T R E N I N G
W poprzednim tygodniu ćwiczyłam 2 razy, moją 'z bani' obwodówkę.
W tym tygodniu również miałam iść dwa razy, jednak postanowiłam powoli przestawiać się na trening
Obli, w sensie: nauczyć się wykonywać zadane ćwiczenia.
Akurat na siłowni był R. - techniczno-czepliwy. Pokazał mi
martwy ciąg, wykroki (znowu) i rozciąganie trójfazowe. W efekcie wykonałam:
10 min rozgrzewkę na rowerze oraz serię rozgrzewkową i 3 progresywne na partie: klatka, brzuch, plecy, łydki, barki, dwugłowy, triceps, przywodziciel, biceps, czworogłowe oraz martwy ciąg najpierw ze sztangielkami, później ze sztangą, w sumie 4 serie, ale nie na prostych nogach. Następnie 20 minut rower, po 3 serie wykroków na każdą stronę i rozciągnie trójfazowe, gdzie w pierwszej fazie należy bardzo mocno napiąć mięśnie.
Jakie są
skutki? Byłam na siłowni w czwartek i d
o dzisiaj nie jestem zdolna normalnie się poruszać. Wczoraj rano śpiewałam piosenkę Maleńczuka w mojej własnej interpretacji:
Boli mnie dupa i nie mogę spać.
Korzystanie z toalety sprawia mi ból. Rozumiem, że pośladki bolą mnie od wykroków, a plecy od MC, ale dwugłowe i przywodziciele? Czyżby od napinek w stretchingu? Ogólnie jest fajnie

szkoda tylko że przez cholerne zakwasy wypada mi 1 trening w tym tygodniu
O B W O D Y
Jeszcze w grudniu miałam 94 na 70 na 94, a przed wyjazdem sylwestrowym centymetr w talii pokazał liczbę 69. Tym czasem zmierzyłam się dzisiaj i proszę: o ile w udach i biuście bez zmian, w talii mam 72,5, a w biodrach 96. Gdzie tu sens, gdzie logika? Trochę się tym przejmuję. Wcześniej były tylko spadki
M I S K A
Wrzucam skrót zrzutów, ponieważ
nie jem żadnych zakazanych rzeczy. W tym tygodniu tak jak
4nn zalecała zjadałam 2 razy więcej warzyw i zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno papryka należy do zielonych, bo zjadam dziennie ok 2 dużych...
Skończyło mi się białko, nie kusi mnie więc łakociowy proszek i znowu prócz ryb (głównie pstrąg) jem indyka. W mojej misce pojawia się masa warzyw, pstrągi, indyki,
makaron pełnoziarnisty, płatki owsiane, ser nie-light, orzechy, migdały i pieczarki. Jem naprawdę dużo. Nawet współlokator z lekkim dziwieniem patrzy na moje talerze, na których widnieje góra żarcia, którego objętość wynika głównie z ilości warzyw...
Proszę, nich ktoś poradzi 
jakiś
mod :( Jutro idę na pakernię, chce wrócić do mojego trybu trzech treningów w tygodniu, ale nie wiem czy się uda już teraz, bo w szkole mam przed-sesję, czyli zdawanie projektów semestralnych, w dodatku moi właśni podopieczni mają oddania, więc dodatkowy zapieprz murowany. Jutro będzie R. to pokaże mi wszystkie ćwicznia AB
P S Y C H A
Nie jestem jakaś załamana, bo wiem, że takie jest życie. Czasami choćby skały srały, a mury pękały nie da się iść na trening. Może zatrzymała mi się woda w organizmie od zwiększenia szczypt soli, które zamieniają się już w garści, może to chwilowe nawodnienie po okresie...
Nie wiem, nie chcę się oszukiwać. Mam tylko nadzieję, że nie zaczynam tyć, bo ani razu nie weszłam na zerowy bilans kcal (no dobra, raz przegięłam, tego pamiętnego dnia pt 3000 kcal, kiedy żarłam wszystko co dozwolone prócz tych buł dwóch). Jedyne co mi daje nadzieje, że sie nie utuczę to fakt, że biust stoi w miejscu ( ... ), a zawsze też się spasał
Nie żebym sobie żyły podcinała, nie szukam husteczek by otrzeć łzy, mam teraz na głowie studium miejscowości gminnej, ale...
Ale kurde WHYYYY!?!?!?!?
Zmieniony przez - Majli w dniu 2012-01-29 19:37:38