witam! Puma albo ktoś inny ktoś się na tym zna, jak możesz\cie to spójrzcie na mój trening. przygotowuje się do testów do WSOWL (1000m, 10x10, podciąganie nachwytem). ze sportem mam do czynienia od dawna (piłka nożna, siłownia, basen), do testów mam jeszcze 1,5 roku. od pół roku przygotowuje się typowo pod wojsko:
pon, śr, pt - siłka
wt, czw, sob - biegi
trening na siłowni składa się z takich ćwiczeń jak: wiosłowanie na ławeczce,
wyciskanie na barki (mały ciężar), przysiady na hack-maszynie, pompki na poręczach, modlitewnik. ogólnie nie mogę robić ciężkich ćwiczeń wielostawowych (lekka skolioza). stosuje progresje, co 2 tygodnie zwiekszam ciężar zmniejszając liczbę powtórzeń, zmieniam również ćwiczenia i kolejność. żeby zwiększyć liczbę podciągnięć wykonuje trening Armstronga - w skrócie: ok 35 serii co daje 250 podciągnięć w tygodniu (obecnie robię 23 podciągnięcia nachwytem)
jeżeli chodzi o biegi to przez najbliższe 5 tygodni mam rozbieganie, a później trener od biegów z AWFu rozpisze mi jakiś trening (czasu na 1000 dawno nie mierzyłem, w 2 gimnazjum jak trenowałem nożną miałem 3:07 teraz pewnie koło 3:15\20)
Puma pisałeś, że należy mieć dietę - ja diety nie mam, a mimo to, w ciągu pół roku doszedłem z 15 podciągnięć do 23. nie żebym się chwalił, tylko czy dieta jest konieczna?
kupiłem sobie kreatyne (zamierzałem mieć dietę

kiedyś miałem, ale doszedłem do wniosku, że jak dostanę się do WSOWL to i tak nie będę mógł mieć diety, więc po co się teraz męczyć.

kreatyne mam więc kupioną (mono) w związku z tym, planowałem aby w styczniu 2011(7 miesięcy przed testami) zrobić sobie cykl (może na diecie) - i czy kreatyna (nawet bez diety) pomoże mi jeszcze poprawić ilość podciągnięć i czas na 1000? jeżeli zobaczę rezultaty, to następny cykl zrobię sobie na 8 tyg przed testami.
z góry wielkie dzięki za odpowiedzi!