''a on to zrobił dla strongmena po zdobyciu 3 tytułu Mistrza świata powiedział że jego celem jest zdobycie 5 razy tego trofeum dążył do tego i mu się udało''-w SM Pudzian jest postacią wybitną i jedyną,i ja nawet nie śmiem tego negować.Tylko że SM zajmuje sie on całe życie,tak jak wcześniej wymienieni CC i Mino zajmują sie MMA,zi to właśnie czyni tych 3 panów najlepszymi w swoim fachu:robią to w czym są najlepsi.Czy wydale Ci sie,że Mariusz teraz,nagle z najlepszego SM ma szanse stać sie najlepszym fighterem?prosze Cie...a nawet jeśli tak uważasz to pojedynek z Najmanem nie jest dla mnie żadnym potwierdzeniem Twych tez,szanuje Twój pogląd,ale wybacz napisałeś,że interesujesz sie MMA od walki Nastka czyli ładnych pare lat,ale(bez obrazy)sprawiasz wrażenie jakbyś interesował sie od grudnia.oczywiście szanuje Twoje zdanie i nie chce Ci w żaden sposób ubliżyć;)pozdro
Luz każdy ma prawo do swojego zdania.
Ja nie oceniam tego że on ma szanse być super fighterem chodzi mi głownie o to że jeżeli cos sobie obiecał to będzie do tego dążył a jego warunki psychiczne ( Świadomosc że jest sie najsilniejszym człowiekiem świata na pewno dodaje pewności) i fizyczne sa jak najbardziej na plus do tego celu aby ten sukces osiągnąć za X lat. Mogę się jednak mylić i może stać się tak że byle średniak go obije i wybije mu z głowy MMA jednak do tego momentu będę za nim. Nie ma wielu ludzi którzy po takim sukcesie jaki on odniósł próbują sił w innej dyscyplinie on nie spocznie na laurach będzie walczył dalej głęboko w to wierze.
Wracając do Mino. Bob sapp z pewnością wszyscy go znają gość king kong w sumie, futbolista który wykorzystywał tylko swoja siłę poturbował Minotauro cisnął nim o mate jak workiem i myślę że tylko swojemu wytrenowaniu kondycji i woli walki mino wytrzymał to uderzenie i wygrał tą walkę chce przez to powiedzieć że skoro taki Bob słabszy od Mariusza praktycznie bez techniki( nie mówie że Mariusz ma lepszą )
był wstanie dominować w tej walce to dlaczego Pudzian nie może za dwa lata ?
Luz każdy ma prawo do swojego zdania.
Ja nie oceniam tego że on ma szanse być super fighterem chodzi mi głownie o to że jeżeli cos sobie obiecał to będzie do tego dążył a jego warunki psychiczne ( Świadomosc że jest sie najsilniejszym człowiekiem świata na pewno dodaje pewności) i fizyczne sa jak najbardziej na plus do tego celu aby ten sukces osiągnąć za X lat. Mogę się jednak mylić i może stać się tak że byle średniak go obije i wybije mu z głowy MMA jednak do tego momentu będę za nim. Nie ma wielu ludzi którzy po takim sukcesie jaki on odniósł próbują sił w innej dyscyplinie on nie spocznie na laurach będzie walczył dalej głęboko w to wierze.
Wracając do Mino. Bob sapp z pewnością wszyscy go znają gość king kong w sumie, futbolista który wykorzystywał tylko swoja siłę poturbował Minotauro cisnął nim o mate jak workiem i myślę że tylko swojemu wytrenowaniu kondycji i woli walki mino wytrzymał to uderzenie i wygrał tą walkę chce przez to powiedzieć że skoro taki Bob słabszy od Mariusza praktycznie bez techniki( nie mówie że Mariusz ma lepszą )
był wstanie dominować w tej walce to dlaczego Pudzian nie może za dwa lata ?