Trochę temat nie pod dział, ale nie ma za bardzo gdzie tego napisać, a problem jest poważny. Zacznę może od początków moich problemów. Otóż kondycji nie mam wcale(jest to spowodowane, trochę, astmą, trochę sporą wagą 85 kg przy wzroście 170). Ok 1,5 roku temu zacząłem biegać i ćwiczyć na worku. Dość szybko zrzuciłem z 95 do 90, jednak potem rezultatów nie było żadnych. Wprowadziłem dietę(zero słodkiego, tłustego i kalorycznego), dodałem siłownię, jeszcze więcej pracy na worku i mozolnie zrzuciłem do 85. We wrześniu chciałem się zapisać na mma , lecz znajomy trener powiedział przyjacielsko, że z taka kondycją nie mam szans i nie wyrobie. To zaprzestałem wszystkich innych treningów i przez 3 miesiące biegałem 5 razy w tygodniu po 5 km. Pojemność płuc mi się zwiększyła ze 120% do 145%, ale poza tym efektów niema żadnych. I teraz zupełnie straciłem chęć do wszystkiego. Nie robię kompletnie nic. Czasami mam chęć żeby pobiegać wychodzę, przebiegnę może 500 m i psychicznie sie blokuje że po co mi to jak i tak nie bedzie nic z tego i wracam do domu ;/
Na siłowni miałem podobny problem ale trochę inaczej. Na nogi brałem 120 kg, i podnosiłem na luzie 20 razy. Gdy już wziąłem 130 to po 3 powtórzeniach psychicznie miałem blokadę ze za ciężkie itp i odpuszczałem a spokojnie bym 10 razy podniósł. Co zrobić jak się utraciło chęć do wszystkich treningów
Na siłowni miałem podobny problem ale trochę inaczej. Na nogi brałem 120 kg, i podnosiłem na luzie 20 razy. Gdy już wziąłem 130 to po 3 powtórzeniach psychicznie miałem blokadę ze za ciężkie itp i odpuszczałem a spokojnie bym 10 razy podniósł. Co zrobić jak się utraciło chęć do wszystkich treningów
Krzysztof Piekarz