Moja modyfikacja wyglądala tak:
ćwiczylo nas dwóch. 1 robil serię, 2 przygotowywal następną stacje;
1 wchodzil na drugą stację, a 2 zaczynal na początkowej. I tak non stop. Wćwicząc w równym tempie można bylo zasówać prawie bez przerwy (najwyżej kilkanaście sekund na zmianę we dwóch ciężaru na mniejszy/większy).
Ale ktoś już wcześniej zasugerowal, żeby robić stopy po 30-40 s., bo można zemdleć.
I jest w tym dużo racji, bo po seri wykroków (na zmianę prawa-lewa), to jest razem 20 powt., mialem nieraz mroki przed oczami i musialem wyluzować.
W ogóle ciężar dobieraliśmy tak, żeby zrobić max 10 powt.
Cwiczyliśmy tak prawie caly rok szkolny i efekt byl taki, że masy widocznie nie przybylo (w ogóle jestem ektomorfik, a ćwiczyliśmy calkiem "na sucho") -zyskalem 1kg a obwody nie ruszyly (po prostu zwiększyla się
gęstość mięśni), ale zysk w ogólnej kondycji byl znaczny, a przyrost sily spektakularny.