Witam no myslalem ze tylko ja mam takiego pecha , i ze mam takie slabe kosci , a tu jednak sie mylilem , bo nie jestem sam z tym problemem . Choc duzo sie juz dowiedzialem na ten temat ( czytając te forum ) mam tez pytania :
A wiec tak mam 20 lat i zwracam się z pytaniem . Otoż tak , ponad 4 tygodnie ( 28 wrzesien ) temu na meczu piłki nożnej upadlem na bark i po wizycie w szpitalu ( zdjecie rtg ) wyszlo ze mam złamany obojczyk z przemieszczeniem ( konieczna operecja - zdziwiem sie bo ponoc operacje sa prz odłamach ). Od razu zostalem przyjety do szpitala , zabieg mialem na 3 dzien potem dali mi ten gips Dessalta , wypis ze szpitala dostalem po 10 dniach . Szwy mi sciagneli 15 paź . Zdjec nie mam gdyż jeszcze mam gips ( 2 tygodnie ) .Moje pytania to :
1. Czy moje złamanie naprawde było takie powazne * nastawienie i zespolenie lewego obojczyka drutem kirschnera + pętla druciana ( oto wykonany zabieg )
2. Czy od razu po sciągnieciu gipsu wyciagną mi te druty
3. Czy to normalne ze kawalek drutu przebil mi skore i troche wystaje ( ale nic nie boli )
4. Jakie jest prawdopodobieństwo ponownego złamania kości w tym miejscu
5. Czy
po zdjeciu gipsu moge wrocic do treningów ( piłka nożna + lekka siłownia )
6. Jak sie mają sprawy z odszkodowaniem czyli kiedy i gdzie sie zalatwia takie sprawy ( co jest potrzebne )
Za odpowiedz z góry dziekuje