Trenując dwubój jak i trójbój musisz liczyć się z tym że w tym wypadku hasło "sport to zdrowie" jest mało prawdziwe , łagodnie mówiąc . Musisz zdać sobie sprawę że na starość Twoje kości , stawy będą w dużo gorszym stanie niż u innych osób (chociaż nie jest to reguła), ale jak by nie patrzeć to każdy sport uprawiany zawodowo niesie ze sobą jakieś przykre konsekwencje , kolaże mają
skrzywienie kręgosłupa od garbienia się, piłkarze obolałe piszczele , kostki , itd. Mówi się że ciężarowcy są najbardziej narażeni na kontuzje , ale spójrzcie , piłkarz kończy kariere w wieku około 35 lat , a ilu jest trójboistów , strongmenów którzy mają 40-50 lat ?? , mysle ze znacznie więcej. Oczywiście człowiek nie został stworzony po to by przysiadać ze sztangą ważącą 300kg , jest to wręcz anomalia , ale skorą są ludzie na świecie którzy to potrafią to dlaczego nie pokazać tego światu?? , Sport to pasja . tryb życia , droga do skucesów/tytułów, jest ciężka , niezdrowa , wyczerpująca, ale kto myśli o bolącym kręgosłupie trzymając złoty medal?? , szczerze?, nikt , właśnie to jest niesamowite w sporcie , "cel uświęca środki", stojąc na pudle czujesz taką satysfakcje że reszta się nie liczy. Na koniec dodam jeszcze taką małą dygresję, o ile kulturystykę można trenować dla siebie, nie startując w żadnych zawodach , to uważam że dwubóista , trójbóista i każdy inny ciężarowiec swoje wysiłki powinien ukoronować medalem, jest to jednak niebezpieczny sport i osoba trenująca go nie może się poświęcać za darmo. (nie mam na mysli pieniędzy)