Ciekawe kto będzie następnym przeciwnikiem Mariusza. Pasuje, aby był już to przeciwnik równorzędny sylwetkowo i wagowo, a nie wynalazki 2x wyższe (nawet w walce przeciw Silvie, w drugiej rundzie zamiast próbować go obalić, Mariusz mógł pójść na wymianę ciosów - może i tak przegrałby, ale walka wyglądałaby zupełnie inaczej) lub 2x cięższe (dziś widzieliśmy świniobicie), bo to nie odda nam w pełni jego umiejętności. Zatem Thompson w sumie nadaje się
Bardzo podoba mi się postęp Mariusza, ale po obaleniu zawodnika typu Thompson na pewno nie mógłby młócić go tak jak Butterbean'a, który leżąc na boku nie był w stanie ruszać rękami, ani tym bardziej zasłonić się czy próbować wyjść z opresji. Aczkolwiek zamarkowanie
ciosu i sprowadzenie przeciwnika do parteru zostało wykonane po prostu świetnie. Mariusz włącza tryb 'napieprzaj ile wlezie', a zawodnik bardziej ruchliwy z łatwością mógłby uciec z parteru i wrócić do stójki, bądź umiejętnie bronić się przed ciosami.
Na szczęście Mariusz wie, że musi wiele popracować. Tak jak powiedział:
tydzień wolnego i wracam na hale 