Mięso wzbudza wiele kontrowersji i słusznie. Od razu zaznaczę, że nie jestem zażartym przeciwnikiem mięsa, po prostu wątpliwości mają sami naukowcy. Artykuł mógłby mieć równie dobrze kilkadziesiąt stron, ale celowo skróciłem pewne zagadnienia, a osoby zainteresowane odsyłam do literatury oraz nowych badań.

Mięso, a nielegalne substancje przyspieszające wzrost

W ostatnich latach wielokrotnie stwierdzano np. skażenie mięsa clenbuterolem. O ile u ludzi jest on jedynie groźnym beta-mimetykiem (w większości wypadków prowadzącym do hospitalizacji), o tyle u zwierząt bywa stosowany, jako nielegalna substancja promująca wzrost. U ludzi clenbuterol niejednokrotnie zbiera krwawe żniwo. W przeglądowym studium z Australii [5] zbadano stosowanie clenbuterolu w latach 2004-2012. Przytoczono 63 przykłady z drastycznym skokiem popularności ​Clenbuterolu​ od 2008r. (3 przypadki) do 2012r. (aż 27 przypadków). 35 doniesień ze szpitali, 2 od paramedyków, 1 od lekarza opieki rodzinnej, 21 z innych źródeł. 53 pacjentów z 63 (czyli 84%) wymagało hospitalizacji. Najczęstszym powodem zażywania clenbuterolu była chęć schudnięcia oraz zastosowania kulturystyczne. Najczęstsze skutki uboczne to: tachykardia (24), zaburzenia pokarmowe (16) np. wymioty oraz skurcze (11).

Istnieje wiele wątpliwości dotyczących np. mięsa pochodzącego wg niektórych reportaży z krajów, gdzie nielegalne w UE promotory wzrostu są na porządku dziennym oraz masowo faszeruje się zwierzęta antybiotykami! W Unii Europejskiej do tuczu nie wolno stosować trenbolonu, progesteronu, estradiolu, zeranolu czy testosteronu (od 1981 r.). Mówi o tym dyrektywa nr 81/602/EEC. Wg norm UE w mięsie może znaleźć się tylko 0.1 µg/kg clenbuterolu/1kg (będzie to miało duże znaczenie za chwilę). [2]

białe mięso

Przykładowo w badaniu „Adverse analytical findings with clenbuterol among U-17 soccer players attributed to food contamination issues” [3] opisano przypadek, gdy reprezentacja Meksyku została dotknięta skandalem dopingowym. 5 zawodników „wpadło” w maju 2011r. na rutynowej kontroli poza zawodami na stosowaniu beta-mimetyka (clenbuterolu) - środka stosowanego w niektórych krajach do przyspieszania wzrostu zwierząt (u ludzi działanie anaboliczne jest żadne). FIFA wszczęła dochodzenie w sprawie zatrucia żywności w Meksyku kraju, który gościł zawodników U-17 FIFA World Cup 2011. Obok 208 próbek dopingowych pobrano 47 próbek mięsa w hotelach. Wysłano je do Instytutu Bezpieczeństwa Żywności (RIKILT).

Wyniki:

  • w 14 z 47 porcji mięsa (30%) stwierdzono koncentrację clenbuterolu w granicach 0.06 do 11 µg/kg mięsa!
  • 109 próbek moczu z 208 pobranych (52%) dało pozytywny wynik dla clenbuterolu – w stężeniach 1-1556 pg/ml!
  • tylko 5 z 24 drużyn piłkarskich dostarczyło próbki, które nie były skażone clenbuterolem!
  • przynajmniej jedna z tych 5 drużyn nie jadła mięsa w Meksyku, gdyż wiedziano o zawartości nielegalnych składników w mięsie z Meksyku,
  • żaden z piłkarzy nie został ukarany, gdyż wszystko wskazywało na niecelowe spożycie nielegalnej substancji (poza tym w zbyt małej ilości mającej znaczenie dla wyniku sportowego).

Jak widać w mięsie było nawet jedenastokrotnie więcej clenbuterolu niż przewidują normy UE!

OK. Powiecie pewnie, że „co nas interesuje Meksyk” – on jest daleko, a tu jest Europa. Cóż badanie „Illegal use of beta-adrenergic agonists: European Community” [1] Mimo, iż w UE nie wolno stosować beta mimetyków do przyspieszania wzrostu zwierząt na farmach hodowlanych zdarzały się takie przypadki. Kontrolę mięsa na farmach i w ubojniach reguluje dyrektywa 86/469/EEC. Gdy spotka się skażone próbki częstotliwość kontroli danego podmiotu wzrasta. Dzięki programom monitorującym w UE w latach 1992-1993 stwierdzono skażenie beta mimetykami nawet do 7% próbek (nawet, czyli wiele z nich nie było w ogóle skażonych beta mimetykami - proszę nie nadinterpretować tego zdania). Do wykrycia clenbuterolu używano próbek włosów oraz naczyniówki i siatkówki. Bezsprzecznie stwierdzono użycie clenbuterolu w Holandii, Niemczech, Irlandii Północnej, Kraju Basków w ostatnich 3 latach. Na podstawie stężeń clenbuterolu oszacowano, iż dla człowieka szkodliwe byłoby zjedzenie już od 100 do 200 g produktu. [1]

