Witam. Poniżej wyniki pierwszego tygodnia drugiego poziomu. O ile same wyniki nie są złe o tyle mam problem, gdyż w czasie trzeciego treningu nadwyrężyłem sobie prawy bark. Nie chcąc odpuścić ostatniego treningu, zwyciężyła głupota i zrobiłem jeszcze czwarty trening już z tym nadwyrężonym barkiem. Po półtora dnia przerwy trochę mi już odpuszcza, ale nie mam pojęcia jak będzie wyglądać kolejny trening i zastanawiam się czy nie zrobić tygodnia przerwy tak aby bark w pełni doszedł do siebie. Jak myślicie? Zdrowy rozsądek (którego zabrakło podczas ostatniego treningu) podpowiada aby odpuścić, aby nie pogłębić kontuzji, jednak jakaś głupia "wola walki" podpowiada że co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
No i druga sprawa. Zastanawiam się czy nie wrócić na pierwszy poziom, gdyż albo nie zrozumiałem progresji poziomu drugiego, albo jeszcze jestem lekko za cienki na ten poziom. Bo o ile pierwsze dwa treningi, gdzie miałem robić pięć ruchów, później sześć jeszcze było ok. To trzeci trening 7 ruchów był strasznie ciężki, a czwarty 8 ruchów (jeszcze z tym barkiem) był katorgą. Więc nie mam pojęcia jak w następnym treningu mam zrobić 9 ruchów, później 10. No chyba, że źle zrozumiałem polecenie, aby co trening zwiększać ilość ruchów o jeden. A więc wyniki z całego tygodnia:
28.05.2013
B1 - 5/5/5/5/5/5
A3 - 5/5/5/5/5/5
A2 - 5/5/5/5/5/5
C1 - 5/5/5/5/5/5
PEŁNE PRZYSIADY - 5/5/5/5/5/5 (tutaj przeskoczę o więcej ruchów, gdyż było za prosto)
F - 5/5/5/5
G - 10/10/10/10/10/10
H - 1/1/1/1/1/1
K2 (120cm) - 15/14/13
29.05.2013
B1 - 6/6/6/6/5/3
A3 - 6/6/6/6/6/6
A2 - 6/6/6/6/6/6
C1 - 6/6/6/6/6/3
PEŁNE PRZYSIADY - 8/8/8/8/8/8
F - 6/6/6/6
G - 11/11/11/11/11/11
H - 2/2/2/2/2/2
K2 (120cm) - 15/14/12
Trening ten w dzienniku opisałem jako dobry mocny trening. Odebrałem go, że był na takiej granicy możliwość.
31.05.2013
B1 - 7/7/7/7/6/4
A3 - 7/7/7/7/7/7
A2 - 7/6/6/6/5/5
C1 - 7/7/7/7/7/4
PEŁNE PRZYSIADY - 9/9/9/9/9/9
F - 7/7/7/7
G - 12/12/12/12/12/12
H - 3/3/3/3/3/3
K2 (120cm) - 15/15/13
Ten trening był bardzo, bardzo ciężki (ćwiczenia B1,A3,A2,C1). Nie miałem pojęcia jakim cudem mam w kolejnym treningu zwiększyć ilość ruchów do 8.
01.06.2013
Bolał mnie bark i ogólnie bałem się tego treningu i ilość ruchów jakie miałem zrobić, więc podchodziłem do niego raczej ze złym nastawieniem.
B1 - 8/8/8/7/5/4
A3 - 8/8/8/8/7/5 - przy tym ćwiczeniu bolał mnie bark
A2 - 7/7/6/6/5/6 - tak wymęczyło mnie A3 że ledwo robiłem A2
C1 - 8/8/7/6/4/4 - przy tym ćwiczeniu bolał mnie bark
PEŁNE PRZYSIADY - 10/10/10/10/10/10
F - 8/8/8/8
G - 13/13/13/13/13/13
H - 4/4/4/4/4/4
K2 (120 cm) - 15/15/15 - przy tym ćwiczeniu bolał mnie bark
I to był koniec czwartego tygodnia całego treningu, a pierwszego tygodnia poziomu drugiego. I co ja mam teraz wg Was robić? Czy cofnąć się o poziom, aby lepiej się przygotować do poziomu drugiego, czy zostać na drugim i ew. nie zwiększać co trening ilości ruchów - bo zwiększać w takim tempie nie dam rady. No i czy odpuścić sobie ten tydzień na odpuszczenie barku i np poświęcić go na rozciąganie. Proszę o pomoc, bo nie wiem co dalej.
Pozdrawiam