U mnie natomiast ostatnio 0 imprez.
Szkoda mi czasu i zdrowia. Już mnie tak nie bawią duszne i zadymione kluby.
Starość, hiehiehie
Kiedyś może i byłam imprezowiczką, ale teraz to już zupełnie inne czasy
A jak już wychodzę do klubu to tylko na dobry koncert, 1 piwko i spać
Muszę wyspać się we własnym łóżku i rano czuć się jak człowiek
Chociaż chętnie poszłabym potańczyć, nie powiem...
Ale to już zafunduję sobie "w nagrodę", jak doprowadzę ciałko do ładu 
Szkoda mi czasu i zdrowia. Już mnie tak nie bawią duszne i zadymione kluby.
Starość, hiehiehie
Kiedyś może i byłam imprezowiczką, ale teraz to już zupełnie inne czasy
A jak już wychodzę do klubu to tylko na dobry koncert, 1 piwko i spać
Muszę wyspać się we własnym łóżku i rano czuć się jak człowiek
Chociaż chętnie poszłabym potańczyć, nie powiem...
Ale to już zafunduję sobie "w nagrodę", jak doprowadzę ciałko do ładu 
Meraviglia!

Z tym to chyba trzeba do psychiatry
Powiedziałam, że chętnie bym coś zjadła, ale takie słodkości bardzo mi szkodzą i lekarz kazał unikać, a żołądek boli mnie od samego patrzenia.