Oczywiście to nie wszystko. Gdybym chciał opisać szerzej to zjawisko praca miałaby przynajmniej 50 stron. W mięsie w UE identyfikowano estrogeny, gestagany i androgeny, a także tyreostatyki, kortykosteroidy (hormony nadnerczowe) i oczywiście beta agonistów (substancje beta adrenergiczne, sympatykomimetyki). Stwierdzano np. użycie jednocześnie estradiolu oraz trenbolone acetate w postaci produktu Synovex ONE (trenbolone jest jednym z ulubionych środków kulturystów różnego formatu i nawet fitnessek). [6] Oszacowano, iż metabolity trenbolonu (17α-trenbolone+ 17β-trenbolone+trendione) krążą w osadach oraz wodzie od ponad 30 do ponad 50 dni. [7] Jest to tym bardziej szokujące, iż szacuje się, że implanty z trenbolonem stosuje się u ok. 20 mln sztuk bydła rocznie. Roczne przychody z tego tytułu obliczane są na 1 miliard dolarów! [8-9] Ponadto bardzo często sprowadza się do UE mięso z krajów, gdzie nie są przestrzegane ścisłe normy odnośnie stosowania nielegalnych środków do tuczu.

Co szkodzi bardziej - mięso białe czy czerwone?

Czerwone mięso to wołowina, cielęcina, wieprzowina, jagnięcina, baranina, mięso konia i kozy. Białe to np. kurczak, indyk, gęś, kaczka itd. Mięso czerwone zawiera żelazo hemowe, którego konsumpcję powiązano z rakiem oraz chorobami układu sercowo-naczyniowego. [10] Przed czerwonym mięsem naukowcy ostrzegają już od lat 70’ XX wieku. Teraz znajdują tylko coraz więcej argumentów, by ograniczać jego konsumpcję:

„Żelazo zawarte w czerwonym mięsie (hemowe) może w okrężnicy generować wolne rodniki uszkadzające DNA” [11]

„Substancje używane do obróbki mięsa (azotany lub azotyny i sól) przyczyniają się do tworzenia nitrozoamin uszkadzających DNA”. [11]

Należy dodać, iż od dawien dawna uznaje się wysokoprzetwarzane mięsa za szkodliwe dla zdrowia (wędliny, parówki itd.). Tym bardziej, iż większość ludzi kupuje produkty, które wcale nie zawierają odpowiedniej ilości i jakości mięsa (np. najtańsze parówki), bo liczy się tylko niska cena.

Co prawda azotany z warzyw uważa się za zdrowe dla układu sercowo-naczyniowego, jednak te występujące w wodzie i mięsie są uważane za przyczynę różnych rodzajów nowotworów. [12-14] Gwoździem do trumny są badania opublikowane na łamach „British Medical Journal” 9 maja 2017r. gdzie wykazano, iż jedzenie większej ilości czerwonego mięsa (szczególnie przetworzonego) zwiększa ryzyko śmierci nawet o 26% (rak, choroby serca, choroby układu oddechowego, udar, cukrzyca, infekcje, choroby nerek, choroby wątroby). W tym ryzyko chorób wątroby było najsilniej skorelowane z mięsem czerwonym. Wzrost ryzyka wynosił 2,3 raza. Ale z drugiej strony osoby jedzące głównie białe mięso miały 25% niższe ryzyko śmierci z różnych przyczyn, niż gdyby jadły mięso czerwone. Na zakończenie dodam, iż Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) opublikowała 26 października 2015r. dane oparte o wyniki 800 badań [15], gdzie powiązano czerwone mięso z nowotworami. Zaklasyfikowano czerwone mięsa, jako prawdopodobnie karcynogenne (GRUPA 2B). Z kolei niezależnie od jego koloru wysokoprzetwarzane mięso jest uważane za rakotwórcze. „W wielu badaniach epidemiologicznych badano związek między nowotworami a spożyciem mięsa czerwonego (wołowiny, wieprzowiny lub baraniny) i przetworzonego (wędlin, bekonu, parówek itp.). Aktualne dane potwierdzają zwiększenie ryzyka raka okrężnicy i(lub) odbytnicy oraz raka gruczołu krokowego” [11].

Czy warto panikować? Nie, po prostu warto się dobrze zastanowić zanim sięgniemy po długotrwale smażone czy grillowane mięso, szczególnie czerwone. Skażenie mięsa nielegalnymi środkami jest rzadko spotykane, szczególnie w UE, pozostają pytania o wpływ na zdrowie przemysłowych sposobów hodowli zwierzęcej.

