Dzień 3ci, treningowy.
Od czego by tu zacząć.
Xtreme Stack +
NAG (godzina 7.50), standardowy zestaw śniadaniowy, który zaczyna mi wychodzić bokiem, hehe.
I pytanie - czy owsiane mogę zastąpić z rana ryżem? Szczerze powiedziawszy, mimo tego, iż znajduje się on w 5 na 6 możliwych posiłków, to zmiksowany z gainerem w blenderze mógłby być całkiem przyjemny.
Zajęcia, posiłek w stołówce (tak tak, setki dziwnych spojrzeń, przywykłem, hyhy) Z uwagi na późniejszy powrót niż przewidywany, po przed treningowym miałem tylko 40-minutową przerwę zanim to łyknąłem zestaw przed treningowy i po treningowy, prezentowane poniżej.
Przed: 4 kaplety Xtreme BCAA, NO-Xtreme (dzisiaj w szklance, miesza się całkiem przyzwoicie, mało piachu, a na nadmiar shakerów nie narzekam)
Po: 4 kaplety Xtreme BCAA, 6g Xtreme NAG, 155g Ultra Mass
Z powyższego zestawu nie opisywalem tylko pełnej porcji Ultra Massa, która krótko mówiąc wchodzi znakomicie. Lubię wszystko co skłodkie, a zatem taka porcja musi satysfakcjonować moje kubki smakowe
Trening 2
Nogi
-wyprosty podudzi siedząc 20,15,12+12-8 (
4,
5,
5->
4 sztabki)
-przysiad 20,15,12 (
60,
80,
100kg)
-uginanie podudzi lezac jednonóż 20, 6-8 (
4,
5 sztabek)
-ciagi na prostych nogach 2*25-15 (
60,
80kg)
-wyciskanie na sownicy 2*15(szeroko-wasko) 2*12, 2*10 (
100kg)
-spiecia lydek stojac 4*25-max 30 sekundowe przerwy (
60,
60,
60,
60kg)
-spiecia lydek siedząc 25,2*12-15 (
25kg)
Równa godzina na trening, bo siłownia czynna w soboty tylko 3h, a ja przekroczyłem jej próg własnie 60 minut przed zamknięciem.
Szybka rozgrzewka i jazda.
Wyprosty troszeczkę podmęczyły, obawiałem się tego przed siadami, ale teraz wiem, że to świetna rozgrzewka.
No i siady, W każdym ćwiczeniu ciężary takie, jak ich zakres przy nazwie ćwiczenia, a więc zakończyłem
100x12, wydaje mi się, że z zapasem. Dla mnie to sukces, ćwiczyć je zacząłem stosunkowo poźno, a przy mniejszej ilości powtórzeń nieźle to wygląda. Podudzia lajtowo, poza drugą serią. Dobrałem ciężar który wydawało mi się pokonam na te 6-8 powt. (na początku było to 6 sztabek), i o ile moc w dwugłowych była, to miałem straszne skurcze łydek, zresztą nie pierwszy raz przy tym ćwiczeniu, obniżyłem ciężar i wykonałem. Ciągi zabójcze, krótkie przerwy pomiędzy poprzednimi ćwiczeniami, plus 25 powtórzeń trochę poprzewracały mi w brzuchu. Ciężary lajtowe, i zero problemów jeśli chodzi o aspekt siłowy. Suwnica generalnie nie ciekawie, bo czułem się nieciekawie, i nie skumałem wypiski. Zrobiłem to metodą 15 powtórzeń szeroko, 15 powtórzeń wąsko bez przerwy (tylko na zmianę ustawienia nóg). Dwie takie serie, nogi się trzymały, ja mniej. Lekki wypoczynek, i łydki, czy jedna z najgorszych partii. Czuję je dobrze.
Dieta perfekcyjnie.
Filmiki z treningów myślę od przyszłego tygodnia. W poniedziałek, wtorek i środę mam próbne matury.
Jeszcze może wpadnę. Pozdrawiam