Witam , ćwiczę od 1,5 roku waże 81 kg 190 cm chodze 4 razy w tygodniu na siłownię , skończyłem redukcje 3 tygodnie temu (BF-13%) Przysiady 95 , martwy 125 , wyciskanie na płaskiej 75 kg???? . Dobra to było trochę faktów a teraz do rzeczy , chciałem dzisiaj zacząć trening siłowy ale spotkałem pewnego koksa który powiedział mi , że siła przyjdzie z masą i nie warto teraz zaczynać siły tylko poczekać jak dojde do 100 kg i się zatrzymam tylko , że ja już się zatrzymałem :( ,kontynuując po długim namyślę zgodziłem się na jego pomysł który zakładał poprawienie techniki przy każdym cwiczeniu mówię ok , pokazał mi jak spinać łopatki na wyciskaniu jak robić mostek itp . Później wytłumaczył mi ,żebym robił np 6-8 seri na płaskiej potem rozpiętki też koło 6 serii i biceps w tym wypadku uginanie ramion (nie wiem jak to się nazywa)ze sztangą stojąc i tego też koło 6-8 serii i to koniec treningu (każdy mam taki robić)
Dobrze teraz pytanie do was czy zmniejszenie ćwiczeń a zwiększenie serii jest dobre na siłę czy na masse . i czy jak wgl oceniacie to co mi powiedział :) Z góry dzięki
Dobrze teraz pytanie do was czy zmniejszenie ćwiczeń a zwiększenie serii jest dobre na siłę czy na masse . i czy jak wgl oceniacie to co mi powiedział :) Z góry dzięki
Krzysztof Piekarz