Split IMO jest dla tych, którzy dorobili się już czegoś na siłowni. Ich mięśnie są gotowe na wycisk, mogą więcej, ich organizm jest nastawiony na podtrzymywanie i budowanie mięśni - są po prostu wdrożeni i zaadaptowani. Oni ze splitu wyciągną co będą chcieli.
Natomiast początkujący? Ich mięśnie nawet nie wiedzą do czego służą, a organizm nie wie jak powinien zareagować na bodziec. Ja trenując splitem w początkach siłowni kilka lat temu efekty miałem z dupy. Czemu miałem efekty z dupy? Ano dlatego, że jak przekatowałem klatę w poniedziałek, to do następnego poniedziałku organizm już dawno zapomniał wycisk z poprzedniego poniedziałku i stałem w miejscu kręcąc się w kółko i zastanawiając czemu mam "zastój". Później przerzuciłem się na FBW, później na HST i ruszyło jak trzeba.
Krótko - początkujący powinni zaczynać systemami ogólnorozwojowymi gdzie partie trenujemy więcej niż raz w tygodniu. Chodzi o zaadaptowanie organizmu i ustawienie go w odpowiednim kierunku. Początkujący organizm nie ma pojęcia czego my od niego chcemy i nie wie też jak ma reagować na robienie partii raz w tygodniu - w naturze takie coś nie występowało, więc co robi? Regeneruje się i stoi w miejscu, bo myśli, że to jednorazowy występ. Są oczywiście wyjątki na których split będzie działał od początku, ale wielu ich nie ma.
Kiedy zaś przerżniemy całe ciało po 3 razy w tygodniu organizm już wie, że to nie jest jednorazowa jazda i to będzie się powtarzać. W efekcie reaguje jak trzeba, bo to jest bodziec, którego się spodziewa.
Dopiero gdy jesteśmy zaadaptowani do treningu, organizm ma wyklepany schemat "trening -> masa, siła", katowanie ostre partii raz w tygodniu będzie działać, ale IMO też nie tak długi czas.
Treningi jednak trzeba zmieniać, bo adaptujemy się do wszystkiego.
Split jednak musi być personalnie nastawiony albo robiony metodą inną niż "klasyczna". Klasyczny split do mnie nie przemawia. Jak split to jakieś bardziej konkretne plany np. GVT albo Shotgun. Tam katowanie jest bardziej przemyślane(i o wiele bardziej hardkorowe), niż w zwykłym klasyku. IMO np. 4 serie martwego albo przysiadu w tygodniu to za mało, 8 to minimum, ale w splicie niełatwo jest to wykonać.
Co do Skorpiona ->
Z Antosiem i Hubertem flejm na pseudoargumenty
