jestem, żyję i jeżdżę na rowerze
staram się wykręcać ok. 150km tygodniowo. w dni co nie jeżdżę uruchamiam kettlę i piłkę.
wczorajsze zmagania z wiatrem:
2x w 90% ta sama trasa tylko w przeciwnym kierunku
1. 24km 1h23min śr.prędkość 17,3km/h
2. 25,5km 1h17min śr.prędkość 19,8km/h
dzisiaj (niedziela):
1. 9,9km 29min śr. prędkość 20,5km/h
2. 13,9km 52min śr. prędkość 16 km/h (zaczęłam odczuwać tempo sprzed kilku godzin i km z dnia poprzedniego, więc dałam na luz)
Zmieniony przez - Agueda w dniu 2012-07-22 22:28:36
staram się wykręcać ok. 150km tygodniowo. w dni co nie jeżdżę uruchamiam kettlę i piłkę.
wczorajsze zmagania z wiatrem:
2x w 90% ta sama trasa tylko w przeciwnym kierunku
1. 24km 1h23min śr.prędkość 17,3km/h
2. 25,5km 1h17min śr.prędkość 19,8km/h
dzisiaj (niedziela):
1. 9,9km 29min śr. prędkość 20,5km/h
2. 13,9km 52min śr. prędkość 16 km/h (zaczęłam odczuwać tempo sprzed kilku godzin i km z dnia poprzedniego, więc dałam na luz)
Zmieniony przez - Agueda w dniu 2012-07-22 22:28:36


test uważam za udany, może efektów nie było spektakularnych, ale jestem zadowolona. sporo spadło z miejsc problemowych z których spada zawsze w tempie żółwim (np. łydka i ramię) no i skurczyłam się w miarę równomiernie

Jak bedę u siebie na kompie to nie omieszkam odpisać