Dobry!
DZIEŃ 1 - 11.04.2016
Rozsypała mi się dzisiaj dieta. Tzn, nie produkty, te w małym stopniu, ale godziny i podział posiłków. Wczoraj wieczór trwał o wiele za długo, dzisiaj wstałem za późno, przed uczelnią nie zdążyłem zrobić jajecznicy, więc wziąłem tylko dwa jabłka. Wróciłem, ustaliliśmy, że na trening idziemy szybciej niż się spodziewałem, dlatego przesunąłem posiłki i wleciał ryż z kurczakiem, żeby nie cięższa wieprzowina. Trening miał być o 18, ale wpadła jeszcze mała drzemka, potem zanim się zebrałem, to trwało. Ale na treningu nogi, więc im dłużej, tym lepiej^ ^.
Trening zajął mi dużo czasu, jak to w poniedziałki ludzi pełno, trochę porobiłem za kamerzystę, a później duża ilość powtórzeń i zeszło sam nie wiem ile.
Więc po treningu nadrobiłem dwa posiłki łącząc je. Dodatkowo przesunąłem tłuszcze z planowanego 4 posiłku, do kolacji, bo nie miałem migdałów, byłem już pełen i najprościej sypnąć więcej wiórek do nocnej mikstury.
Jutro już to wszystko poprawie, bo wstaje wcześniej niż dzisiaj i 1 posiłek zaraz idę przygotować.
Finalnie:
Trening morderczy, ze względu na ilość powtórzeń w nogach, gdzie ostatnie treningi w siadach nie wychodziłem poza 6 powtórzeń, na suwnicy 8. A tutaj 15. Kondycji zero, kompletne zero. Jest to jednak zupełnie inna praca.
BARKI:
1. Wyciskanie sztangi siedząc
15x20kg / 15x30kg / 15x30kg
ostatnie powtórzenia już ciężko
2a. Wznosy bokiem
15x5kg / 15x5kg / 15x5kg
2b. Wznosy przodem
15x5kg / 15x5kg/ 15x5kg
było palenie, co dziwne, we wznosach w przód, prawa ręka "chodziła gorzej"
3. Unoszenie w opadzie tułowia
15x5kg / 15x 5kg
Odwodzenie w tył ze sznurem na wyciągu
15x6
Na wyciągu obciążenie podane w sztabkach. Zrobiłem to i to, żeby wybrać. I zostaję przy wyciągu, dużo lepiej czuję.
NOGI:
4. Prostowanie na maszynie
15x10 / 15x10 / 15x10/ 15x10
Trochę za duży ciężar jak na pierwszy raz tego ćwiczenia po naprawdę długim czasie. Ale jak zacząłem, to już i skończyłem. Za tydzień nie dołożę tutaj, to pewne. Po tym ćwiczeniu czułem, że 4-ki są zrobione, a tu jeszcze siady i suwnica. Trochę poczułem tutaj ostatni posiłek.
5. Siady klasyczne
15x40kg / 15x50kg / 15x60kg/ 15x70kg
Masakra. Było czuć obiad, a w końcówkach serii widziałem gwiazdki.
6. Suwnica (wycisk w górę)
15x120kg / 15x120kg / 15x140kg / 15x140kg
Ciężary śmieszne, a zmęczenie nie. Obciążenie bez suwnicy, pojęcia nie mam ile waży.
7. Wykroki chodzone
12x5kg / 12x5kg
Wykroki to nie jest moje ulubione ćwiczenie, miałem przy niektórych powtórzeniach problemy z równowagę, dlatego:
Zakroki
12x5kg
Stabilność lepsza.
8. Martwy ciąg na prostych nogach z hantlami
15x20kg / 12x20kg / 12x20kg / 12x20kg
Było w miarę. Lepiej czuję to ćwiczenie z hantlami niż ze sztangą. Będę próbował robić 15, nie 12 na następnym treningu.
9. Wspięcia na palce, smith, steper
15x40kg / 15x60kg / 15x60kg
Tutaj ciężar mały, ale łydek nie robiłem ze sto lat, w dodatku zmęczony byłem kompletnie.
Tak jak pisałem wyżej, taka liczba powtórzeń dała mi konkretnie popalić. Wykroków i martwego po 15 powtórzeń po prostu nie dałem rady, a że miałem zakres podany, to jest git. Niewątpliwie ego trzeba było zostawić w szatni, bo ciężarów brak.
Wątpliwości jakie mam, to:
1. Czy zakroki mogą być jako "dowolne wykroki", czy to już coś innego?
2. Próbować dokładać ciężaru w wykrokach i martwym, czy dobić najpierw do 15 powtórzeń tym co jest?
-2 x kaps tranu
-1 x kompleks witamin
- 200mg kofeiny przedtreningowo
To na tyle, lecę w kimę. Dobrej nocy.
