Wracając do Briggsa...
Dla mnie Briggs ,to było wyjęcie trupa z szafy...Z Grantem w sumie podobnie...
Briggs na emeryturze warzył 150 kg...W swoim PRIME dał tak naprawdę tylko dobrą walkę z Lennoxem...Ale tak po prawdzie Lennox miał zawsze problemy z bokserami o długim zasięgu i Briggs miał szczękę...Duży...
Ale w swoim PRIME miał problemy np. z takim Francoisem Bothą...Tylko remis...To był bokser tylko dobry...48 l. Foreman
Więc nie potrafił pokonać Bothy Briggs i Foremana sprawiedliwie nie pokonał...
Miał przerwę Briggs wrócił,pokonał nierównego Liachowicza...Odwrócił losy walki w ostatniej rundzie...
Noi ta porażka z dobrym Ibragimovem...Noi znowu przerwa...Obicie parę puszek i walka o pas...
On nie walczył z nikim dobrym np. tak jak Austin ostatnio
Albert to nie jest jakiś mega bokser i za mały...
Kingpin Kevin Johnson nikogo nie pokonał,to nie klasa Byrda,ale świetny refleks...Tylko gibał sie i nic nie robił by stworzyć zagrożenie...
Noi teraz Solis...To będzie problematyczna walka...
Pindera mówi,że czasami u boksera niezauważalnie moze przyjść moment w którym nie jest ten sam...Oby Vito po obiciu paru bokserów nie był zbyt pewny...Solis,to inna liga.
Przede wszystkim nie ma gardy Arreoli czy Briggs(bez obrony) i podręcznikowa technika...
Solis ma cel na sparringach podwójna garda...
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2011-01-16 00:25:38