Oglądam właśnie po raz kolejny tę walkę, łącznie z wejściami do oktagonu i usłyszałem jak Joe Rogan mówi coś bardzo mądrego i celnego, nie znając oczywiście wyniku - że dla Andersona Silvy to jest najlepszy moment, żeby walczyć z Weidmanem, bo Weidman cały czas się błyskawicznie rozwija, że za rok będzie znacznie lepszy i groźniejszy.
I to jest właśnie sedno sprawy - Weidman wraca po kontuzji, po długiej przerwie, jeszcze nie rozwinął swego potencjału nawet. Podczas ewentualnego rewanżu (nie wierzę, że Silva się odważy, ale pospekulować można) będzie jeszcze lepszy, a Anderson młody nie jest. Więc nie sądzę, żeby miał jeszcze kiedykolwiek odzyskać pas - no chyba, że Weidman go straci.
I to jest właśnie sedno sprawy - Weidman wraca po kontuzji, po długiej przerwie, jeszcze nie rozwinął swego potencjału nawet. Podczas ewentualnego rewanżu (nie wierzę, że Silva się odważy, ale pospekulować można) będzie jeszcze lepszy, a Anderson młody nie jest. Więc nie sądzę, żeby miał jeszcze kiedykolwiek odzyskać pas - no chyba, że Weidman go straci.
"It's faster than f***ing shit" (c) Bruce Buffer

Z GSP to fakt, to nie Sonnen, jak coś mówi (vide o Weidmanie przed walką)to należałoby to wziąć całkiem serio. Mimo wszystko, wierzę w spotkanie Anderson vs GSP

Już 3 razy oglądałem walkę, to jest piękne