Zmieniony przez - Witasdrwal w dniu 2016-04-12 02:11:56
DZIEŃ 1 - 11.04.2016
Rozsypała mi się dzisiaj dieta. Tzn, nie produkty, te w małym stopniu, ale godziny i podział posiłków. Wczoraj wieczór trwał o wiele za długo, dzisiaj wstałem za późno, przed uczelnią nie zdążyłem zrobić jajecznicy, więc wziąłem tylko dwa jabłka. Wróciłem, ustaliliśmy, że na trening idziemy szybciej niż się spodziewałem, dlatego przesunąłem posiłki i wleciał ryż z kurczakiem, żeby nie cięższa wieprzowina. Trening miał być o 18, ale wpadła jeszcze mała drzemka, potem zanim się zebrałem, to trwało. Ale na treningu nogi, więc im dłużej, tym lepiej^ ^.
Trening zajął mi dużo czasu, jak to w poniedziałki ludzi pełno, trochę porobiłem za kamerzystę, a później duża ilość powtórzeń i zeszło sam nie wiem ile.
Więc po treningu nadrobiłem dwa posiłki łącząc je. Dodatkowo przesunąłem tłuszcze z planowanego 4 posiłku, do kolacji, bo nie miałem migdałów, byłem już pełen i najprościej sypnąć więcej wiórek do nocnej mikstury.
Jutro już to wszystko poprawie, bo wstaje wcześniej niż dzisiaj i 1 posiłek zaraz idę przygotować.
Finalnie:
Trening morderczy, ze względu na ilość powtórzeń w nogach, gdzie ostatnie treningi w siadach nie wychodziłem poza 6 powtórzeń, na suwnicy 8. A tutaj 15. Kondycji zero, kompletne zero. Jest to jednak zupełnie inna praca.
BARKI:
1. Wyciskanie sztangi siedząc
15x20kg / 15x30kg / 15x30kg
ostatnie powtórzenia już ciężko
2a. Wznosy bokiem
15x5kg / 15x5kg / 15x5kg
2b. Wznosy przodem
15x5kg / 15x5kg/ 15x5kg
było palenie, co dziwne, we wznosach w przód, prawa ręka "chodziła gorzej"
3. Unoszenie w opadzie tułowia
15x5kg / 15x 5kg
Odwodzenie w tył ze sznurem na wyciągu
15x6
Na wyciągu obciążenie podane w sztabkach. Zrobiłem to i to, żeby wybrać. I zostaję przy wyciągu, dużo lepiej czuję.
NOGI:
4. Prostowanie na maszynie
15x10 / 15x10 / 15x10/ 15x10
Trochę za duży ciężar jak na pierwszy raz tego ćwiczenia po naprawdę długim czasie. Ale jak zacząłem, to już i skończyłem. Za tydzień nie dołożę tutaj, to pewne. Po tym ćwiczeniu czułem, że 4-ki są zrobione, a tu jeszcze siady i suwnica. Trochę poczułem tutaj ostatni posiłek.
5. Siady klasyczne
15x40kg / 15x50kg / 15x60kg/ 15x70kg
Masakra. Było czuć obiad, a w końcówkach serii widziałem gwiazdki.
6. Suwnica (wycisk w górę)
15x120kg / 15x120kg / 15x140kg / 15x140kg
Ciężary śmieszne, a zmęczenie nie. Obciążenie bez suwnicy, pojęcia nie mam ile waży.
7. Wykroki chodzone
12x5kg / 12x5kg
Wykroki to nie jest moje ulubione ćwiczenie, miałem przy niektórych powtórzeniach problemy z równowagę, dlatego:
Zakroki
12x5kg
Stabilność lepsza.
8. Martwy ciąg na prostych nogach z hantlami
15x20kg / 12x20kg / 12x20kg / 12x20kg
Było w miarę. Lepiej czuję to ćwiczenie z hantlami niż ze sztangą. Będę próbował robić 15, nie 12 na następnym treningu.
9. Wspięcia na palce, smith, steper
15x40kg / 15x60kg / 15x60kg
Tutaj ciężar mały, ale łydek nie robiłem ze sto lat, w dodatku zmęczony byłem kompletnie.
Tak jak pisałem wyżej, taka liczba powtórzeń dała mi konkretnie popalić. Wykroków i martwego po 15 powtórzeń po prostu nie dałem rady, a że miałem zakres podany, to jest git. Niewątpliwie ego trzeba było zostawić w szatni, bo ciężarów brak.
Wątpliwości jakie mam, to:
1. Czy zakroki mogą być jako "dowolne wykroki", czy to już coś innego?
2. Próbować dokładać ciężaru w wykrokach i martwym, czy dobić najpierw do 15 powtórzeń tym co jest?
-2 x kaps tranu
-1 x kompleks witamin
- 200mg kofeiny przedtreningowo
To na tyle, lecę w kimę. Dobrej nocy.
Zmieniony przez - Witasdrwal w dniu 2016-04-12 02:11:56











