Szacuny
9
Napisanych postów
746
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
38637
jak jestes kompletnie zielony i chudy, szukasz najwiekszego byka na silowni, podchodzisz, mowisz ze chcesz wygladac tak jak on i pytasz co musisz robic, i cie pokieruje
Szacuny
32
Napisanych postów
9627
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
44430
Ja jak pierwszy wszedłem, to przywitałem się z każdym, poszedłem się przebrać, spojrzałem na rozpiskę... i wszedłem na salke ćwiczyć. I trochę się gubiłem ze sprzętem, to mi nie którzy pomogli, ale tak to rób swoje i nie patrz się na innych. Ja tam chodzę bez żadnych kumpli i jakoś mam motywację, bo na siłowni się ćwiczy a nie gada.
Szacuny
0
Napisanych postów
48
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
463
Powiem wam niebyło najgorzej trochę byłem skrepowany wchodzę a tam sie koksy patrzą. Posiedziałem na rowerku obserwując koksow. A potem wziąłem sie do swoich ćwiczeń
Od czegoś trzeba zacząć
Szacuny
15
Napisanych postów
2557
Wiek
33 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
16013
Ja pierwszy raz poszedłem tak na serio tam ćwiczyć w te wakacje, jakoś połowa lipca;p. Wcześniej bywałem tam na wf i machałem sztangą albo rekordy mc sobie robiłem :). Wiedziałem jak się zachowywać, itp bo przeczytałem jeden temat i wiedziałem jak ćwiczenia wykonywać, bo w garażu tyrałem :D.
Zapytałem się dwóch kumpli czy będą szli trochę pokoksować ;) i będzie raźniej, bo tak samemu wbić trochę chvjowo ;d, a tym bardziej, że w ten dzień miałem zestaw dyskotekowy. Ale nikogo nie było przez cały trening :D. W drugi dzień przyszedł taki jeden typek, a w następny trening już trochę wiary się zebrało ale pojechali na klate i wyszli
Zmieniony przez - man1ek93 w dniu 2010-08-04 09:19:57
Zmieniony przez - man1ek93 w dniu 2010-08-04 09:20:35
Zmieniony przez - man1ek93 w dniu 2010-08-04 09:22:13
Szacuny
11
Napisanych postów
732
Wiek
33 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
3231
Ja pamiętam mój pierwszy raz na siłowni jaja były ... Poszedłem z ziomkiem przebraliśmy się przywitaliśmy się ze wszystkimi ziomek zaczoł swoie robić ja poszedłem na ławeczke i robiłem klate [jak to świerzak 30 kg na gryfie i cisnołem] ;p 4 koksów stało trochę dalej i się na mnie dziwnie patrzyli no to ja specjalnie bliżej nich podeszłem łapke zaczołem robić oni się patrzą jak prawie z niczym się męcze a ja do nich mówie : wiem chłopaki że jestem wielki [miałem wtedy 27 w bicu] no ale niestety nas pięknych jest mało może też kiedyś tacy będziecie... Koksy mało nie zjedli mnie śmiechem od tamtej pory zziomkowałem się z nimi i trenuję pod ich skrzydłami :] ogólnie jaja są na siłce =]