Poran, nie szalej, nie szalej
Martunia, no trochę duże, będą za koszulki nocne robiły

)) Pójdą do wymiany.
Marcinie, działam, działam! Chwilowo muszę grzechy kulinarne ograniczyć, więc wciągniemy kurczaka z ryżem, zapijemy oliwą
Ja się czuję pozdrowiona, a pan od treningu - gdy tu wpadnie - sam się wypowie
ZielaQ, jeżeli pana od treningu, to "będzie pan zadowolony"
_________
A tymczasem zakwasy mam straszne i wszędzie, michę liczę. Ale jak to mówią, nie ma co chwalić dnia...
Zmieniony przez - Ruda_29 w dniu 2014-10-02 14:08:58