Szacuny
234
Napisanych postów
9129
Wiek
48 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
130480
2013-07-17 czwartek - DT
cykl 7 - dzień 40
waga - 86,1kg
waga tłuszczu 10,2kg
mam coraz większy problem ze zorganizowaniem się, nie starcza mi czasu na ogarnięcie wszystkich tematów, do tego późnym wieczorem ciężko mi nadgonić tematy bo najnormalniej gasnę (często rozpiskę z dnia piszę praktycznie zasypiając)
po wczorajszym treningu bardzo mocno czuję tricepsy, jest obolałość dość mocna w barach, klacie oraz brzuchu - to był bardzo dobry trening
waga no dziś tąpnęła w dół strasznie mocno, rekord piękny, tak nisko to chyba było początkiem szkoły średniej, a może nawet i wcześniej w podstawówce, bo później to już tylko w górę szło, waga tłuszczu też mocno poleciała prawe pękła 10, wisceralny spadł na 4kg
ale odczyty mogą być dalej delikatnie zniekształcone poprzez tą niedzielną dyszkę, zobaczymy jutro jak te parametry będą wyglądać
dieta szczegóły -> link do diety dziś dodatkowo wlazł jeden lód
dziś zrobiłem małe zakupy
12kg cycków z promo Kafuland'owego (11,99/kg), z którymi miałem sporo pracy, wszystko oczyściłem, pokroiłem w odpowiedniej wielkości kawałki i poporcjowałem, teraz mam gotowe do rozmrożenia obtoczenia w ziołach i do sparowania
zrobiłem też sos z pomidorów + zioła, dodałem duuużooo pieprzu cayenne przez co wyszło mega ostro - tak lubię
ostatni posiłek to mały eksperyment
ze względu na to że mam spory nadmiar cukinii to zrobiłem zapiekanki z cukini z serem białym z jajkami i warzywami
cukienie rozkroiłem na pół, wydrylowałem środek w taki sposób że pozostała taka łódeczka wrzuciłem do środka farsz i do piekarnika na 20minut (trochę za krótko)
farsz to ser biały + jajko surowe + warzywa
ja zrobiłem porcję na dwa dni
generalnie całość wyszła trochę za mokra, fajny wariant z cukinią może wyjść z ryżem/kaszą + mięcho
ja zrobiłem porcje na 2 dni
w piekarniku wraz z plackiem biszkoptowym
gotowe do zjedzenia
suplementacja spalacz x1 - ~30min przed porannym bieganiem 1 kaps, przed wieczornym tenisem zapomniałem
kreatyna Hyperfusion - 6kaps na czczo
witaminki Vitamin A-Z - rano
BCAA Powder - ~10g przed porannym bieganiem
BCAA Powder - ~15g podczas gry w tenisa
na całe szczęście skończył mi się smak wiśniowy i teraz leci Mango-Melon - smakowo rewelacja
aeroby wieczorne - tenis 2 godziny 2 godziny mocnego grania i ganiania za piłeczką, podczas gry czułem trochę obolałość po wczorajszym treningu
dziś słonko mocno świeciło więc graliśmy bez koszulek, kolega mnie zaskoczył pytaniem jakim ćwiczeniem tak napakowałem plecy, efekty mojej pracy są widoczne już nie tylko od strony redukcji i odsłonienia kraty
Szacuny
11205
Napisanych postów
52113
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
18.07.2013 – DNT - aeroby
Menu:
Opis:
Menu:
Trochę nie wyszedł bilans. Miało być 200/120/200, jak wyszło widać. Ale tragedii nie ma. Nawet winko wieczorem w hotelu nie spowodowało wielkich nadwyżek. Niestety w ciągu dnia miałem mało czasu, dlatego weszło tak mało, ale wielkich kalorycznie posiłków. Szczególnie nr 2. Miałem go na 2 razy wziąć, ale poszedł na raz. W sumie to nagroda za poranne aeroby
Fotki całej michy (oprócz winka ):
Aeroby: Bieg – bieżnia, siłownia PRO, godzina 6,45
Bieg 28 minut, Vśr 12,84 km. Tętno – szybko (2 min) na 150, potem 150-160ud/min. Ostatnie 8 min 160-165ud/min, bo jechałem już na ostro. Bieg zrobiłem bez żadnej przerwy jak to wcześniej bywa, bo przycisk pauza nie działał . I dobrze w sumie. Leciałem pierwszy raz po dawce 3 tabsów Thermo Fusion. Mokry byłem cały. Uzyskany wynik – to mój rekord!
Poza tym, spieprzył mi się pulsometr… Pękł ten zaczep na gumie. Taka cholerna pierdoła. Muszę pokombinować jak to naprawić, bo wszystko inne działa (zegarek, nadajnik/czujnik).
