Jestem
Troche miałam lenia, trochę byłam zajęta dlatego notaek nie było. To nadrabiam zaległości.
___________________
PIĄTEK
DT nogi z nastawieniem na pupę
Zmasakrowałam się na treningu, wychodziłam na czworaka.
_________________
SOBOTA
dnt
Dochodziłam do siebie po piątku. Dzień luźny, uczyłam się i długo spałam.
____________
NIEDZIELA
DNT Teoretycznie
Znajomy napisał czy nie mam ochoty na przejażdżkę rowerową. Jakaś miła i sympatyczna trasa. Na co ja, ze "oczywiście", bo już po siedzeniu całą sobotę i nierobieniu ni,c zaczynało mnie nosić.
Tak... Trasa na dzień dobry 48 km. 3 duże podjazdy. Lol, na drugim to już miałam tak nogi spompowanę jak po dobrym treningu
Cóż znajomy był lekko zawiedziony moją kondycją, hm... uprzedzałam go, to stwierdził, ze jestem skromna i sie nie doceniam
Chyba powinnam zmienić tez opony na bardziej szosowe, bo moje są bardziej terenowe i było trochę cięzko.
Padłam.
Po taiej trasie byłam cała mokra, dres można było wyciskać. Skusiłam się na kawałek czekolady.
Dodam, że dziś (tj poniedziałek ie dałam rady zrobić nawet 5 min rozgrzewki na rowerku przed treningiem, po treningu też odpuśściłam)
MISKI
Zmieniony przez - czikita007 w dniu 2015-03-30 11:34:12
Troche miałam lenia, trochę byłam zajęta dlatego notaek nie było. To nadrabiam zaległości.
___________________
PIĄTEK
DT nogi z nastawieniem na pupę
Zmasakrowałam się na treningu, wychodziłam na czworaka.
_________________
SOBOTA
dnt
Dochodziłam do siebie po piątku. Dzień luźny, uczyłam się i długo spałam.
____________
NIEDZIELA
DNT Teoretycznie
Znajomy napisał czy nie mam ochoty na przejażdżkę rowerową. Jakaś miła i sympatyczna trasa. Na co ja, ze "oczywiście", bo już po siedzeniu całą sobotę i nierobieniu ni,c zaczynało mnie nosić.
Tak... Trasa na dzień dobry 48 km. 3 duże podjazdy. Lol, na drugim to już miałam tak nogi spompowanę jak po dobrym treningu
Cóż znajomy był lekko zawiedziony moją kondycją, hm... uprzedzałam go, to stwierdził, ze jestem skromna i sie nie doceniam
Chyba powinnam zmienić tez opony na bardziej szosowe, bo moje są bardziej terenowe i było trochę cięzko.
Padłam.
Po taiej trasie byłam cała mokra, dres można było wyciskać. Skusiłam się na kawałek czekolady.
Dodam, że dziś (tj poniedziałek ie dałam rady zrobić nawet 5 min rozgrzewki na rowerku przed treningiem, po treningu też odpuśściłam)
MISKI
Zmieniony przez - czikita007 w dniu 2015-03-30 11:34:12





Ale przyznaję że forma Ci się robi elegancka
Zazdroszczę
Poszłam na cczo of kors i bez jedzeniea, bo po co brac jak miało być chwilę. I oczywiście tak mi w brzuchu burczało, ze potrzebowałam się poratować kawą z mlekiem i batonikiem oshee witaminowym (same węgle) z automatu bo nie było innego wyjścia.
