Dzisiejszy trening:
-wiosło sztangą łamaną 60x16, 62x14, 64x12, 66x10
-wiosło sztangą w pionie 30x18, 32x16, 34x14
-
uginanie młotkowe 12x16, 13x14, 14x12
No więc tak...
-wiosło sztangą łamaną podchwytem wykonałem z trochę mniejszym ciężarem, aczkolwiek ruch był wolniejszy. Weszło bardzo ładnie i czuć było pracę mięśni. Bardziej przypadło mi do gustu niż sztangą prostą.
-wiosło w pionie/ unoszenie sztangi wzdłuż tułowia z pochyleniem do przodu zrobiłem także z mniejszym ciężarem co pozwoliło mi na wykonanie większej ilości ruchów. Odczucie palenia mięśni, zmęczenia. Przy zredukowaniu ciężaru bardzo fajne ćwiczenie.
-uginanie młotkowe...ehh tu miałem dylemat. Chodzi mi dokładnie o to, że w większości filmików widziałem ten typ ćwiczenia w formie unoszenia hantli w chwycie neutralnym i unoszenie ramienia sposobem prawe ramię prawy bark, lewa ręka lewy bark. Ja natomiast wykonałem to trochę w inny sposób, tzn prawa ręka lewy bark i na odwrót. Z tego co pamiętam to na ten temat miał swój film znany Koksu tłumacząc, że ten rodzaj unoszenia jest bardziej naturalny.
Tak więc kolejny trening zaliczam do udanych, szukam ,,swoich" ćwiczeń, które będą dobrze na mnie działać. Cały czas się uczę, doszkalam A w razie jakichkolwiek wątpliwości zadaje pytanie, na które dostaję jasną odpowiedź za co bardzo Wam dziękuję.