Czy mass monster Michał Krizo stanie na podium NY Pro 2026?

Michal Krizo znów budzi duże zainteresowanie przed New York Pro. Słowacki zawodnik Men’s Open pokazał ostatnio mocny trening ramion z Andrew Jackedem i Mike’em Sommerfeldem, co tylko podkręciło dyskusję o jego formie. Sama sesja treningowa nie wygrywa oczywiście zawodów, ale pokazuje, że Krizo jest w końcówce przygotowań aktywny, pełny i nadal prezentuje jedną ze swoich największych broni: potężne ramiona oraz bardzo masywną sylwetkę. Według relacji z treningu ćwiczenia były oparte na dużej objętości, kontroli ruchu i mocnym dopięciu bicepsów oraz tricepsów.

Jego największy atut to masa i efekt sceniczny

Krizo od dawna uchodzi za jednego z najbardziej imponujących „mass monsterów” w Men’s Open. Przy wzroście około 6’1” i wadze sceniczno przygotowawczej opisywanej w granicach 260–290 funtów ma rozmiar, który na scenie robi natychmiastowe wrażenie. Jeśli wniesie dobrą pełność, twardość i kontrolę brzucha, może być bardzo trudny do pokonania. To zawodnik, który nie musi „szukać” masy, bo tę już ma. Kluczowe będzie więc nie to, czy jest wystarczająco duży, ale czy pokaże odpowiednie docięcie, separację i prezentację sceniczną.

Co może mu przeszkodzić?

Największym znakiem zapytania pozostaje prezentacja i ogólny balans sylwetki. Samir Bannout zwracał Krizo uwagę właśnie na pozowanie i sceniczne ustawienie sylwetki, bo przy tak dużej masie detale oraz sposób pokazania proporcji mogą zdecydować o miejscu. W zawodach tej rangi nie wystarczy wyglądać potężnie na treningu. Trzeba jeszcze dobrze wypaść przy porównaniach, utrzymać formę pod światłem i nie oddać punktów przez słabszą kontrolę pozycji.

Czy może wygrać?

https://youtu.be/5ZALq_rHkjk

Może. I to nie są tylko puste oczekiwania fanów. Krizo był trzeci na New York Pro w 2025 roku, wygrał British Grand Prix Pro i ma już kwalifikację na Olympię 2026, więc jego pozycja sportowa jest mocna. Jeśli poprawił pozowanie, zachował pełnię i przyjdzie lepiej docięty niż rok wcześniej, ma argumenty na zwycięstwo. Nie jest jednak zawodnikiem bez słabych punktów.

Przy rywalach o lepszej linii, proporcjach i prezentacji może przegrać, nawet jeśli będzie większy. Najbardziej uczciwa ocena: Krizo jest jednym z głównych kandydatów do wygrania New York Pro 2026, ale o tytule zdecyduje forma w dniu zawodów, nie sam rozmiar ani hype z treningów.

electro

Warto przeczytać

Komentarze (1)
kadafi2

Nie wygra, nie ma szans z Tonio Burtonem no sorry. Krizo ma kilka wad: słabe plecy, dziwne proporcje, o okropnej sekcji środkowej nie wspomnę. To jest topowy kulturysta, ale do najlepszego mu dużo brakuje. No, ale łapy faktycznie ma na poziomie Nicka. Wyglądają kosmicznie.