Szacuny
11205
Napisanych postów
52113
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
19.07.2013 - DT
Menu:
Wypiski nie robię. Coś tam przygotowałem, zjadłem już przed i po treningu i do końca dniówki też czeka, ale w nocy jadę na urlop, więc pewnie jakieś jedzenie wejdzie ponadwymiarowe. Zresztą powinienem bardziej chyba zsumować piątek i sobotę, bo pewnie będę odsypiał nockę i żarcia w sobotę wejdzie mniej. Zobaczymy.
Trening:
Opis:
Trening : Siłownia PRO, godzina 06:00
Trening dobry. Niestety, znowu pojechałem ze zbyt wielkim progresem w stosunku do poprzedniego treningu tych samych partii. Mogę robić na tej siłowni skoki o minimum 5 kg na sztandze (a nie 2,5), a że czułem więcej mocy np. w siadach, to ostatnio zrobione 105 kg podbiłem na 110. Mega zadowolony, że zrobiłem te 4 repsy (co jest rekordem moim), ale teraz muszę zrzucić, aby zrobić tych powtórzeń 5. No niestety, nie ma talerzy 1,25kg. Może na Chorwie będzie lepiej z obciążeniami.
Rozgrzewka – 10 minut bieżni w tempie 12,48km/h. Podkręcam ostatnio tempo.
Przysiady ze sztangą na karku – Bardzo dobrze poszło..
WL skos – Jak w opisie, również za duży progres dałem, ostatnia seria powinienem dać 71 kg, dałem 75 (jakbym dał 70, to progres do poprzedniego tygodnia byłby tylko 1,5 kg). No i zrobiłem tylko 3 powtórzenia (w sumie 3 i pół ). Ale ogólnie zadowolony jestem, bo czuję że jest progres.
Wiosłowanie –Po ostatnim błędzie z założonym ciężarem, zacząłem już z większym obciążeniem. Muszę nagrać filmiki z tymi ciężarami, bo nie jestem pewien czy dobrze je robię. Może za ciężkie to dla mnie…
Podciąganie szerokim – zrobione poprawie.
Francuskie wyciskanie leżąc – To miało być – zamieniłem na ściąganie w dół na bramie (trzymając za linki). Pierwszy raz to robiłem w życiu. Było OK.
Filmik:
Zmniejszyłem skos :
WL skos. 5x65, seria 4:
Cały trening na dobrej „pompie”, cały mokry. Zdaje się że to przez lepszą motywację (mam dużego kopa do dalszej pracy po zobaczeniu filmiku i komentarzach na jego temat ) no i trochę pewnie stymulanty działają .
Suple:
Do śniadania przed treningiem: Vaso Fusion x8, Przedtreningówka nr 2 – ½, Hyper Fusion x4, Thermo Fusion x2,
Okołotreningowo:BCAA 20g,
Po siłowni/po posiłu: Vitamina A-Z x2, Testoplast x2, Glucosamine x1, Cytruniec x1, Hyper Fusion x4,
Po południu wezmę: Testoplast x1, Glucosamine x1, Cytruniec x1
Wieczorem wezmę:Cytryniec x1
Więcej supli w ten dzień nie biorę. W nocy lecę na Chorwację, więc ZMA niewskazane .
Zresztą wejdzie pewnie parę kaw.
Co do wpisów podczas urlopu – jeżeli będzie jakieś Wi-Fi to będę ogarniał, jak nie to zrobię mega wpis za 2 tygodnie . Na pewno będę zaglądał i coś tam z telefonu wpisywał, ale to delikatnie.
Siłownie w Chorwacji znalazłem, więc plan będzie trzymany – zarówno dietetyczny jak i aerobowo-siłowy .
2. Podciąganie sztangi do klatki
40kg x 10
45kg x 10
50kg x 10
50kg x 7 + 30kg x max
3. Wymachy bokiem na maszynie
+5kg na stronę x 15
+7,5kg na stronę x 12
+7,5kg na stronę x 10
4. Wymachy przodem rączki z dolnego wyciągu, 10kg - 4s x 15-20p
5. Tylny akton barku, górny wyciąg (nie wiem jak nazywa się to ćwiczenie ) 3s x 15p
+brzuch
+50min stepera
Komentarz do treningu
Dziś testowałem nowy trening na barki, większy w ilość ćwiczeń, ale mniej serii i nie stosowałem regresji... no i przyznam, że się zawiodłem nie było tego specyficznego uczucia, kiedy ręce odpadają po dobrze przerobionych barkach. W ogóle paradoksalnie na tych maszynkach/linkach nie mogę się tak wczuć w barki jak w przypadku hantli. Za tydzień raczej zmniejszę ilość ćwiczeń, ale zrobię solidnie a nie tak po 3 seryjki, to nie dla mnie.
Szacuny
169
Napisanych postów
7828
Wiek
32 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
152042
Nie ma dramatu, da się przyzwyczaić myślę, że powyżej godzinki nie będzie potrzeby kręcić.
Porobiłem foty na półmetek testu, jutro rano postaram się coś tam wrzucić, ocenicie jak to idzie. Moim zdaniem jest bez rewelacji chudo, ale fat schodzi zadowalająco.
