Temat tego typu byl walkowany pewnie z milion razy, ale musze spytac, bo to chyba ostatnio dosc kontrowersyjna sprawa.
Chodzi o zagadnienie alkohol/progres na treningu.
Otóz po przeczytaniu ksiazki Arnold Schwarzenegger "edukacja kulturysty", po przeczytaniu o tym jak to Arni opijal sie czasem na treningach i poza nimi, naszla mnie pewna watpliwosc dotyczaca alkoholu. Potem zaczalem szukac po internecie i oczywiscie prawie wszystkie artykuly mowily o zgubynm skutku alkoholu na nasze miesnie itp.
Dotarlem jednak w koncu do pewnego artykulu, wedle ktorego szkodliwosc alkoholu na nasze miesnie/progres/kondycje owszem wystepuje, ale jest tak mala, ze zeby powazniej to odczuc to chyba trzeba by bylo byc alkoholikiem albo prawie alkoholikiem... Miedzy innymi pisano ,ze na czas picia alko, testosteron jest produkowany faktycznie w mniejszym stopniu, ale... jesto to kilka procent i tylko rpzez kilka godzin (chyba ze ktos zalicza zgona).
Potem troche poszperalem dalej i okazalo sie ,ze czolowy kulturysta Dave Draper byl ponoc alkoholikiem..., Arnold w jakims wywiadzie, tez stwierdzil ,ze cala sprawa z alkoholem i innymi uzywkami jest wyolbrzymiona. Przekazem artykulu ,ktorego czytalem bylo wlasnie to ,ze caly problem jest meeega wyolbrzymiony i mozna robic progress pijac alkohol nawet dosc czesto (nie zeby to bylo moim zamiarem).
Z drugiej strony 95% polskich stron pisze, ze to zguba totalna i ,ze jak mam pic to w ogole niech nie biore sie za cwiczenia.
Przyznaje ,ze odkad cwicze unikam picia jak cholera, ale teraz mam watpliwosci,czy moje poswiecenie jest faktycznie sensowne..
Co o tym sadzicie? Jak to w koncu jest z tym alkoholem? czy faktycznie problem jest az tak wyyooolbrzymiany? Moze oprocz teorii ktos podalby przyklady osob ,ktore lacza jedno z drugim (bez koksu). W ogole, jak to jest w koncu - czy ktos w ogole wie na 100%?
I jeszcze jedno: Jestem po 2 tygodniowej regeneracji , ale szykuje mi sie wlasnie impreza alkoholowa w tym tygodniu w sobote (a pierwszy trening wypada mi w czwartek, potem w piatek drugi trening, potem sobota-picie no i potem poniedzialek i wtorek tez cwicze) czy moze lepiej przedluzyc regeneracje do 3 tygodni? Na imprezie bedzie prawdopodobnie tylko wódka - to lepiej czy gorzej? ;P
Zmieniony przez - maddi w dniu 2012-11-12 19:54:39
Zmieniony przez - maddi w dniu 2012-11-12 19:55:11
Chodzi o zagadnienie alkohol/progres na treningu.
Otóz po przeczytaniu ksiazki Arnold Schwarzenegger "edukacja kulturysty", po przeczytaniu o tym jak to Arni opijal sie czasem na treningach i poza nimi, naszla mnie pewna watpliwosc dotyczaca alkoholu. Potem zaczalem szukac po internecie i oczywiscie prawie wszystkie artykuly mowily o zgubynm skutku alkoholu na nasze miesnie itp.
Dotarlem jednak w koncu do pewnego artykulu, wedle ktorego szkodliwosc alkoholu na nasze miesnie/progres/kondycje owszem wystepuje, ale jest tak mala, ze zeby powazniej to odczuc to chyba trzeba by bylo byc alkoholikiem albo prawie alkoholikiem... Miedzy innymi pisano ,ze na czas picia alko, testosteron jest produkowany faktycznie w mniejszym stopniu, ale... jesto to kilka procent i tylko rpzez kilka godzin (chyba ze ktos zalicza zgona).
Potem troche poszperalem dalej i okazalo sie ,ze czolowy kulturysta Dave Draper byl ponoc alkoholikiem..., Arnold w jakims wywiadzie, tez stwierdzil ,ze cala sprawa z alkoholem i innymi uzywkami jest wyolbrzymiona. Przekazem artykulu ,ktorego czytalem bylo wlasnie to ,ze caly problem jest meeega wyolbrzymiony i mozna robic progress pijac alkohol nawet dosc czesto (nie zeby to bylo moim zamiarem).
Z drugiej strony 95% polskich stron pisze, ze to zguba totalna i ,ze jak mam pic to w ogole niech nie biore sie za cwiczenia.
Przyznaje ,ze odkad cwicze unikam picia jak cholera, ale teraz mam watpliwosci,czy moje poswiecenie jest faktycznie sensowne..
Co o tym sadzicie? Jak to w koncu jest z tym alkoholem? czy faktycznie problem jest az tak wyyooolbrzymiany? Moze oprocz teorii ktos podalby przyklady osob ,ktore lacza jedno z drugim (bez koksu). W ogole, jak to jest w koncu - czy ktos w ogole wie na 100%?
I jeszcze jedno: Jestem po 2 tygodniowej regeneracji , ale szykuje mi sie wlasnie impreza alkoholowa w tym tygodniu w sobote (a pierwszy trening wypada mi w czwartek, potem w piatek drugi trening, potem sobota-picie no i potem poniedzialek i wtorek tez cwicze) czy moze lepiej przedluzyc regeneracje do 3 tygodni? Na imprezie bedzie prawdopodobnie tylko wódka - to lepiej czy gorzej? ;P
Zmieniony przez - maddi w dniu 2012-11-12 19:54:39
Zmieniony przez - maddi w dniu 2012-11-12 19:55:11
Krzysztof Piekarz
