No więc tak.
Śniadanie (7.30)
Herbata (bez cukru), i zazwyczaj jest to jajecznica z 3 jaj, lub po prostu kanapki z serem i wędliną. Często też
płatki owsiane z łyżką miodu na mleku niskoprocentowym.
Drugi posiłek (10.00-12.00) to przekąska, zazwyczaj jakiś owoc, np jabłko, lub też kanapka.
Następnym jest dopiero obiad (15.00-16.00). Staram się odrzucać jak najwięcej smażonych rzeczy. Często jem ryby, do tego sałatka warzywna. Kiedyś wchłaniałem niesamowitą ilość kartofli, teraz jeśli mam je na obiad, to jem max 2 sztuki. Od czasu do czasu gotuję też sobie kaszę gryczaną bądź ryż. Często z braku czasu robię sobie szybki obiad. Wstawiam kartofle, robię sałatkę i smażę jajka sadzone na patelni, 3 sztuki.
No i kolacja (20.00-21.00), zazwyczaj jem kanapki z nabiałem i wędliną, bez masła, często też jest to po prostu owoc, 2 jabłka i banan na przykład.
Do tego podczas każdego dnia wychylam minimum 8 szklanek wody, i staram się trzymać z daleka od słodyczy.
Muszę przyznać, że w sumie tak naprawdę dużo nie jem.