Na koniec dla osób które sądzą, że przesadzam, kilka lat temu w Polsce zlikwidowano nielegalną wytwórnię antybiotyków (i zapewne także innych promotorów wzrostu): "Nielegalną wytwórnię antybiotyków i farmaceutyków przeznaczonych dla zwierząt zlikwidowali policjanci z Olsztyna wspólnie z przedstawicielami inspekcji weterynaryjnej. Zabezpieczono łącznie 1,5 tony specyfików. Przeterminowane substancje pochodzące z niewiadomego źródła były przepakowywane do nowych pojemników bez obowiązkowych oznaczeń i etykiet, a następnie za pośrednictwem najprawdopodobniej lecznic weterynaryjnych trafiały do hodowli zwierząt na potrzeby rynku spożywczego, poprzez dodawanie tych antybiotyków do pasz trzody chlewnej i drobiu. [...]Przeprowadzone oględziny wykazały, że były to najprawdopodobniej przeterminowane substancje antybiotykowe takie jak: vetrimoxin, oxytetracyklina, hydro doxx 500, amoxykel 70 colivet, amoksycylin trihydrote, gentamycyna, biosol i inne. Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli około 1,5 tony specyfików. Preparaty były przygotowane do konfekcjonowania i znajdowały się w 50 kg workach i beczkach, na większości których brakowało opisów". [16]

Jeśli ktoś myśli, że problem skażenia mięsa nie istnieje i "nas nie dotyczy" to może tkwić w dużym błędzie... Tym bardziej, iż z przeprowadzonych w Polsce badań wynika, że 90,49% zwierząt w niewielkich gospodarstwach (do 49 sztuk bydła) jest leczone produktami leczniczymi nie pochodzącymi od lekarza weterynarii! [17]

Referencje:

1.Kuiper HA1, Noordam MY, van Dooren-Flipsen MM, Schilt R, Roos AH. “Illegal use of beta-adrenergic agonists: European Community.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9464899

2.http://ec.europa.eu/health//sites/health/files/files/eudralex/vol-5/reg_2010_37/reg_2010_37_en.pdf

3.Thevis M1, Geyer L, Geyer H, Guddat S, Dvorak J, Butch A, Sterk SS, Schänzer W. “Adverse analytical findings with clenbuterol among U-17 soccer players attributed to food contamination issues”. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23559541

4. Arash Etemadi “Mortality from different causes associated with meat, heme iron, nitrates, and nitrites in the NIH-AARP Diet and Health Study: population based cohort study” http://www.bmj.com/content/357/bmj.j1957

5. Brett J1, Dawson AH2, Brown JA2. Clenbuterol toxicity: a NSW poisons information centre experience. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24580525 Med J Aust. 2014

6.Patricia Regal, Alberto Cepeda and Cristina A. Fente University of Santiago de Compostela, Spain “Natural Hormones in Food-Producing Animals: Legal Measurements and Analytical Implications” http://cdn.intechopen.com/pdfs/26524.pdf

7. Robinson JA1, Ma Q2, Staveley JP3, Smolenski WJ4, Ericson J5. “Degradation and transformation of 17α-trenbolone in aerobic water-sediment systems.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26800846

8.Schiffer B, Daxenberger A, Meyer K, Meyer HH. Environ Health Perspect. 2001;109:1145–1151.

9. Ankley GT, et al. Environ Toxicol Chem. 2003;22:1350–1360.

10. Fang X, An P, Wang H, et al. Dietary intake of heme iron and risk of cardiovascular disease: a dose-response meta-analysis of prospective cohort studies.

11. L.H. Kushi, T. Byers, C. Doyle, E.V. Bandera, M. McCullough, T. Gansler, K.S. Andrews, M.J. Thun oraz Komitet Badawczy American Cancer Society ds. wytycznych dotyczących żywienia i aktywności fizycznej 2006 „Wytyczne American Cancer Society dotyczące żywienia i aktywności fizycznej w zapobieganiu nowotworom złośliwym: zmniejszanie ryzyka nowotworów przez wybór prawidłowych nawyków żywieniowych i wysiłek fizyczny” http://www.kodekswalkizrakiem.pl/download/pdf/ACS.pdf

12. Jones RR, Weyer PJ, DellaValle CT, et al. Nitrate from Drinking Water and Diet and Bladder Cancer Among Postmenopausal Women in Iowa.

13.Inoue-Choi M, Jones RR, Anderson KE, et al. Nitrate and nitrite ingestion and risk of ovarian cancer among postmenopausal women in Iowa. Int J Cancer

14.Habermeyer M, Roth A, Guth S, et al. Nitrate and nitrite in the diet: how to assess their benefit and risk for human health. Mol Nutr Food Res2015;357:106-28.

15.https://www.iarc.fr/en/media-centre/pr/2015/pdfs/pr240_E.pdf

16. http://www.policja.pl/pol/aktualnosci/74993,Zlikwidowana-nielegalna-wytwornia-antybiotykow-przeznaczonych-dla-zwierzat.pdf

17. http://agro.icm.edu.pl/agro/element/bwmeta1.element.agro-56d9a14c-33b0-46d8-b8fa-fcaae7f57fd1/c/ZW-01-2017-09.61.pdf

Komentarze (1)
RPS1990

Odnośnie artykułu - jest bardzo dobry.
Sam po przeczytaniu go doszedłem do następującego wniosku:

Nie ma co rezygnować z mięsa, ale jak ze wszystkim warto również w przypadku jedzenia mięsa zachować umiar.

0