Chce wejść to za dużo powiedziane... ja nawet nie wiem co to znaczy

ale nie wiem czemu ludzie mówią, że to taka męczarnia jak jest jedno ćwiczenie 10x10 i reszta po 3 seryjki. MI to WYGLĄDA co najwyżej normalnie, ale nigdy nie robiłem więc guvno wiem.
Druga sprawa, wydaje mi się, że przesadziłem całkowicie z objętością treningową. Jakbym tonaż grzbietu obliczył to masakra jakaś by wyszła, samo 50x50 to dużo. Na pewno będzie mniej regresów i na pewno będzie mniej powtórzeń.
A teraz patrzcie co zrobiłem dzisiaj na treningu
Grzbiet
Martwy ciąg 5x5
50x10 / 60x10 / 80x5 / 90x5 / 100x5 / 110x5 / 125x3 / 125x3
Podciąganie nachwytem 5x6
6/6/6/6/6
Wiosło półsztangą jednorącz 3x8 + 12/15
30x8 / 40x8 / 50x8 / 35x12 / 25x15
Ściąganie drążka do karu 3x15
35x15 / 37,5x15 / 40x15
Ściągani drążka do klatki 3x15
25x15 / 27,5x15 / 40x15
Przenoszenie hantla za głowę leżąc 2x25
15x25 / 15x25
Szrugsy hantlami 2x50
15x50 / 15x50
Spięcia brzucha
30/30/30/30/30
Kółko z kolan
20 pow łącznie może było, nie za jednym razem!
Komentarz
Ten plan może ktoś kojarzyć bo jest WODYNA, w ostatnim tygodniu chciałem zrobić coś innego i zrobiłem.
Martwy- Pierwszy martwy? CAŁE życie, ZAWSZE robiłem pierwsze podciąganie więc dla mnie to nowość i było fajnie, mało pow a weszło jak trzeba. 125kg x 3 mogłem do pierwszego podejścia złożyć pas to na pewno bym zrobił x5. Zmieniłem też "podstawkę" z która niestety było nie wygodnie bo nie mogłem zadowalająco ustawić stóp, ale kolejnym razem coś wymyślę.
Podciąganie- Bdb, bardzo dobrze poczute.
Wiosło- Ciężkie, pierwszy raz robiłem i nie mogłem znaleźć wygodnej pozycji, ale było całkiem ok.
Ściąganie do karku- Ok, nic nowego, poczute
Ściąganie do klatki- JW
Przenoszenie- Zdziwiłem się, ale: "powszechnie uwazane za cwiczenie na klate, jednak głowna prace odwalaja tu najszersze, a po wstepnym zmeczeniu poczujesz je jeszcze bardziej"
Szrugsy- Miało być 1x100 ale ni chvj, masakra dla kaptórków.
Brzuch- Kółko "hantlowe" pięknie po brzuchu dało i nie spodziewałem się, że to jest takie ciężkie a co dopiero jak niektórzy z nóg robią albo jeszcze do wyciągu przyczepiają
Mniejsza objętość = mam nadzieje mniej będę musiał wypyerdalać bo ten fat taki tani jednak nie jest. Jutro barki albo zrobię normalnie albo też sobie coś znajdę, później tydzień resetu i znajdę sobie jakiś piękny planik po którym urosnę +20kg i 20cm wszędzie, nawet w ramie.
