naszła mnie taka rozkmina, ćwiczenia w domu vs siłownia, stricte pod SW
chcę zakupić drążek, można dostać niedrogo 100-150zł na allegro wydające się solidne.
w domu spokojnie można zrobić kondycyjne/wytrzymałościowe trening, czasami takie robię 3x 5min czy coś w tym stylu(składające się z burpessow, przysiadów, pompek, brzuszków itp) więc pod SW teoretycznie wystarczy. Dodając do tego drążek dochodzi sporo innych opcji.
zaletami ćwiczenia w domu są:
+robisz trening kiedy chcesz
+lepiej dopilnujesz czasu przerw bo nikt Ci nie pjerdoli/nie zajmuje sprzętu
+wykonasz trening w 100% z w/w powodów
wady to w sumie
-nie zrobię głównych ćwiczeń z obciążeniem jak podrzut,
rwanie, mc, przysiad
-nie zawsze mi się chcę w domu ćwiczyć
-mam tylko hantle 2x4kg więc w sumie jakby ich nie było wcale
Nie mówię tu o kupowaniu hantli, kettlebelli czy innego obciążenia za sporo hajsu, tylko minimalnymi kosztami (solidny drążek) czy tam jeszcze jakieś inne tanie rzeczy typu te kółko do rolowania

po ziemi z kolan czy nóg.
Siłkę mam w sumie nie drogą bo 50zł, można powiedzieć ze full osprzęt, tylko czynna 15-21, sob 16-18, nd zamknięte.