Siemka
uzupełniam zaległe wypiski
--------------------------------------------------------------------
Wtorek
Na treningu
45min. spokojnie-trening ok,tylko strasznie gorąco,masakryczna duchota,bardzo dużo piłem
Na siłowni:
1.wycisk lekki sok
s.r.3x10 pow.x30kg
s.w.2x6pow.x/40/45/50/55kg(razem 8 serii)
2.podciąganie sztangi wzdłuż tułowia
s.r.3x10pow.x10kg
s.w.8x8pow.x22kg
3.przysiady
s.r.3x10pow.x40kg
s.w.8x6pow.x55kg
4.rowerek
2x1min.
Trening bardzo udany,w ćwiczeniach wielostawowych skoki ciężaru o 5kg,na mniejsze partie po 2kg,ćwiczyło się dobrze,czułem zapas sił,tylko jeszcze większa duchota niż na dworze.
------------------------------------------------------------------
Środa
tempo 6x400m na przerwach 400m;2x800m na przerwie 800m -super się biegało,wreszcie poczułem siłę w nogach,to na pewno przez trening siłowy i powrót ćwiczenia siły biegowej,tego mi było trzeba
------------------------------------------------------------------
Czwartek
55min. spokojnie -spokojnie tuptałem,bez szaleństw,niestety ciąg dalszy katorgi z pogodą,ale trening ok
------------------------------------------------------------------
Piątek
wybieganie 100min. -tempo takie jak na wybieganiach,czyli lekko szybsze niż na spokojnych treningach,tego dnia odczułem km w nogach ale biegało się dobrze
------------------------------------------------------------------
Sobota
Na treningu biegowym
40min. spokojnie -
Na siłowni:
1-wiosłowanie sztangą
s.r. 3x10pow.x30kg
s.w. 8x6pow.x55kg
2-podciąganie na drążku wąsko podchwytem
6/6/6/6/4/4/4/4
3-pompki na poręczach
8x6pow.
4-spięcia brzucha leżąc
2x30pow.
Trening bardziej niż udany,skoki ciężarów takie jak poprzednio,tylko w pompkach na poręczach nie założyłem nic bo nie czułem za bardzo sił w tym ćwiczeniu,w podciąganiu lekki progresik,6 pow. o 1 serię więcej,bardzo fajnie się ćwiczyło,na koniec brzuch trochę pomęczyłem
------------------------------------------------------------------
Niedziela-
wolne
------------------------------------------------------------------
Poniedziałek-na treningu
siła biegowa:40' rozbiegania + +100-150m przebieżki+ 10' gim. rozciągającej + podbiegi 10x odp.3' + 15x-tak powinien wyglądać trening,ale nie czułem się tego dnia za bardzo na siłach,więc zrobiłem tylko 10x,już bez 15,wbiegało się dobrze,trening udany
------------------------------------------------------------------
Wtorek-
40min.spokojnie -spokojne tuptanie 40min
1.wycisk lekki sok
s.r.3x10 pow.x30kg
s.w.2x6pow.x40/45/50/55kg(razem 8 serii)
2.podciąganie sztangi wzdłuż tułowia
s.r.3x10pow.x10kg
s.w.8x8pow.x24kg
3.przysiady
s.r.3x10pow.x40kg
s.w.8x6pow.x60kg
4.rowerek
2x1min.
Dobry trening
-----------------------------------------------------------------
Środa czyli dziś
WB3(trening dzielony)4X3km przerwy 4' ostatnia minuta marsz -niestety nie dałem rady zrobić całego treningu,nie chciałem biegać na stadionie bo wiem,że byłoby za ciężko,także wymierzyłem ok 1,5km,czyli w 1 i 2 stronę daje 3km na drodze asfaltowej,mogłem się pomylić o ok 100-200m,pierwsze 3km ok,drugie 3km bardzo ciężko,trzeciego już nie dałem rady,hmm...niestety nie miałem tutaj kontroli nad tempem,uważam,że za mocno 2 pierwsze przebiegłem,za bardzo zaszalałem,nie mniej jednak trening uważam za udany,bo podjąłem próbę trzeci raz pobiec 3km,a to,że się nie udał to tylko i wyłącznie nauczka dla mnie,muszę coś wymyślić jak zrobić w następnym tygodniu ten trening i na pewno go lekko zmienię,udany też bo takie trening hartują przede wszystkim psychikę co uważam za ważny element treningów
------------------------------------------------------------------
Co do diety to nie rozpisywałem codziennie jak ona wyglądała bo od zeszłego tygodnia trzymam się schematu
1-pół kostki białego sera+otręby+muslei+płatki just fit i wszystko polane miodem
2-jajecznica sama lub z ryżem/makaronem
3-schabowe z surówką na zmianę z rybą
4-jakaś sałatka owocowa
5-2porcje gainera
To schemat którego będę się dalej trzymał i mi najbardziej odpowiada
Teraz jeszcze wracając do treningów chciałbym napisać,że nowy sposób trenowania spodobał mi się,odpowiadają mi takie treningi,troszkę dziwnie na początku się czułem wychodząc prawie codziennie biegać,ale teraz jest już ok,pod koniec 2 tygodnia odczułem dość mocno objętość tygodniową treningów,dlatego też w tym tygodniu w poniedziałek lekko zluzowałem,dziś też za bardzo nie wyszło po mojej myśli,rozluznienie,schłodzenie i rozciąganie wykonuję bardzo ale to bardzo porządnie tylko po cięższych treningach,po spokojnych nie a jeśli już to dość 'luzno'.Na siłowni też fajnie mi się ćwiczy,także prawie wszystko idzie w dobrą stronę.Prawie bo niepokoi mnie trochę jedna rzecz,mianowicie moja waga,waha się w granicach 74-75,5kg,miałem nadzieję,że przy tylu treningach w tygodniu troszkę schudnę,a tu lipton,jak dalej tak będzie to od sierpnia dodam jakiś spalacz tak żeby zjechać z wagą do ok 70-71kg,wiadomo,że o wiele lżej będzie mi się wtedy biegało,nie wiem co jest grane ale zaczyna mi waga zamiast spadać to rosnąc,dziwne....
to tyle
PS.Niedługo wstawię fotki
Zmieniony przez - Papecik w dniu 2010-07-21 23:18:54