuje paradoks Enhanced Games. Impreza zbudowana wokół dopingu i „ulepszania” sportowców nadal próbuje wyznaczać granice. Nie jest więc pełną samowolką, lecz modelem, w którym organizatorzy chcą kontrolować, co zawodnik może stosować.

Czy to uspokaja krytyków? 

Dla przeciwników sama idea rywalizacji opartej na otwartym wspomaganiu pozostaje problematyczna. Dla zwolenników jest to przynajmniej bardziej szczere niż udawanie, że wyczynowy sport zawsze jest czysty. Bjornsson swoim komentarzem tylko dolał paliwa do tej debaty, bo pokazał, że nawet w „Enhanced” istnieje regulamin, ale jednocześnie potwierdził, jak bardzo farmakologia stała się częścią tej rozmowy.

Rekord nie padł, ale temat został

Thor przyjechał na Enhanced Games z jasnym celem: chciał pobić własny rekord świata w martwym ciągu. Po udanych podejściach na 425 kg i 475 kg założył na sztangę 515 kg. Ciężar oderwał się od ziemi, ale Bjornsson nie był w stanie doprowadzić ruchu do pełnego zaliczenia. Mimo nieudanego podejścia Islandczyk nadal jest jedną z najważniejszych postaci całego projektu. Ma wrócić do próby pobicia rekordu podczas kolejnego wydarzenia Enhanced Breakers 1, zaplanowanego na 11 lipca.

Cała historia pokazuje, że Enhanced Games nie są już tylko kontrowersyjnym hasłem. To realny projekt, który zaczyna tworzyć własne zasady, własnych bohaterów i własne spory. A wypowiedź Thora odsłania kulisy, które dla wielu fanów mogą być zaskoczeniem: nawet tam, gdzie doping jest częścią widowiska, nie wszystko wolno.

electro

Warto przeczytać

Komentarze (0)