Szacuny
234
Napisanych postów
9129
Wiek
48 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
130480
2013-07-18 piątek - DT
cykl 7 - dzień 40
waga - 86,9kg
waga tłuszczu 10,9kg
dziś ostatni trening w tym cyklu - nie wiem co dziś we mnie wstąpiło ale na siłowni był mega power, szczegóły niżej
jutro postaram się zrobić foty i podsumowanie obecnego cyklu, oraz plan na następny cykl
waga ustabilizowało się w końcu z wynikami z wagi po tym biegu na 10km
dieta szczegóły -> link do diety dziś wszystko wg założeń
choć małżonka kusiła zamówieniem pizzy, pewnie na weekendzie poleci znając życie, ale po tak ciężkim cyklu należy się jakaś nagroda (choć tego typu nagród ostatnio trochę za dużo idzie)
suplementacja spalacz x2 - ~30min przed porannym bieganiem 1 kaps, ~30 min przed wieczorną siłką 1kaps mocniejszy
kreatyna Hyperfusion - 6kaps na czczo + 2kaps po siłce
witaminki Vitamin A-Z - rano
BCAA Powder - ~10g przed porannym bieganiem
BCAA Powder - ~15g przed siłką oraz po siłce
Creasteron- 80g + 2kaps bezpośrednio po trenin
napiszę jeszcze raz smak BCAA Mango-Melon wymiata totalnie - tak powinny smakować suple, smak idealny
aeroby poranne - bieganie na czczo 3,09km czas 17:19 / tempo 5:36 min/km / średnia prędkość 10,71km/h
siłownia - uda, dolny grzbiet, łydki jak pisałem na początku dziś na treningu był power straszny, trening wszedł na nóżki jak nigdy, było mega
są filmiki będą na końcu
wyciskanie na maszynie skośnej - zrobiłem tak: 170kg x 12, 190kg x 10/8/6/6, 140kg x 12 (na dobicie), bardzo dobrze mi dziś weszło to ćwiczenie, po którym miałem spore problemy z chodzeniem
przysiad ze sztangą z przodu - 60kg x 12/12/10 - tutaj malutki ciężar, ale po tym skosie stwierdziłem że skupię się mocno na technice i czuciu czwórek podczas pracy, bardzo ładnie poszło
syzyfki - 12/12 - bardzo fajnie uzupełniły trening czwórek
martwy ciąg na prostych nogach - 60kg x 15 / 80kg x 12/12/12/12 - tutaj za mały ciężar, ale nie chciało mi się iść po paski do chwytu, więc skupiłem się na pilnowaniu techniki, szybko dynamicznie w górę - ale bez przeprostu, powoli w dół, super zmęczone 2'ki i dolny grzbiet
uginanie na maszynie jedną nogą - 4 serie robocze, przy uginaniu pojedynczo łatwiej mi utrzymać poprawną technikę, super weszło
dolny grzbiet na maszynie do wypychania - 3 serie robocze, fajnie poszło
wspięcia na palce siedząc - 4 serie robocze
aeroby wieczorem - orbitrek bezpośrednio po siłce
obciążenie na level'u 13
standard:
wejście - 9 minut luźno
interwały - 12minut - 8 x 1,5 min (30s max / 60s luźno)
wyjście - 9 minut luźno
uwagi potreningowe dziś super mi wszedł ten trening, jest to ostatni trening w tym cyklu i poszedł na 100%
jak widać wcale nie muszę ładować jakiś strasznie dużych ciężarów żeby dobrze spompować mięśnie i poczuć ich pracę
po treningu nóg miałem straszne problemy na orbitreku, w 3 interwale myślałem że padnę, ale jakoś dałem radę zrobić wg planu
strasznie duszno dziś na siłce, pot lał się ze mnie bardzo mocno
filmy
wyciskanie skos
przysiad przedni
martwy na prostych
jutro mam bardzo ambitny plan, coby jutro pojechać na targ do Sandomierz i spróbować kupić sobie rower, niestety żeby to miało sens powinienem być na miejscu w okolicach 6 godziny rano, przez co prawdopodobnie odpadnie mi poranne bieganie bo musiał bym wstać przed 5 rano, ale spróbuję zrobić po powrocie basen (na wakacjach wejście = 4pln/godzinę, więc darmocha)
Szacuny
169
Napisanych postów
7828
Wiek
32 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
152042
Kuba przy wypychaniu nóg na suwnicy pięty odrywają Ci się od platformy, lepiej miej to na baczności, bo po jakimś czasie może to doprowadzić do niemiłych sytuacji. Wydaje mi się, że przez to właśnie też "kulisz" się w odcinku lędźwiowym, to też nie jest dobry symptom bo nadwyrężasz kręgosłup, na większych ciężarkach może to się źle skończyć.
pzdr.
Zmieniony przez - arnold69 w dniu 2013-07-20 00:29:18